Wiedza, która napędza rynek zoologiczny.

Najważniejsze trendy, analizy rynku i nowości produktowe w jednym miejscu. Twój przewodnik po biznesie zoologicznym – od sklepu i hurtowni, po gabinet weterynaryjny.

Najnowszy numer

PetInsider — lipiec 2026

Wywiady, analizy rynku i praktyczne porady dla profesjonalistów branży zoologicznej.

Czytaj numer

NAJNOWSZE WPISY

NAJNOWSZE

Polecane artykuły

URINARY 200 wizual scaled

Problem, którego nie warto bagatelizować

Problemy z dolnymi drogami moczowymi u kotów należą do częstych przyczyn wizyt weterynaryjnych. Mogą obejmować zarówno przypadki o przebiegu przewlekłym i nawrotowym, jak i stany nagłe wymagające pilnej interwencji. Szacuje się, że zespół urologiczny (FLUTD) stanowi około 1,5–4,5% wizyt kotów w klinikach weterynaryjnych*.

To właśnie dlatego temat układu moczowego wymaga szczególnej uważności. U kota z objawami ze strony dolnych dróg moczowych nie chodzi wyłącznie o problem z pęcherzem, ale o grupę zaburzeń, które mogą różnić się przyczyną, przebiegiem i sposobem leczenia. Szczególnie niebezpieczna jest niedrożność cewki moczowej, która może bardzo szybko doprowadzić do pogorszenia stanu ogólnego i wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej.

* Źródło: https://www.frontiersin.org/journals/veterinary-science/articles/10.3389/fvets.2022.900847/.

Czym są problemy z dolnymi drogami moczowymi u kota

Pod pojęciem problemów z dolnymi drogami moczowymi kryją się zaburzenia dotyczące pęcherza i cewki moczowej. W praktyce mogą one mieć różne podłoże, dlatego tak ważne jest prawidłowe rozpoznanie przyczyny. Najczęściej diagnozuje się idiopatyczne zapalenie pęcherza, ale w tej grupie mieszczą się również kamica moczowa oraz niedrożność cewki moczowej.

kot

Statystyki!

Czy wiesz, że 55–69% kotów z zespołem urologicznym (FLUTD) cierpi na idiopatyczne zapalenie pęcherza moczowego, a 12–22% cierpi z powodu kamicy moczowej?*

To ważne także z punktu widzenia codziennej opieki. Nie każdy problem moczowy oznacza to samo i nie każdy będzie wymagał identycznego postępowania. Właśnie dlatego rola diety jest ważna, ale zawsze powinna być rozpatrywana w kontekście konkretnej przyczyny objawów.

* Źródło: https://magwet.pl/mw/39177,choroby-urologiczne-kotow-okiem-praktyka.

Objawy, które powinny zwrócić uwagę opiekuna

Objawy problemów z dolnymi drogami moczowymi bywają dość charakterystyczne, ale nie zawsze od razu są prawidłowo odczytywane przez opiekuna. To właśnie dlatego warto wiedzieć, na jakie sygnały zwracać uwagę, bo część z nich może świadczyć nie tylko o dyskomforcie, ale także o stanie wymagającym pilnej pomocy weterynaryjnej.

Do objawów, które powinny zwrócić uwagę opiekuna, należą przede wszystkim:
• częstsze korzystanie z kuwety,
• oddawanie niewielkich ilości moczu,
• wyraźne napinanie się lub bolesność przy oddawaniu moczu,
• wokalizowanie podczas korzystania z kuwety,
• obecność krwi w moczu,
• oddawanie moczu poza kuwetą,
• częste wylizywanie okolicy narządów płciowych,
• niepokój i objawy wyraźnego dyskomfortu.

Szczególnej czujności wymaga sytuacja, w której kot wielokrotnie próbuje oddać mocz, ale wydala go bardzo mało albo nie wydala go wcale. Taki stan należy traktować jako nagły i wymaga on pilnej pomocy weterynaryjnej.

Jak rozpoznaje się problem

Rozpoznanie chorób dolnych dróg moczowych wymaga ustalenia ich przyczyny. Podstawą jest badanie kota przez lekarza weterynarii, analiza moczu oraz – w zależności od przypadku – diagnostyka obrazowa. To ważne, ponieważ dalsze postępowanie zależy od tego, czy problem dotyczy idiopatycznego zapalenia pęcherza, kamicy struwitowej, szczawianów wapnia, czy niedrożności cewki moczowej.

W praktyce oznacza to, że nie każda dieta urinary będzie odpowiednia dla każdego kota. Przy struwitach dieta może wspierać rozpuszczanie złogów, natomiast przy szczawianach wapnia sama zmiana żywienia nie rozwiązuje problemu. U kotów z idiopatycznym zapaleniem pęcherza duże znaczenie mają nie tylko dieta i nawodnienie, ale również ograniczanie stresu oraz poprawa warunków środowiskowych.

brytyjczyk

Dlaczego dieta ma tak duże znaczenie

Nawracające epizody zespołu urologicznego kotów dotyczą ponad połowy pacjentów, niezależnie od przyczyny problemu. To właśnie dlatego odpowiednio dobrana dieta jest jednym z najważniejszych elementów postępowania, którego celem jest ograniczenie ryzyka nawrotów. Może ona zwiększać objętość i rozcieńczenie moczu, a w przypadku struwitów także wspierać ich rozpuszczanie. Duże znaczenie ma również mokra forma karmy, ponieważ sprzyja większemu poborowi wody, a to pozostaje jednym z kluczowych celów opieki nad kotem z problemami moczowymi*.

Warto pamiętać, że u kotów z tendencją do tworzenia się struwitów istotne są odpowiedni profil mineralny, wpływ diety na pH moczu i jej wysoka wilgotność. Natomiast przy idiopatycznym zapaleniu pęcherza ważne są nie tylko żywienie i nawodnienie, ale również ograniczanie stresu oraz poprawa warunków środowiskowych. To właśnie dlatego dieta powinna być elementem szerszego, świadomie prowadzonego postępowania.

* Źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7252222/.

Dieta a komfort życia i nawroty problemu

Znaczenie diety w tej kategorii nie sprowadza się wyłącznie do samego składu. Problemy z dolnymi drogami moczowymi mają wyraźną tendencję do nawrotów – w jednym z badań odnotowano je u 58,1% kotów z FLUTD, a idiopatyczne zapalenie pęcherza stanowiło około 60% rozpoznań w grupie kotów z ustaloną przyczyną objawów*. To bardzo wyraźnie pokazuje, że problem nie kończy się na jednym epizodzie i wymaga długofalowego postępowania.

Badania pokazują również, że odpowiednio sformułowane diety mogą wspierać rozpuszczanie struwitów i ograniczanie nawrotów objawów. Nie oznacza to, że sama dieta rozwiązuje każdy problem z dolnymi drogami moczowymi, ale pokazuje wyraźnie, że właściwie dobrane żywienie może realnie wspierać leczenie i codzienny komfort życia kota.

* Źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7252222.

Dlaczego przypadkowa karma nie jest najlepszym rozwiązaniem

kot brytyjski

Przy problemach z dolnymi drogami moczowymi nie wystarczy wybrać dowolnej karmy „na układ moczowy”. Badania pokazują, że sposób żywienia może realnie wpływać na ryzyko wystąpienia FLUTD – u kotów karmionych wyłącznie suchą karmą było ono 2,64 razy wyższe niż u zwierząt otrzymujących zarówno karmę suchą, jak i mokrą*. To właśnie dlatego w tej kategorii tak duże znaczenie mają wysoka wilgotność diety, wpływ na rozcieńczenie moczu, odpowiedni profil mineralny oraz dopasowanie żywienia do konkretnej przyczyny problemu.

* Źródło: https://magwet.pl/mw/39783,wplyw-suchej-i-mokrej-karmy-na-uklad-moczowy-kota.

Vet Gussto Urinary jako wsparcie w dietoterapii

W tej kategorii warto polecać rozwiązania, które rzeczywiście odpowiadają najważniejszym założeniom dietoterapii u kotów z problemami dolnych dróg moczowych. Vet Gussto Urinary to pełnowartościowa, kompletna dieta dla kotów z kamicą moczową, opracowana przy konsultacji dietetyków i lekarzy weterynarii w celu wsparcia leczenia struwitowej kamicy moczowej. Receptura obejmuje niską zawartość fosforu, obniżony poziom białka o wysokiej wartości biologicznej, wysoką wilgotność oraz dodatek DL-metioniny i żurawiny.

To istotne, ponieważ właśnie takie elementy mają duże znaczenie w codziennym żywieniu kota wymagającego wsparcia układu moczowego. Dodatkowym atutem jest mokra forma karmy, ważna tam, gdzie liczy się także wspieranie nawodnienia i zwiększanie objętości moczu. Recepturę można więc traktować jako przemyślaną propozycję do długofalowego wsparcia żywieniowego kotów wymagających uważnie dobranej diety urinary.

URINARY 200 wizual 1

Opinia eksperta

Vet Gussto Urinary to dieta, którą można rekomendować kotom wymagającym wsparcia żywieniowego przy problemach z dolnymi drogami moczowymi. Jej mocną stroną są mokra forma, wysoka wilgotność oraz receptura odpowiadająca na potrzeby kotów, u których ważne są zarówno kontrola środowiska moczu, jak i codzienny komfort żywienia. To rozwiązanie dobrze wpisujące się w potrzeby pacjentów, u których liczy się nie tylko skład, ale także praktyczne zastosowanie.

lek. wet. Dagmara Mieszkis

Co opiekun może zrobić w domu

W codziennej opiece nad kotem z problemami moczowymi najważniejsze są obserwacja i szybkie reagowanie. Opiekun powinien monitorować częstotliwość korzystania z kuwety, wielkość grudek, apetyt, poziom energii oraz ilość wypijanej wody. Równie istotne są mokra dieta, stały dostęp do świeżej wody, czyste kuwety i ograniczanie stresu. Zalecane są także częste, małe posiłki, kontrola masy ciała, utrzymywanie kuwet w czystości i unikanie dużych zmian w rutynie.

Dlaczego warto mieć kategorię urinary w ofercie sklepu

Z punktu widzenia sklepu zoologicznego kategoria urinary nie jest niszą. Dotyczy częstych i nawracających problemów, a opiekun kota z takim schorzeniem zwykle szuka rozwiązania do długofalowego stosowania. Dobrze zbudowana półka z dietami urinary to więc nie tylko poszerzenie oferty, ale realna odpowiedź na jedną z ważniejszych potrzeb zdrowotnych kotów.

Podsumowanie

Problemy z dolnymi drogami moczowymi u kotów wymagają trafnej diagnostyki i dobrze dobranego postępowania. W tym obrazie dieta odgrywa istotną rolę – może wspierać leczenie, ograniczać nawroty i poprawiać codzienny komfort życia kota. Vet Gussto Urinary można w tym kontekście pokazać jako dietę mokrą, kompletną i dobrze dopasowaną do potrzeb kotów wymagających wsparcia układu moczowego.

23 lipca, 2026
header petinsider 07 1920

Drodzy Czytelnicy

lipiec w branży zoologicznej to dobry moment, by spojrzeć na biznes szerzej niż tylko przez pryzmat codziennej sprzedaży. To czas planowania, selekcji i podejmowania decyzji, które w kolejnych miesiącach będą pracowały na rozwój sklepu, siłę oferty i przewagę konkurencyjną. Właśnie dlatego to wydanie PetInsidera poświęcamy targom PetExpo, ale nie jako wydarzeniu samemu w sobie. Patrzymy na nie jak na narzędzie do budowania konkretnych rezultatów.

Bo dobrze wykorzystane targi nie kończą się na obejrzeniu stoisk i zebraniu katalogów. Zaczynają się tam rozmowy, które prowadzą do konkretnych decyzji: jakie marki warto wprowadzić do oferty, które produkty mają realny potencjał sprzedażowy, jak pokazać wartość własnej marki, gdy klient porównuje wiele propozycji, i w jaki sposób planować spotkania, by targi nie były spacerem po hali, tylko dobrze zaprojektowanym działaniem biznesowym.

W tym numerze pokazujemy PetExpo właśnie z tej praktycznej strony. Przyglądamy się markom i stoiskom, które warto zauważyć, rozmawiamy o sile polskich producentów, analizujemy kategorię karm, przysmaków i produktów dla kotów, a także podpowiadamy, jak wykorzystać targi do rozwoju oferty dla kotów. To tematy, które łączy jedno: dziś nie wystarczy mieć szeroki wybór. Trzeba jeszcze wiedzieć, co naprawdę warto wybrać.

Nie uciekamy też od zagadnień, które coraz mocniej wpływają na codzienność branży. Sustainability przestaje być wyłącznie modnym hasłem i coraz częściej staje się realnym argumentem sprzedażowym. UX w sklepie stacjonarnym zaczyna decydować o komforcie zakupów i wartości koszyka. Z kolei regulacje, takie jak PPWR, przypominają, że rozwój rynku musi iść w parze z rosnącą odpowiedzialnością dystrybutorów i marek.

Oddajemy więc w Wasze ręce numer, który ma inspirować, ale przede wszystkim pomagać podejmować lepsze decyzje. Takie, które zaczynają się od rozmowy na targach, a kończą dobrze ułożoną półką, silniejszą ofertą i bardziej świadomie prowadzonym biznesem. Bo PetExpo, podobnie jak cały rynek zoologiczny, najlepiej wykorzystują ci, którzy przyjeżdżają tam nie tylko po wrażenia, ale po konkretny plan.

Spis artykułów - lipiec 2026

  1. PetExpo z planem. Od rozmów z wystawcami do konkretnych decyzji
  2. Jak pokazać wartość marki na PetExpo, gdy klient porównuje wiele ofert?
  3. Made in Poland. Polskie marki, które warto poznać na PetExpo
  4. Stoiska, których nie można pominąć. Przewodnik po markach i wystawcach PetExpo
  5. Sustinability w branży pet. Trend, moda czy realny argument sprzedażowy?
  6. Dziesiątki karm, jedna półka. Jak wybrać te, które naprawdę warto mieć w sklepie?
  7. Nowości branżowe
  8. Kot w centrum uwagi. Jak zmienia się rynek produktów dla kotów?
  9. Jak wykorzystać PetExpo do rozwoju kociej oferty w sklepie?
  10. Nie tylko smakołyk. Jak wybierać przysmaki, które pracują na sprzedaż
  11. Jak dieta wpływa na komfort życia kotów z nadwrażliwością pokarmową
  12. Betta Select. Najwyższa jakość wybrana przez Betta sp. z o. o.
  13. Jak umawiać spotkania targowe, zamiast liczyć na przypadkowy ruch?
  14. Jak zaprojektować ścieżkę UX klienta w sklepie stacjonarnym?
  15. PPWR – obowiązki dystrybutora produktów w opakowaniach
  16. Felieton
23 lipca, 2026
Brandly360 grafika2

Współczesny rynek zoologiczny przeniósł się na cyfrową półkę. O tym, który produkt trafi do koszyka klienta, decydują dziś zaawansowane mechanizmy wyszukiwarek, platformy marketplace oraz systemy rekomendacyjne oparte na sztucznej inteligencji. Podczas nadchodzących Targów PetExpo, 25 września, Miłosz Nowakowski (Sales Director w Brandly360) wyjaśni, w jaki sposób producenci i marki mogą wykorzystać monitoring rynku oraz analitykę e-commerce do budowania trwałej przewagi konkurencyjnej.

Rynek wart miliardy i nowe nawyki zakupowe

Branża produktów dla zwierząt w Polsce notuje wzrosty – w ciągu ostatniej dekady wartość samego rynku karm dla psów i kotów potroiła się, osiągając w 2024 roku poziom około 5 mld zł. Równolegle drastycznie skomplikowała się ścieżka zakupowa. Ta sama marka konkuruje jednocześnie w dziesiątkach e-sklepów, na platformach marketplace oraz u wielu partnerów handlowych.

Tradycyjne metody walki o klienta przestają wystarczać, co potwierdzają globalne statystyki:

  • Rewolucja w wyszukiwaniu.

Dane SparkToro wskazują, że już 60% zapytań w Google kończy się bez żadnego kliknięcia (zero-click). Użytkownicy czerpią wiedzę bezpośrednio z odpowiedzi generowanych przez AI.

  • Wartość klienta z AI.

Konsument pozyskany dzięki rekomendacji sztucznej inteligencji generuje nawet 4,4 razy większą wartość biznesową niż ten, który trafia na stronę z klasycznych wyników organicznych.

„W e-commerce walka o klienta rozpoczyna się na długo przed finalną transakcją. Produkty najpierw przechodzą przez sito algorytmów, które drobiazgowo weryfikują ceny, dostępność, jakość danych i ruchy konkurencji. W branży zoologicznej, bazującej na ogromnym zaufaniu, determinuje to pozycję rynkową całej marki. Podczas wystąpienia udowodnię, że brak widoczności w modelach AI oznacza po prostu oddanie pola konkurencji” – zaznacza Miłosz Nowakowski.

Prelekcja Brandly360

Prelekcja: „Kocia czujność” w branży PET. 6 powodów, dla których musisz monitorować rynek w erze AI

Wystąpienie eksperta Brandly360 skupi się na praktycznych mechanizmach rynkowych i twardych danych e-commerce. Uczestnicy poznają sześć konkretnych obszarów, które bezpośrednio wpływają na ekspozycję produktów w sieci:

  1. Realny monitoring i automatyzacja polityki cenowej.
  2. Stała kontrola dostępności asortymentu (out-of-stock).
  3. Optymalizacja i bogactwo danych produktowych (rich content).
  4. Przechwytywanie ruchu i analiza strategii konkurencji.
  5. Mechanizmy pozycjonowania ofert na platformach sprzedażowych.
  6. Kryteria selekcji stosowane przez boty i systemy AI.

Prelekcja odbędzie się 25 września i jest skierowana do producentów, właścicieli marek, dystrybutorów oraz menedżerów odpowiedzialnych za e-commerce, sprzedaż i marketing w sektorze zoologicznym.

O Brandly360:

Od lat zdejmujemy z barków marek i retailerów ciężar analizy rynkowej, dostarczając im gotową przewagę w najbardziej dynamicznych kategoriach. Łączymy technologię Business Intelligence z eksperckim doradztwem – nasi partnerzy zyskują natychmiastową czytelność działań konkurencji. Przekształcamy setki rozproszonych danych o cenach, promocjach, dostępności towaru, opiniach i contencie w czystą, rafinowaną wiedzę, gotową do wdrożenia w codziennych decyzjach handlowych na cyfrowej półce.

20 lipca, 2026

Marketing

Więcej z: Marketing →

Sprzedaż

Więcej z: Sprzedaż →
Nature’s Protection Superior Care White Dogs Insects Adult Small Breeds

Nature’s Protection Superior Care White Dogs Insects Adult Small Breeds

29 kwietnia, 2024
pies w sklepie scaled

Jak przygotować sklep na sezon wakacyjny?

22 czerwca, 2026
klient w sklepie scaled

Masz 7 sekund, żeby zatrzymać klienta – praktyczny poradnik

5 czerwca, 2026
mechanizm decyzji zakupowej scaled

Mechanizm decyzji zakupowej, czyli emocje wygrywają z logiką

20 maja, 2026
PetExpo 2026

Największe targi zoologiczne
w Polsce

Odwiedzając targi zoologiczne, zyskujesz bezpośredni dostęp do najnowszych produktów i technologii branży, a także możliwość nawiązania cennych kontaktów biznesowych i wymiany wiedzy z ekspertami z całej Europy.

25-27 września 2026 · Hala BCTW Bydgoszcz

Zwierzęta

Więcej z: Zwierzęta →

Prawo

Więcej z: Prawo →
ECO scaled

Co zmienia Dyrektywa (UE) 2024/825 w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej?

Klienci branży zoologicznej coraz częściej oczekują, że karma, żwirek czy smycz będą „lepsze dla środowiska”. To dobra wiadomość – pod warunkiem, że zielone hasła na etykiecie są prawdziwe i możliwe do sprawdzenia. Dyrektywa (UE) 2024/825 zaostrza zasady komunikacji środowiskowej (czyli ogranicza pseudoekologiczny marketing) oraz porządkuje informowanie o trwałości, naprawach i aktualizacjach w produktach z elementami cyfrowymi. W Polsce wdrożenie ma nastąpić przez nowelizację dwóch ustaw konsumenckich.

Kiedy te przepisy zaczną obowiązywać?

Dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie mają przyjąć i opublikować przepisy wdrażające do 27 marca 2026 r., a stosować je od 27 września 2026 r. Polski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (z 16 grudnia 2025 r.) zakłada rozpoczęcie stosowania tych przepisów właśnie 27 września 2026 r.

WSKAZÓWKA!
Etykiety, opisy produktów w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz materiały reklamowe (papierowe i elektroniczne) warto przejrzeć już teraz.

Pięć zakazów pseudoekologicznego marketingu

Dyrektywa dopisuje (załącznik I do dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów) do tzw. czarnej listy praktyk zakazanych w każdych okolicznościach schematy, które szczególnie łatwo „wpadają” na opakowania i do reklam:

•    „Eko” bez doprecyzowania: same hasła typu „przyjazne dla środowiska”, „zielone” nie wystarczą. Jeśli firma nie potrafi sensownie wykazać efektywności ekologicznej wyrobu, to lepiej tak nie pisać. A jeżeli ma podstawy, to dodać od razu obok hasła, co dokładnie oznacza to „eko” i na czym polega w tym konkretnym produkcie.

•    „Neutralne dla klimatu” oparte na kompensowaniu emisji: zakazane ma być twierdzenie o neutralnym/pozytywnym wpływie pod kątem emisji gazów cieplarnianych, gdy argumentem jest wyłącznie kompensowanie emisji poza łańcuchem wartości (np. „posadziliśmy drzewa”).

•    Efekt „halo”: nie wolno sugerować, że cały produkt lub cała firma jest „eko”, gdy realnie chodzi tylko o jeden element, np. tylko o opakowanie z recyklingu albo tylko o jedną linię produktów.

•    Samozwańcze „eko znaczki”: zakazane ma być używanie własnych „zielonych odznak” (typu „EcoFriendly”, „Green” czy „W zgodzie z naturą”) bez systemu certyfikacji albo bez ustanowienia takiego oznaczenia przez organ publiczny. Sama grafika, nazwa czy znak jakości nie wystarczy.

•    „Chwalimy się tym, co i tak jest obowiązkowe”: nie można sprzedawać jako wyjątkowej zalety czegoś, co jest standardem wymaganym przez prawo dla całej kategorii produktów. Komunikaty typu „zgodne z prawem UE” jako przewaga będą ryzykowne, bo to po prostu obowiązek do spełnienia przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu.

WAŻNE!
Od 27 września 2026 r. hasła typu „eko”, „zielone”, „przyjazne dla środowiska” czy „neutralne klimatycznie” będą mogły być używane tylko wtedy, gdy firma potrafi je jasno wyjaśnić i udowodnić. Nie wystarczy ogólne wrażenie aniwłasny „zielony” znaczek.

ekologia

Porównania i rankingi: „najbardziej ekologiczna karma” pod lupą

Jeżeli firma porównuje produkty pod kątem cech środowiskowych lub społecznych (np. „mniejszy wpływ na klimat”, „bardziej recyklingowalne opakowanie”), konsument ma otrzymać istotne informacje: metodę porównania, wskazanie produktów objętych porównaniem oraz ich dostawców, a także działania zapewniające aktualność danych. W praktyce oznacza to: porównanie musi być policzone, opisane i możliwe do obrony, także w sprzedaży internetowej.

Nie tylko „eko”. Również trwałość i naprawy czy aktualizacje w produktach typu smart

Nowe przepisy obejmują też praktyki związane z trwałością wyrobu i oprogramowaniem. Dla branży zoologicznej to ważne, bo rośnie sprzedaż podajników karmy, fontann, nadajników GPS czy zabawek elektronicznych. Na czarną listę trafiają m.in. sytuacje, gdy przedsiębiorca zataja, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie urządzenia albo przedstawia ją jako niezbędną, choć ta aktualizacja jedynie dodaje jakieś funkcje. Ryzykowne są też hasła o trwałości i naprawialności, jeśli nie są prawdziwe. Chodzi zarówno o proste komunikaty, typu „bardzo trwałe”, „na lata”, „wyjątkowo odporne”, „łatwe w naprawie”, jak i o bardziej „techniczne” zapewnienia, np. że dany automat do karmienia, fontanna czy lokalizator dla zwierząt będzie działał przez określony czas, że części zamienne są dostępne, że sprzęt da się naprawić w rozsądnym koszcie albo że serwis jest realnie osiągalny. Jeśli w rzeczywistości producent nie przewiduje napraw, nie zapewnia części, urządzenie jest konstrukcyjnie jednorazowe, a po krótkim czasie wsparcie się kończy – takie przekazy mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd.

Co zrobić już dziś, żeby przygotować się na nowe przepisy?

Sześć kroków, które zwykle najszybciej porządkują komunikację w firmie:

  1. Zebranie w jednym miejscu wszystkich „zielonych” i „etycznych” haseł stosowanych przy produktach: na opakowaniu, w sklepie internetowym, w reklamach oraz w grafice (np. listki, ziemia, kolorystyka, symbole).
  2. Jeśli firma używa ogólników (np. „ekologiczne”, „zrównoważone”), dobrze jest zamienić je na prosty konkret: co dokładnie jest lepsze, w jakim zakresie i na jakiej podstawie (liczby, certyfikat, badanie). I podać te dane od razu tam, gdzie pada hasło.
  3. Sprawdzenie komunikatów typu „neutralne klimatycznie”. Jeżeli opierają się głównie na kompensowaniu emisji (np. sadzeniu drzew lub zakupie certyfikatów), firma powinna rozważyć zmianę albo wycofanie takiego przekazu.
  4. Audyt „zielonych znaczków” i deklaracji jakości. Jeśli to własny znak firmy, a nie element wiarygodnego systemu certyfikacji z niezależną kontrolą, może wymagać przebudowy albo usunięcia.
  5. Przy stosowaniu porównań z innymi produktami („mniej emisji”, „bardziej recyklingowalne”, „najbardziej ekologiczne”) należy przygotować krótką notkę: jak liczone jest porównanie, jakie produkty obejmuje i skąd są dane – tak, by dało się ją pokazać klientowi w sklepie stacjonarnym czy w sprzedaży online.
  6. Dla urządzeń z aplikacją lub oprogramowaniem (np. automatyczne podajniki, fontanny, lokalizatory) powinny być ustalone jasne zasady informowania o aktualizacjach: kiedy są, co zmieniają i czy mogą pogorszyć działanie urządzenia.

A tak naprawdę po co to wszystko?

Dyrektywa 2024/825 nie blokuje mówienia o środowisku. Blokuje zielone skróty myślowe, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Dla firm, które podejmują realne działania w zakresie ochrony środowiska, zmniejszenia emisji czy stosowania gospodarki obiegu zamkniętego, to w praktyce wzmocnienie ich wiarygodności w oczach konsumentów. Co przekłada się na zwiększenie przychodów i rozwój biznesu.

27 kwietnia, 2026
AdobeStock 612957680 scaled

Wielu przedsiębiorców z branży zoologicznej rozważa wprowadzenie do obrotu karmy dla zwierząt pod własną marką. W praktyce takie rozwiązanie jest stosunkowo łatwe do wdrożenia, zwłaszcza gdy produkcja karmy zostaje zakontraktowana u zewnętrznego producenta.

Regulacje dotyczące karm dla zwierząt nie są w tym zakresie nadmiernie restrykcyjne. Nie oznacza to jednak, że sprzedaż karmy pod marką własną nie wiąże się z określonymi obowiązkami prawnymi. Warto je uwzględnić już na etapie planowania współpracy z producentem.

Wymogi rejestracyjne

Prowadzenie działalności związanej z karmami dla zwierząt – obejmującej m.in. zlecanie produkcji innym podmiotom, magazynowanie, sprzedaż detaliczną i hurtową, w tym sprzedaż online – wymaga spełnienia odpowiednich wymogów rejestracyjnych.

W zależności od zakresu działalności konieczna będzie rejestracja:

  • we właściwej miejscowo Inspekcji Weterynaryjnej (IW) albo
  • Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), a w niektórych przypadkach w obu tych organach.

Dodatkowo przedsiębiorca powinien zweryfikować, czy w konkretnym modelu działalności wymagane są także inne zgłoszenia, w szczególności do:

  • Urzędu Miar,
  • Urzędu Marszałkowskiego,
  • Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO).

Zakres wymaganych zgłoszeń zależy od rodzaju prowadzonej działalności oraz skali obrotu.

Wskazówka!

Warto sprawdzić przed startem:

  • czy firma jest prawidłowo zarejestrowana jako podmiot działający na rynku pasz,
  • czy etykieta jednoznacznie wskazuje podmiot odpowiedzialny,
  • czy dostępna jest pełna dokumentacja składu,
  • czy nazwa marki nie narusza cudzych praw.
karma marka wlasna
Dry pet food. Dry kibble food in scoop.

Nazwa podmiotu na etykiecie

Poza zapewnieniem prawidłowego oznakowania karmy kluczowe znaczenie ma wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie. Zasady w tym zakresie reguluje rozporządzenie (WE) nr 767/2009 w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz.

W przypadku karm dla zwierząt domowych obowiązkowe jest podanie m.in.:

  • nazwy (firmy) i adresu podmiotu działającego na rynku pasz odpowiedzialnego za etykietowanie,
  • numeru zatwierdzenia zakładu tego podmiotu (jeżeli został nadany),
  • danych producenta albo numeru zatwierdzenia lub identyfikacyjnego producenta – jeżeli producent nie jest jednocześnie podmiotem odpowiedzialnym za etykietowanie.

Przepisy nie wskazują wprost, kto w każdej sytuacji powinien zostać uznany za podmiot odpowiedzialny. W praktyce jest to najczęściej podmiot, pod którego nazwą karma jest wprowadzana do obrotu. Ostateczne ustalenie zależy jednak od relacji biznesowej pomiędzy zamawiającym a producentem i powinno zostać jednoznacznie uregulowane w umowie.

Ważne!

Producent karmy odpowiada za proces wytwarzania, ale to podmiot wprowadzający produkt na rynek najczęściej ponosi konsekwencje kontroli administracyjnych.

Odpowiedzialność w przypadku kontroli i wycofania produktu

W przypadku zakwestionowania składu, oznakowania lub bezpieczeństwa karmy przez organy kontrolne w pierwszej kolejności adresatem działań organów będzie podmiot, pod którego marką produkt został wprowadzony do obrotu.

Nawet jeżeli produkcja karmy została zlecona zewnętrznemu producentowi, odpowiedzialność administracyjna i wizerunkowa co do zasady obciąża podmiot wprowadzający produkt na rynek. Z tego względu kluczowe znaczenie ma właściwe uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz procedur postępowania w umowie z producentem.

Umowa z producentem

Choć w praktyce rynkowej zdarza się, że współpraca z producentem odbywa się bez szczegółowej umowy, takie rozwiązanie wiąże się z istotnym ryzykiem dla zamawiającego.

Umowa powinna regulować nie tylko warunki handlowe (cenę, terminy i warunki dostaw), ale również:

  • wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie,
  • obowiązki związane ze zgłoszeniami do właściwych organów,
  • procedury reklamacyjne i zasady wycofania produktu z rynku,
  • odpowiedzialność stron w przypadku zakwestionowania składu lub oznakowania karmy przez organy kontrolne.

Dobrze przygotowana umowa stanowi podstawowe narzędzie ograniczania ryzyka prawnego.

Kontrola składu i dokumentacji

Podmiot wprowadzający karmę do obrotu powinien posiadać dostęp do dokumentacji potwierdzającej zgodność produktu z przepisami, w tym do specyfikacji składu oraz deklaracji producenta. Brak takiej dokumentacji może istotnie utrudnić obronę stanowiska przedsiębiorcy w przypadku kontroli, nawet jeżeli faktyczna produkcja karmy została powierzona innemu podmiotowi.

sucha karma dla psa
Dry kibble pet food. Dog or cat food in scoop on a wooden table.

Znak towarowy

Wprowadzając karmę pod marką własną, warto zadbać o ochronę nazwy jako znaku towarowego. Rejestracja może nastąpić na poziomie krajowym, unijnym lub międzynarodowym. Niezależnie od decyzji o rejestracji przedsiębiorca powinien upewnić się, że używane oznaczenie nie narusza praw osób trzecich. W tym celu często konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniej analizy prawnej. Ochrona marki nie musi ograniczać się wyłącznie do znaku towarowego – możliwe jest również rozważenie ochrony opakowania, np. jako wzoru.

Karma bytowa a karma dietetyczna

Należy pamiętać, że odmienne wymogi mogą dotyczyć karm dietetycznych (weterynaryjnych), które podlegają dodatkowym regulacjom w zakresie składu, oznakowania i przeznaczenia. Wprowadzenie takiego produktu na rynek wymaga każdorazowo odrębnej analizy prawnej.

Sprzedaż online

W przypadku sprzedaży karmy pod marką własną za pośrednictwem sklepu internetowego należy dodatkowo uwzględnić obowiązki informacyjne wynikające z przepisów o ochronie konsumentów.

Podsumowanie

Planując sprzedaż karmy pod marką własną, warto w szczególności pamiętać o:

  • dopełnieniu obowiązków rejestracyjnych,
  • jednoznacznym ustaleniu, kto jest podmiotem odpowiedzialnym za oznakowanie,
  • zawarciu odpowiedniej umowy z producentem,
  • zabezpieczeniu nazwy i identyfikacji marki.

Przeczytaj także: Private label w karmach dla zwierząt – analiza globalnego rynku 2025-2035

20 kwietnia, 2026
Prenumerata papierowa

Odbieraj PetInsider w wersji drukowanej

Bezpłatna prenumerata dla firm z branży zoologicznej. Co miesiąc prosto pod Twój adres.

Zamów bezpłatnie