Co zmienia Dyrektywa (UE) 2024/825 w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej?
Klienci branży zoologicznej coraz częściej oczekują, że karma, żwirek czy smycz będą „lepsze dla środowiska”. To dobra wiadomość – pod warunkiem, że zielone hasła na etykiecie są prawdziwe i możliwe do sprawdzenia. Dyrektywa (UE) 2024/825 zaostrza zasady komunikacji środowiskowej (czyli ogranicza pseudoekologiczny marketing) oraz porządkuje informowanie o trwałości, naprawach i aktualizacjach w produktach z elementami cyfrowymi. W Polsce wdrożenie ma nastąpić przez nowelizację dwóch ustaw konsumenckich.
Kiedy te przepisy zaczną obowiązywać?
Dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie mają przyjąć i opublikować przepisy wdrażające do 27 marca 2026 r., a stosować je od 27 września 2026 r. Polski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (z 16 grudnia 2025 r.) zakłada rozpoczęcie stosowania tych przepisów właśnie 27 września 2026 r.
WSKAZÓWKA! Etykiety, opisy produktów w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz materiały reklamowe (papierowe i elektroniczne) warto przejrzeć już teraz.
Pięć zakazów pseudoekologicznego marketingu
Dyrektywa dopisuje (załącznik I do dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów) do tzw. czarnej listy praktyk zakazanych w każdych okolicznościach schematy, które szczególnie łatwo „wpadają” na opakowania i do reklam:
• „Eko” bez doprecyzowania: same hasła typu „przyjazne dla środowiska”, „zielone” nie wystarczą. Jeśli firma nie potrafi sensownie wykazać efektywności ekologicznej wyrobu, to lepiej tak nie pisać. A jeżeli ma podstawy, to dodać od razu obok hasła, co dokładnie oznacza to „eko” i na czym polega w tym konkretnym produkcie.
• „Neutralne dla klimatu” oparte na kompensowaniu emisji: zakazane ma być twierdzenie o neutralnym/pozytywnym wpływie pod kątem emisji gazów cieplarnianych, gdy argumentem jest wyłącznie kompensowanie emisji poza łańcuchem wartości (np. „posadziliśmy drzewa”).
• Efekt „halo”: nie wolno sugerować, że cały produkt lub cała firma jest „eko”, gdy realnie chodzi tylko o jeden element, np. tylko o opakowanie z recyklingu albo tylko o jedną linię produktów.
• Samozwańcze „eko znaczki”: zakazane ma być używanie własnych „zielonych odznak” (typu „EcoFriendly”, „Green” czy „W zgodzie z naturą”) bez systemu certyfikacji albo bez ustanowienia takiego oznaczenia przez organ publiczny. Sama grafika, nazwa czy znak jakości nie wystarczy.
• „Chwalimy się tym, co i tak jest obowiązkowe”: nie można sprzedawać jako wyjątkowej zalety czegoś, co jest standardem wymaganym przez prawo dla całej kategorii produktów. Komunikaty typu „zgodne z prawem UE” jako przewaga będą ryzykowne, bo to po prostu obowiązek do spełnienia przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu.
WAŻNE! Od 27 września 2026 r. hasła typu „eko”, „zielone”, „przyjazne dla środowiska” czy „neutralne klimatycznie” będą mogły być używane tylko wtedy, gdy firma potrafi je jasno wyjaśnić i udowodnić. Nie wystarczy ogólne wrażenie aniwłasny „zielony” znaczek.
Porównania i rankingi: „najbardziej ekologiczna karma” pod lupą
Jeżeli firma porównuje produkty pod kątem cech środowiskowych lub społecznych (np. „mniejszy wpływ na klimat”, „bardziej recyklingowalne opakowanie”), konsument ma otrzymać istotne informacje: metodę porównania, wskazanie produktów objętych porównaniem oraz ich dostawców, a także działania zapewniające aktualność danych. W praktyce oznacza to: porównanie musi być policzone, opisane i możliwe do obrony, także w sprzedaży internetowej.
Nie tylko „eko”. Również trwałość i naprawy czy aktualizacje w produktach typu smart
Nowe przepisy obejmują też praktyki związane z trwałością wyrobu i oprogramowaniem. Dla branży zoologicznej to ważne, bo rośnie sprzedaż podajników karmy, fontann, nadajników GPS czy zabawek elektronicznych. Na czarną listę trafiają m.in. sytuacje, gdy przedsiębiorca zataja, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie urządzenia albo przedstawia ją jako niezbędną, choć ta aktualizacja jedynie dodaje jakieś funkcje. Ryzykowne są też hasła o trwałości i naprawialności, jeśli nie są prawdziwe. Chodzi zarówno o proste komunikaty, typu „bardzo trwałe”, „na lata”, „wyjątkowo odporne”, „łatwe w naprawie”, jak i o bardziej „techniczne” zapewnienia, np. że dany automat do karmienia, fontanna czy lokalizator dla zwierząt będzie działał przez określony czas, że części zamienne są dostępne, że sprzęt da się naprawić w rozsądnym koszcie albo że serwis jest realnie osiągalny. Jeśli w rzeczywistości producent nie przewiduje napraw, nie zapewnia części, urządzenie jest konstrukcyjnie jednorazowe, a po krótkim czasie wsparcie się kończy – takie przekazy mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd.
Co zrobić już dziś, żeby przygotować się na nowe przepisy?
Sześć kroków, które zwykle najszybciej porządkują komunikację w firmie:
Zebranie w jednym miejscu wszystkich „zielonych” i „etycznych” haseł stosowanych przy produktach: na opakowaniu, w sklepie internetowym, w reklamach oraz w grafice (np. listki, ziemia, kolorystyka, symbole).
Jeśli firma używa ogólników (np. „ekologiczne”, „zrównoważone”), dobrze jest zamienić je na prosty konkret: co dokładnie jest lepsze, w jakim zakresie i na jakiej podstawie (liczby, certyfikat, badanie). I podać te dane od razu tam, gdzie pada hasło.
Sprawdzenie komunikatów typu „neutralne klimatycznie”. Jeżeli opierają się głównie na kompensowaniu emisji (np. sadzeniu drzew lub zakupie certyfikatów), firma powinna rozważyć zmianę albo wycofanie takiego przekazu.
Audyt „zielonych znaczków” i deklaracji jakości. Jeśli to własny znak firmy, a nie element wiarygodnego systemu certyfikacji z niezależną kontrolą, może wymagać przebudowy albo usunięcia.
Przy stosowaniu porównań z innymi produktami („mniej emisji”, „bardziej recyklingowalne”, „najbardziej ekologiczne”) należy przygotować krótką notkę: jak liczone jest porównanie, jakie produkty obejmuje i skąd są dane – tak, by dało się ją pokazać klientowi w sklepie stacjonarnym czy w sprzedaży online.
Dla urządzeń z aplikacją lub oprogramowaniem (np. automatyczne podajniki, fontanny, lokalizatory) powinny być ustalone jasne zasady informowania o aktualizacjach: kiedy są, co zmieniają i czy mogą pogorszyć działanie urządzenia.
A tak naprawdę po co to wszystko?
Dyrektywa 2024/825 nie blokuje mówienia o środowisku. Blokuje zielone skróty myślowe, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Dla firm, które podejmują realne działania w zakresie ochrony środowiska, zmniejszenia emisji czy stosowania gospodarki obiegu zamkniętego, to w praktyce wzmocnienie ich wiarygodności w oczach konsumentów. Co przekłada się na zwiększenie przychodów i rozwój biznesu.
Wielu przedsiębiorców z branży zoologicznej rozważa wprowadzenie do obrotu karmy dla zwierząt pod własną marką. W praktyce takie rozwiązanie jest stosunkowo łatwe do wdrożenia, zwłaszcza gdy produkcja karmy zostaje zakontraktowana u zewnętrznego producenta.
Regulacje dotyczące karm dla zwierząt nie są w tym zakresie nadmiernie restrykcyjne. Nie oznacza to jednak, że sprzedaż karmy pod marką własną nie wiąże się z określonymi obowiązkami prawnymi. Warto je uwzględnić już na etapie planowania współpracy z producentem.
Wymogi rejestracyjne
Prowadzenie działalności związanej z karmami dla zwierząt – obejmującej m.in. zlecanie produkcji innym podmiotom, magazynowanie, sprzedaż detaliczną i hurtową, w tym sprzedaż online – wymaga spełnienia odpowiednich wymogów rejestracyjnych.
W zależności od zakresu działalności konieczna będzie rejestracja:
we właściwej miejscowo Inspekcji Weterynaryjnej (IW) albo
Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), a w niektórych przypadkach w obu tych organach.
Dodatkowo przedsiębiorca powinien zweryfikować, czy w konkretnym modelu działalności wymagane są także inne zgłoszenia, w szczególności do:
Urzędu Miar,
Urzędu Marszałkowskiego,
Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO).
Zakres wymaganych zgłoszeń zależy od rodzaju prowadzonej działalności oraz skali obrotu.
Wskazówka!
Warto sprawdzić przed startem:
czy firma jest prawidłowo zarejestrowana jako podmiot działający na rynku pasz,
czy etykieta jednoznacznie wskazuje podmiot odpowiedzialny,
czy dostępna jest pełna dokumentacja składu,
czy nazwa marki nie narusza cudzych praw.
Dry pet food. Dry kibble food in scoop.
Nazwa podmiotu na etykiecie
Poza zapewnieniem prawidłowego oznakowania karmy kluczowe znaczenie ma wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie. Zasady w tym zakresie reguluje rozporządzenie (WE) nr 767/2009 w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz.
W przypadku karm dla zwierząt domowych obowiązkowe jest podanie m.in.:
nazwy (firmy) i adresu podmiotu działającego na rynku pasz odpowiedzialnego za etykietowanie,
numeru zatwierdzenia zakładu tego podmiotu (jeżeli został nadany),
danych producenta albo numeru zatwierdzenia lub identyfikacyjnego producenta – jeżeli producent nie jest jednocześnie podmiotem odpowiedzialnym za etykietowanie.
Przepisy nie wskazują wprost, kto w każdej sytuacji powinien zostać uznany za podmiot odpowiedzialny. W praktyce jest to najczęściej podmiot, pod którego nazwą karma jest wprowadzana do obrotu. Ostateczne ustalenie zależy jednak od relacji biznesowej pomiędzy zamawiającym a producentem i powinno zostać jednoznacznie uregulowane w umowie.
Ważne!
Producent karmy odpowiada za proces wytwarzania, ale to podmiot wprowadzający produkt na rynek najczęściej ponosi konsekwencje kontroli administracyjnych.
Odpowiedzialność w przypadku kontroli i wycofania produktu
W przypadku zakwestionowania składu, oznakowania lub bezpieczeństwa karmy przez organy kontrolne w pierwszej kolejności adresatem działań organów będzie podmiot, pod którego marką produkt został wprowadzony do obrotu.
Nawet jeżeli produkcja karmy została zlecona zewnętrznemu producentowi, odpowiedzialność administracyjna i wizerunkowa co do zasady obciąża podmiot wprowadzający produkt na rynek. Z tego względu kluczowe znaczenie ma właściwe uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz procedur postępowania w umowie z producentem.
Umowa z producentem
Choć w praktyce rynkowej zdarza się, że współpraca z producentem odbywa się bez szczegółowej umowy, takie rozwiązanie wiąże się z istotnym ryzykiem dla zamawiającego.
Umowa powinna regulować nie tylko warunki handlowe (cenę, terminy i warunki dostaw), ale również:
wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie,
obowiązki związane ze zgłoszeniami do właściwych organów,
procedury reklamacyjne i zasady wycofania produktu z rynku,
odpowiedzialność stron w przypadku zakwestionowania składu lub oznakowania karmy przez organy kontrolne.
Dobrze przygotowana umowa stanowi podstawowe narzędzie ograniczania ryzyka prawnego.
Kontrola składu i dokumentacji
Podmiot wprowadzający karmę do obrotu powinien posiadać dostęp do dokumentacji potwierdzającej zgodność produktu z przepisami, w tym do specyfikacji składu oraz deklaracji producenta. Brak takiej dokumentacji może istotnie utrudnić obronę stanowiska przedsiębiorcy w przypadku kontroli, nawet jeżeli faktyczna produkcja karmy została powierzona innemu podmiotowi.
Dry kibble pet food. Dog or cat food in scoop on a wooden table.
Znak towarowy
Wprowadzając karmę pod marką własną, warto zadbać o ochronę nazwy jako znaku towarowego. Rejestracja może nastąpić na poziomie krajowym, unijnym lub międzynarodowym. Niezależnie od decyzji o rejestracji przedsiębiorca powinien upewnić się, że używane oznaczenie nie narusza praw osób trzecich. W tym celu często konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniej analizy prawnej. Ochrona marki nie musi ograniczać się wyłącznie do znaku towarowego – możliwe jest również rozważenie ochrony opakowania, np. jako wzoru.
Karma bytowa a karma dietetyczna
Należy pamiętać, że odmienne wymogi mogą dotyczyć karm dietetycznych (weterynaryjnych), które podlegają dodatkowym regulacjom w zakresie składu, oznakowania i przeznaczenia. Wprowadzenie takiego produktu na rynek wymaga każdorazowo odrębnej analizy prawnej.
Sprzedaż online
W przypadku sprzedaży karmy pod marką własną za pośrednictwem sklepu internetowego należy dodatkowo uwzględnić obowiązki informacyjne wynikające z przepisów o ochronie konsumentów.
Podsumowanie
Planując sprzedaż karmy pod marką własną, warto w szczególności pamiętać o:
dopełnieniu obowiązków rejestracyjnych,
jednoznacznym ustaleniu, kto jest podmiotem odpowiedzialnym za oznakowanie,
czym jest EUDR (EU Deforestation Regulation – Rozporządzenie UE o wylesianiu), jaki był cel jego powstania i dlaczego zahacza o branżę zoologiczną,
od kiedy zacznie realnie obowiązywać,
jak w 2 minuty sprawdzić, czy Twój wyrób gotowy lub surowiec jest objęty wymaganiami EUDR,
co w skrócie muszą zrobić importerzy, producenci i dystrybutorzy produktów pet w UE.
EUDR w pigułce
EUDR to unijne rozporządzenie o „produktach niepowodujących wylesiania”. Zgodnie z jego wymaganiami nie będzie można wprowadzać na teren UE (import spoza UE, produkcja w UE), wywozić z terenu UE lub udostępniać na terenie UE określonych wyrobów (tzw. produktów odnośnych), jeśli nie da się wykazać, że surowce (tzw. towary odnośne: bydło, kawa, kakao, soja, palma olejowa, kauczuk naturalny, drewno), z których wytworzono te produkty odnośne, nie powodują wylesiania – czyli pochodzą z produkcji na gruntach na całym świecie, które nie zostały wylesione po 31 grudnia 2020, oraz że są zgodne z przepisami kraju produkcji i mają złożone oświadczenie o należytej staranności DDS (Due Diligence Statement).
Od kiedy rozpoczyna się stosowanie przepisów EUDR?
Rozporządzenie EUDR weszło w życie z dniem 29 czerwca 2023, ale termin rozpoczęcia stosowania przepisów przesunięto (po ostatnich zmianach z 19 grudnia 2025) na dzień 30 grudnia 2026 dla dużych i średnich przedsiębiorstw oraz na 30 czerwca 2027 dla mikro i małych firm.
W praktyce jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że mikro i małe firmy, które są umiejscowione w łańcuchach dostaw dużych i średnich firm, mogą zostać poproszone przez swoich partnerów biznesowych o wcześniejsze przygotowanie się (czyli do 30 grudnia 2026) do spełniania wymagań tego rozporządzenia.
Sprawdzamy, czy nasz wyrób gotowy lub surowiec podlega pod EUDR
Do rozporządzenia EUDR dodano załącznik I, w którym znajduje się tabela z numerami kodów CN (Nomenklatura scalona) produktów odnośnych. Jeżeli kodu CN naszego wyrobu gotowego lub naszego surowca, który produkujemy na terenie UE lub importujemy spoza UE, nie ma na tej liście, to znaczy, że nie podlegamy pod wymagania rozporządzenia EUDR. W momencie, gdy znajdziemy w tabeli kod CN naszego wyrobu gotowego lub surowca produkowanego przez nas na terenie UE lub sprowadzonego bezpośrednio przez naszą firmę spoza UE, to znaczy, że jesteśmy objęci wymaganiami rozporządzenia EUDR. I czeka nas sporo pracy przy przygotowaniu się do spełniania tych wymagań.
Ważna kwestia: jeżeli używamy opakowań z tektury czy papieru do transportu lub ochrony naszych wyrobów (mowa tu zarówno o opakowaniach jednostkowych, jak i zbiorczych), to w stosunku do tych produktów nie obowiązują nas wymagania EUDR, bo to nie my wyprodukowaliśmy to opakowanie. Tu obowiązek spoczywa właśnie na producencie opakowania. Ale jeżeli samodzielnie sprowadzimy opakowanie spoza UE, to już obowiązują nas wymagania EUDR. Nawet jeżeli zrobimy to wyłącznie do własnego użytku (opakowania czy ochrony naszych wyrobów), a nasze wyroby gotowe nie podlegają pod EUDR. Takie same scenariusze obowiązują dla palet drewnianych – produkujemy je w UE, sprzedajemy je poza UE lub sprowadzamy je spoza UE – mamy obowiązki EUDR. Jesteśmy ich użytkownikami – nie mamy w stosunku do nich obowiązków EUDR.
Wyłączeniu spod wymagań rozporządzenia EUDR podlegają produkty z bambusa oraz produkty z papieru czy tektury, które w stu procentach są wytworzone z materiału pochodzącego z recyklingu.
Przykładowe wyroby gotowe z branży pet i ich podległość pod EUDR
Zabawki/gryzaki z kauczuku naturalnego – mają kod CN ex 4016, który znajduje się w tabeli w załączniku I. Ich produkcja w UE, wywóz z UE, import spoza UE oraz udostępnianie na rynku UE (np. w sklepach zoologicznych czy sklepach sieci handlowych) są objęte wymaganiami EUDR.
Akcesoria z drewna, typu drewniane budy dla psów, drewniane woliery dla psów, kotów czy królików – ich kod CN 4421 znajduje się w tabeli w załączniku I, więc również podlegają pod wymagania EUDR.
Karma dla zwierząt (mokra i sucha) – ma przypisany kod CN 2309, którego nie znajdziemy w tabeli w załączniku I, więc nie podlega pod EUDR, nawet jeżeli będzie miała w składzie np. podroby wołowe (kod CN 0206), soję (kod CN 1201) czy olej palmowy (kod CN 1511). Ale jeżeli samodzielnie importujemy spoza UE podroby wołowe, soję czy olej palmowy, to ta czynność kwalifikuje nas pod konieczność spełniania wymagań rozporządzenia EUDR.
Akcesoria/zabawki z tworzyw sztucznych, z elementami z kauczuku naturalnego, drewna czy papieru – mają kod CN 3926, którego nie ma w załączniku I. Nie podlegają więc pod rozporządzenie EUDR, mimo że posiadają elementy z kauczuku czy drewna, które to surowce są objęte EUDR. Chyba że ponownie mamy do czynienia z sytuacją jak powyżej, czyli samodzielnie importujemy spoza UE kauczuk czy drewno i jego pochodne jako surowce.
Kto ma obowiązki (w dużym skrócie)
Jeżeli sprowadzasz z kraju spoza UE wyrób gotowy/surowiec z załącznika I, to najczęściej jesteś podmiotem (operatorem) – musisz zebrać informacje o pochodzeniu (w tym dane geolokalizacyjne) np. drzewa, z którego powstał Twój wyrób gotowy, ocenić, czy istnieje ryzyko, że wyrób gotowy lub surowiec może powodować wylesianie np. w Brazylii, w razie potrzeby je ograniczyć i złożyć oświadczenie należytej staranności DDS przed wprowadzeniem na rynek w unijnym systemie informatycznym TRACES.
Jeśli tylko dystrybuujesz w UE (hurtownia/sklep zoologiczny/sieć handlowa), zwykle działasz jako podmiot handlowy (trader) i Twoim obowiązkiem jest gromadzenie i przechowywanie przez okres 5 lat numerów referencyjnych oświadczeń DDS (w określonych przypadkach), danych o Twoich dostawcach wyrobów objętych EUDR oraz danych o Twoich odbiorcach (ale tych biznesowych, a nie konsumentach końcowych).
Sankcje za nieprzestrzeganie wymagań rozporządzenia EUDR mogą obejmować m.in. wycofanie wyrobu z rynku, niedopuszczenie do wprowadzenia wyrobu na teren UE, konfiskatę przychodów ze sprzedaży wyrobów niezgodnych z EUDR, karę finansową w wysokości nawet 4% całkowitego rocznego przychodu Twojej firmy za rok wcześniejszy.
autor: Michał Kowański, Ekspert ds. EUDR, Manager Działu Regulacji Zrównoważonego Rozwoju w Centrum Prawa Żywnościowego i Produktowego A. Szymecka-Wesołowska, D. Szostek sp. k.
Podstawa prawna:
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1115 z dnia 31 maja 2023 r. w sprawie udostępniania na rynku unijnym i wywozu z Unii niektórych towarów i produktów związanych z wylesianiem i degradacją lasów.
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/2650 z dnia 19 grudnia 2025 r. zmieniające rozporządzenie (UE) 2023/1115 w odniesieniu do niektórych obowiązków podmiotów i podmiotów handlowych.
Z tego artykułu dowiesz się: • kiedy gratis staje się promocją i jak to poprawnie oznaczyć, • jakie obowiązki informacyjne ma sprzedawca, • jak łączyć akcje marketingowe z przepisami podatkowymi.
Prezenty i gratisy stały się stałym elementem działań marketingowych w branży zoologicznej. Pomagają wyróżnić ofertę, zwiększyć konwersję i budować relacje z klientami. Warto jednak pamiętać, że każde darmowe świadczenie podlega określonym zasadom, zarówno informacyjnym, jak i podatkowym. Nie wszystkie działania, które w handlu traktujemy jako drobny gest, są w świetle prawa takimi samymi „drobnostkami”. Ten artykuł wyjaśnia, kiedy gratis staje się promocją, jakie obowiązki ciążą na sprzedawcy oraz jak planować akcje prezentowe tak, aby były zgodne z przepisami i bezpieczne dla Twojego sklepu.
Co oznaczają pojęcia „prezent” i „gratis”?
Przepisy nie definiują nam, czym dokładnie jest prezent czy gratis – mamy w każdym razie do czynienia z formą darowizny. Dlatego w każdym przypadku warto dokładnie przyjrzeć się, z jaką sytuacją oraz produktem mamy do czynienia, i na tej podstawie określać poszczególne obowiązki sprzedawcy.
Obowiązki informacyjne
W poprzednim numerze PetInsidera opisywaliśmy zasady informowania o obniżonych cenach w ramach Black Friday’owych promocji. Wskazane tam wytyczne Komisji Europejskiej oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów są pomocne także w przypadku gratisów i prezentów.
Wytyczne wymieniają również okoliczności, w których przedsiębiorcy są zwolnieni z informowania o obniżce ceny. Należą do nich sytuacje takie jak oferty wiązane (np. „kup 3 i odbierz 1 gratis”) czy oferowanie spersonalizowanych preferencyjnych warunków cenowych indywidualnie dla danego konsumenta (np. z okazji świąt). Dlategow wielu przypadkach dostarczanie konsumentom lub profesjonalnym kontrahentom gratisów/prezentów nie rodzi konieczności wdrażania jakiś szczególnych sposobów informowania (np. przy wręczeniu gratisu fizycznie w sklepie).
Należy przy tym pamiętać, że jeśli rozdawanie gratisów/prezentów ma mieć miejsce przy sprzedaży internetowej, to wówczas konieczne będzie spisanie i opublikowaniezasad (regulaminu) przez organizatora promocji. Wymagają tego przepisy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Dlatego tego typu akcje warto zaplanować z wyprzedzeniem.
Ponadto dobrą praktyką będzie oznaczanie samych produktów, np. jako „gratis – nie do sprzedaży”. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć ryzyko sprzedawcy, gdy obdarowany postanowi sam sprzedać dalej produkt.
Uwaga: Co do zasady (dla większości kategorii produktów) nie ma zwolnień z obowiązku, aby każdy produkt, również taki gratisowy, był odpowiednio oznakowany. Ponadto, jeśli kompletujemy kosz prezentowy z różnymi produktami, to pamiętajmy, że formalnie trzeba zapewnić, aby na zewnętrznym opakowaniu były zamieszczone wszystkie niezbędne informacje o poszczególnych produktach wewnątrz.
Christmas gift. Congratulations.Top wiew of woman holding traditional decorated gift box. Wooden table with cane,fir branches,fir cone, and berries
Gratisy a podatki
Temat jest skomplikowany i dlatego z ostrożności każdą sytuację warto omówić indywidualnie z doradcami podatkowymi.
Podatek VAT
W przypadku prezentu o małej wartości, do 20 zł (cena jednostkowa nabycia towaru bez podatku, a gdy jej nie ma, to jednostkowy koszt wytworzenia – określone w momencie przekazywania towaru), co do zasady jest on zwolniony z VAT.
W przypadku prezentu o małej wartości, od 20 zł do 100 zł (cena jednostkowa wynosi do 20 zł, ale łączna wartość dla jednej osoby w ciągu roku nie przekracza 100 zł), co do zasady jest on zwolniony z VAT, o ile jest prowadzona ewidencja wszystkich przekazanych upominków (chodzi o weryfikację tożsamości obdarowanego).
W przypadku prezentu o wartości powyżej 100 zł (łącznej w ciągu roku) VAT już będzie należny…
Podatek dochodowy (PIT)
Prezenty/gratisy dla kontrahentów o wartości do 200 zł (brutto) są zwolnione z PIT. Droższe prezenty podlegają opodatkowaniu.
Prezenty/gratisy dla pracowników: tu wiele zależy od tego, z jakich środków są one finansowane. Jeśli przedsiębiorca nie ma zakładowego funduszu świadczeń socjalnych i finansuje prezenty ze środków obrotowych firmy, to wówczas co do zasady są one opodatkowane i oskładkowane.
Opłaty opakowaniowe
Produkty darmowe nie będą również zwolnione z różnych obowiązków związanych z wprowadzaniem do obrotu opakowań i produktów w opakowaniach, typu opłata produktowa czy recyklingowa. Na marginesie warto również dodać, że tego rodzaju zwolnień nie przewidują nowe regulacje, takie jak PPWR oraz ROP.
Podsumowanie
Prezenty i gratisy mogą skutecznie wspierać sprzedaż, ale wymagają świadomego podejścia. Każdy przekazywany produkt – nawet darmowy – podlega określonym obowiązkom informacyjnym, podatkowym i środowiskowym. W działaniach offline formalności są zwykle minimalne, natomiast w e-commerce konieczne jest przygotowanie regulaminu i jasne określenie zasad akcji. Warto również pamiętać o progach podatkowych dla prezentów oraz o braku zwolnień dotyczących opakowań. Odpowiednie zaplanowanie kampanii i konsultacja z doradcą podatkowym pozwolą prowadzić działania promocyjne bez ryzyka, tak aby gratis był realnym wsparciem sprzedaży, a nie źródłem prawnych komplikacji.
Z tego artykułu dowiesz się: • jak zgodnie z prawem informować o rabatach (nowe przepisy o najniższej cenie z 30 dni), • jakie sformułowania są ryzykowne w komunikacji marketingowej, • jak uniknąć kar od UOKiK za nieprawidłowe oznaczenia promocji.
Zgodnie z wymogami ustawy o informowaniu o cenach towarów i usługz 2014 roku istnieje prawny wymóg wyraźnego prezentowania cen w miejscu sprzedaży z zastrzeżeniem, że w przypadku obniżki należy wskazać również informację o najniższej cenie (towaru lub usługi) obowiązującej w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Od tej zasady przewidziane są dwa wyjątki:
jeżeli towar lub usługa były dostępne krócej niż 30 dni, to informacja o najniższej cenie dotyczy okresu od dnia rozpoczęcia oferowania towaru lub usługi do sprzedaży do dnia wprowadzenia obniżki (z wyłączeniem wznowienia sprzedaży);
jeżeli obniżka ceny dotyczy towarów ulegających szybkiemu zepsuciu lub o krótkim terminie przydatności (np. świeża karma), to informacja o najniższej cenie dotyczy ceny sprzed pierwszego zastosowania obniżki (cena pierwotna).
Wytyczne Komisji UE i Prezesa UOKiK
Wytyczne Komisji Europejskiej oraz Prezesa UOKiK pozwalają lepiej zrozumieć sposób stosowania omawianych przepisów.
Dzięki wytycznym dowiadujemy się, że obniżka ceny wymuszająca obowiązek informacyjny może być ogłoszona na różne sposoby: w ujęciu procentowym („−30%”), kwotowym („50 zł mniej”), graficznym – jako przekreślenie („100 zł 200 zł”), a nawet poprzez odniesienie do składników ceny, np. „taniej o VAT”. Jeśli z kolei obejmujemy promocją część asortymentu, to kategorie podlegające obniżce powinny być wyraźnie sprecyzowane (np. hasło „−10% na produkty dla zwierząt” może być uznane za mało dokładne, ponieważ może odnosić się zarówno do karmy, kosmetyków, jak i smyczy).
Przewodnik wyjaśnia również, jak należy informować o obniżce cen w przypadku sprzedaży za pośrednictwem różnych kanałów lub punktów sprzedaży (np. sklep stacjonarny i online). Obowiązek informacyjny dotyczy wówczas odrębnie każdego kanału sprzedażowego bądź punktu sprzedaży. Najniższą cenę z ostatnich 30 dni należy ustalić osobno dla sprzedaży przez internet i osobno dla sprzedaży stacjonarnej.
Wytyczne wymieniają również okoliczności, w których przedsiębiorcy są zwolnieni z informowania o obniżce ceny:
gdy stosują ogólne hasła marketingowe (np. „najniższe ceny tylko u nas!”);
w przypadku ofert wiązanych (np. „kup 3 i odbierz 1 gratis”);
w odniesieniu do niektórych programów lojalnościowych (np. w ramach wykorzystania punktów lojalnościowych);
jeśli oferują spersonalizowane, preferencyjne warunki cenowe indywidualnie dla danego konsumenta (np. z okazji rocznicy subskrypcji).
Z kolei wskazówki Prezesa UOKiK podkreślają potrzebę jasnego zakomunikowania charakteru ustalonej najniższej ceny (zazwyczaj prezentowanej w formie przekreślonej) poprzez użycie stwierdzenia „najniższa cena w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki”. Ponadto wszystkie trzy informacje (tj.: komunikat promocyjny, cena aktualna i najniższa cena z okresu 30 dni przed wprowadzeniem obniżki) powinny być udostępniane w bezpośrednim sąsiedztwie.
Zgodność z wymogami promocji kontrolowana jest przez Inspekcję Handlową. Nadzór obejmuje zarówno sklepy stacjonarne, jak i działalność e-commerce. W przypadku naruszeń trzeba liczyć się z ryzykiem wysokich kar pieniężnych (do 40 000 zł od Inspekcji Handlowej przy „recydywie”) i nawet do 10% obrotu na podmiot i do 2 000 000 zł na osobę zarządzającą– od Prezesa UOKiK.
Thirty percent off sale special offer promotion poster design
Podsumowanie – o czym warto pamiętać
Black Friday i okres świąteczny to czas, gdy łatwo przesadzić z komunikacją „promocyjną”. Zanim jednak w sklepie lub online pojawi się informacja o rabacie, warto sprawdzić, czy nie narusza ona nowych przepisów. Kluczowe wnioski:
Zawsze podawaj najniższą cenę z ostatnich 30 dni – i jasno wskazuj, że to właśnie ta cena.
Dokładnie określ zakres promocji – unikaj ogólnikowych haseł typu „−10% na wszystko dla zwierząt”, jeśli obniżka nie dotyczy całego asortymentu.
Zachowaj spójność między kanałami sprzedaży – osobno ustal najniższą cenę dla sklepu internetowego i osobno dla punktu stacjonarnego.
Pamiętaj o wyjątkach – przy towarach szybko psujących się, nowych produktach czy akcjach lojalnościowych obowiązują inne zasady.
Nie wprowadzaj w błąd – nawet nieświadomie. Komunikaty typu „taniej o VAT” czy „najniższe ceny tylko dziś” powinny mieć rzeczywiste odzwierciedlenie w stanie faktycznym.
Dobrze przygotowana promocja nie tylko chroni przed karami, ale też buduje wiarygodność marki. A ta – w dłuższej perspektywie – przynosi więcej niż jednorazowy skok sprzedaży.
Alicja Michałowska prawnik w Centrum Prawa Żywnościowego i Produktowego A. Szymecka-Wesołowska, D. Szostek sp. k.
Dodatki paszowe to jeden z najbardziej regulowanych aspektów produkcji karm i pasz dla zwierząt. Przepisy w tym zakresie zmieniają się wyjątkowo często – tylko w 2025 roku zostały zaktualizowane już 31 razy! Każdy nowy składnik i każda forma chemiczna czy dawka wymagają zatwierdzenia przez Komisję Europejską, a brak śledzenia tych zmian może skutkować poważnymi konsekwencjami dla producentów i sprzedawców. Jakie są aktualne wymogi prawne dotyczące dodatków paszowych? Na co muszą zwrócić uwagę przedsiębiorcy zajmujący się sprzedażą karm dla zwierząt?
Z artykułu dowiesz się: • jakie zmiany wprowadza rozporządzenie (WE) nr 1831/2003 w sprawie dodatków paszowych, • dlaczego zatwierdzenia dodatków paszowych podlegają częstym zmianom, • jakie obowiązki mają sprzedawcy detaliczni w zakresie legalności sprzedawanych karm.
Rozporządzenie o dodatkach paszowych
Dopuszczalność i stosowanie dodatków paszowych reguluje Rozporządzenie (WE) nr 1831/2003 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie dodatków stosowanych w żywieniu zwierząt. Przede wszystkim wspomniane rozporządzenie określa, czym są te dodatki, tj. substancje, drobnoustroje lub preparaty, inne niż materiał paszowy i premiksy, które są celowo dodawane do paszy lub wody w celu pełnienia, w szczególności, jednej lub więcej funkcji (typu konserwanty, barwniki czy witaminy).
Zgodnie z rozporządzeniem dodatek paszowy może być wprowadzony do obrotu, przetwarzany lub stosowany tylko, jeżeli:
jest on objęty zezwoleniem wydanym przez Komisję Europejską;
spełnione są warunki stosowania określone w tym rozporządzeniu, chyba że w zezwoleniu postanowiono inaczej, oraz w zezwoleniu dla substancji; oraz
spełnione są warunki jego etykietowania.
Określone są następujące kategorie, w zależności od ich funkcji i właściwości:
dodatki technologiczne: wszystkie substancje dodawane do paszy do celów technologicznych;
dodatki sensoryczne: wszystkie substancje, których dodanie do paszy polepsza lub zmienia właściwości organoleptyczne paszy lub wizualne cechy żywności pochodzenia zwierzęcego;
dodatki dietetyczne;
dodatki zootechniczne: wszystkie dodatki stosowane, aby wpłynąć korzystnie na cechy użytkowe ze względu na dobry stan zdrowia zwierząt lub korzystnie wpłynąć na środowisko;
kokcydiostatyki i histomonostatyki.
WAŻNE Regulacje dotyczące dodatków paszowych są najczęściej zmieniającymi się wymogami dla pasz i karm dla zwierząt. Tylko w samym 2025 roku zostały zmienione już 31 razy!
Zatwierdzenia dodatków
Każdy dodatek jest zatwierdzany w drodze rozporządzenia wykonawczego do rozporządzenia nr 1831/2003. Takich rozporządzeń przez ostatnie dwie dekady wydano ok. 900. Tylko od początku 2025 roku opublikowano 31 aktów prawnych w tym zakresie!
Każde takie rozporządzenie określa m.in. dopuszczalne nazwy i formy chemiczne dodatku. Wskazuje ono także, dla jakiego gatunku zwierząt jest przeznaczony dany dodatek. Taka regulacja może również określać maksymalne dawki dodatku czy dodatkowe wymogi w zakresie znakowania.
Warto pamiętać, że większość zatwierdzeń przyznawanych jest na określony czas. Gdy zezwolenie nie jest przedłużane (odnawiane), to danego dodatku nie można już legalnie stosować w karmach. Oczywiście przepisy mogą określać terminy przejściowe na dostosowanie się przedsiębiorców do nowych wymogów.
Ponadto zdarza się, że zatwierdzenie jest zmieniane. Na przykład wcześniej dany dodatek był dopuszczalny tylko dla psów i kotów, a po zmianie jest tylko dla psów. Nie wszyscy producenci śledzą uważnie tego typu zmiany, a konsekwencje wykrycia nieprawidłowości mogą ponieść również sprzedawcy detaliczni.
Regulacje dotyczące karm dla zwierząt to jednak nie tylko rozporządzenie nr 1831/2003. Nawet nie tylko same akty prawa unijnego i polskiego. Ważne są również projekty nowych regulacji czy orzeczenia sądów. Comiesięczne podsumowanie zmian w tym zakresie znajdą Państwo również w biuletynie zmian prawa tworzonym przez Centrum Prawa Żywnościowego i Produktowego.
Konsekwencje dla sprzedawców za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących dodatków paszowych
Sprzedawcy detaliczni karm i pasz dla zwierząt mogą ponosić odpowiedzialność za legalność składu sprzedawanych produktów, nawet jeśli nie mają wpływu na ich recepturę. Brak znajomości zmieniających się regulacji dotyczących dodatków paszowych może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi.
Sprzedawca może ponieść konsekwencje, jeśli:
w jego ofercie znajdą się produkty zawierające niedozwolone lub niezarejestrowane dodatki,
etykieta produktu nie spełnia wymogów prawnych (np. brak informacji o dodatkach),
nie posiada dokumentacji potwierdzającej zgodność dodatków paszowych z regulacjami.
Kontrole i sankcje administracyjne
W Polsce nadzór nad przestrzeganiem przepisów dotyczących składu pasz i karm sprawują:
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) – kontroluje zgodność składu i etykietowania,
Państwowa Inspekcja Weterynaryjna – bada bezpieczeństwo pasz i ich wpływ na zdrowie zwierząt,
Inspekcja Handlowa – weryfikuje prawidłowość oznakowania i zgodność produktów z deklaracjami producentów.
Jeśli kontrola wykaże nieprawidłowości, inspektorzy mogą nakazać:
natychmiastowe wycofanie produktu z obrotu,
zmianę etykiet, jeśli wprowadzają klientów w błąd,
zniszczenie produktów, które zawierają nielegalne dodatki,
nałożenie kar finansowych, których wysokość zależy od skali naruszenia.
Odpowiedzialność finansowa i cywilna
Jeśli sprzedawca zostanie zobowiązany do wycofania produktu z obrotu lub poniesie inne straty wynikające z błędów producenta, może dochodzić odszkodowania.
Możliwość dochodzenia roszczeń od dostawcy – sprzedawca może żądać zwrotu kosztów związanych z wycofaniem produktu, zmianą oznakowania czy karami administracyjnymi.
Konieczność usunięcia wadliwego towaru – jeśli sprzedawca nie zastosuje się do nakazu organów kontrolnych, grożą mu dodatkowe sankcje.
Zapamiętaj!
Sprzedawca może odpowiadać za legalność składu sprzedawanych karm – nawet jeśli nie ma żadnego wpływu na recepturę produktu ani wiedzy o tym, jakie w rzeczywistości substancje oraz składniki zostały użyte.
W praktyce w przypadku otrzymania od IJHARS nakazu wycofania z obrotu czy zmiany etykiety produktu z niedozwolonym dodatkiem paszowym sprzedawca może dochodzić odszkodowania od dostawcy/producenta.