Wiedza, która napędza rynek zoologiczny.

Najważniejsze trendy, analizy rynku i nowości produktowe w jednym miejscu. Twój przewodnik po biznesie zoologicznym – od sklepu i hurtowni, po gabinet weterynaryjny.

Najnowszy numer

PetInsider — sierpień 2026

Wywiady, analizy rynku i praktyczne porady dla profesjonalistów branży zoologicznej.

Czytaj numer

NAJNOWSZE WPISY

NAJNOWSZE

Polecane artykuły

Jak wykorzystać targi do poszerzenia oferty sklepu przed sezonem jesień–zima

Z artykułu dowiesz się:

  • jak przygotować się do targów, żeby szukać produktów, których naprawdę brakuje w ofercie,
  • na co zwracać uwagę przy wyborze nowych marek i dostawców,
  • jak negocjować warunki, które ograniczą ryzyko związane z zatowarowaniem,
  • jak wykorzystać targi do zwiększenia sprzedaży i lepszego przygotowania sklepu do sezonu jesienno-zimowego.

Jesień i zima to dla sklepów zoologicznych jeden z bardziej wymagających okresów w roku. Zmienia się pogoda, zmieniają się też potrzeby opiekunów zwierząt, a wraz z nimi struktura sprzedaży. Krótszy dzień, deszcz, błoto, później mróz i sól na chodnikach sprawiają, że klienci zaczynają szukać produktów, które przez większą część roku nie są dla nich priorytetem.

Dla sklepu to dobry moment na zwiększenie sprzedaży, ale pod jednym warunkiem: zatowarowanie musi być przemyślane. Targi mogą w tym bardzo pomóc, jeśli potraktujemy je nie jako spacer po hali i zbieranie katalogów, lecz jako konkretny wyjazd zakupowy.

Zanim pojedziesz na targi, sprawdź własny sklep

Najgorszy scenariusz to pojechać na targi bez 
planu i podejmować decyzje pod wpływem tego, co dobrze wygląda na stoisku. Ładne opakowanie, efektowna ekspozycja i przekonujący handlowiec potrafią zrobić swoje. Problem zaczyna się 
później, kiedy towar stoi na półce, a pieniądze są zamrożone.

Dlatego przed wyjazdem warto wrócić do sprzedaży z poprzedniej jesieni i zimy. Sprawdzić, które produkty schodziły szybko, czego zabrakło, o co pytali klienci i w których kategoriach oferta była po prostu zbyt płytka.

Jeżeli dobrze sprzedawały się podstawowe ubranka dla psów, być może warto pójść o krok dalej 
i poszukać odzieży technicznej: wodoodpornej, dobrze dopasowanej, z elementami odblaskowymi. Jeżeli klienci pytali o ochronę łap przed solą, dobrze sprawdzić, czy mamy tylko jedną przypadkową maść, czy rzeczywiście możemy zaproponować kilka rozwiązań.

To właśnie takich luk szukałbym przed targami.

Dzięki temu na hali nie zastanawiamy się, co 
ciekawego moglibyśmy kupić, bo wiemy, czego konkretnie brakuje nam w sklepie.

Ustal, ile możesz wydać

Nowości są kuszące. Szczególnie na targach.Dlatego przed wyjazdem warto założyć sobie 
budżet na nowe marki i nowe kategorie. Nie chodzi o to, żeby trzymać się go co do złotówki, ale żeby wiedzieć, gdzie jest granica.

Jesienią łatwo przeinwestować w zatowarowanie, 
a chwilę później zaczyna się okres przedświąteczny, kiedy gotówka jest potrzebna na produkty 
o pewnej i szybkiej rotacji.

Dobrze znać więc nie tylko kwotę, którą możemy wydać, ale również odpowiedź na pytanie, ile jesteśmy gotowi zamrozić w produkcie, którego jeszcze nigdy nie sprzedawaliśmy.

Na targach patrz na produkt jak kupiec

Na hali łatwo zachwycić się nową marką. Dla sklepu ważniejsze jest jednak to, czy produkt ma szansę rotować.

W sezonie jesienno-zimowym szczególnie interesują mnie produkty rozwiązujące konkretny problem: odzież przeciwdeszczowa i zimowa, preparaty do łap, produkty wspierające stawy i odporność, akcesoria poprawiające widoczność po zmroku czy rozwiązania ułatwiające utrzymanie czystości po spacerze.

Nie oznacza to jednak, że każda nowość z tych 
kategorii jest dobra.

Trzeba patrzeć na wykonanie, trwałość, funkcjonalność i cenę końcową. Klient może zaakceptować droższy produkt, jeśli widzi jego przewagę. Znacznie trudniej będzie mu zaakceptować kurtkę, która przecieka po kilku spacerach, albo zapięcie w obroży, które szybko zaczyna korodować.

Ważne!

Praktyka kupiecka
Z mojego doświadczenia wynika, że przy 
produktach jesienno-zimowych klienci są szczególnie wyczuleni na jakość. Jeżeli kupują kurtkę przeciwdeszczową, oczekują, że naprawdę 
będzie chronić przed deszczem. Jeżeli kupują akcesorium na spacery po zmroku, musi być trwałe i wygodne. Reklamacja takiego produktu kosztuje sklep więcej niż sama wymiana 
towaru, bo klient zaczyna również podważać jakość naszej rekomendacji.

jak wykorzystac targi do poszerzenia oferty sklepu przed sezonem jesie 1

Szukaj produktów, których nie ma wszędzie

Jedną z największych korzyści targów jest możliwość znalezienia marek, których nie ma jeszcze 
w każdej sieci, sklepie internetowym i u konkurenta dwie ulice dalej.

To ważne, bo przy produktach dostępnych wszędzie bardzo szybko zaczyna się wojna cenowa.

Jeżeli marka ma ciekawą ofertę, warto zapytać wystawcę, jak wygląda jej dystrybucja. Czy sprzedaje bezpośrednio do dużych marketplace’ów? Ilu partnerów ma już w regionie? Czy istnieje możliwość wyłączności terytorialnej albo ograniczenia liczby punktów sprzedaży?

Nie zawsze uda się taką wyłączność uzyskać, 
ale warto wiedzieć, czy za kilka miesięcy ten sam produkt nie będzie dostępny w kilkunastu miejscach w okolicy i sprzedawany wyłącznie ceną.

Myśl zestawami, nie pojedynczym produktem

Dobry zakup na targach nie powinien kończyć się na znalezieniu jednej kurtki czy jednego preparatu.

Warto od razu zastanowić się, co klient może kupić razem z tym produktem.

Jeżeli wybiera kurtkę przeciwdeszczową, można zaproponować impregnat, lampkę do obroży albo ręcznik z mikrofibry. Przy preparacie do łap naturalnym uzupełnieniem mogą być produkty pielęgnacyjne albo akcesoria przydatne po spacerze.

Tak buduje się większy koszyk bez wciskania 
klientowi przypadkowych dodatków. Produkty po prostu rozwiązują kolejne elementy tego samego problemu.

Produkt to jedno. Dostawa to drugie

Na targach często koncentrujemy się na cenie. Tymczasem przed sezonem równie ważny jest termin dostawy.

Nagłe ochłodzenie czy kilka dni intensywnych opadów potrafią bardzo szybko zwiększyć zainteresowanie odzieżą czy ochroną łap. Jeżeli wtedy nie mamy towaru, klient nie będzie czekał kilku tygodni. Kupi go gdzie indziej.

Dlatego pytam nie tylko o deklarowany termin realizacji zamówienia, ale również o to, skąd rzeczywiście wysyłany jest produkt.

Czy jest dostępny w magazynie w Polsce? Czy producent ma magazyn europejski? Czy towar jest sprowadzany dopiero po złożeniu zamówienia?

To ogromna różnica.

Reklama

Ważne!

Praktyka kupiecka
Na stoisku można usłyszeć, że dostawa trwa kilka dni. Warto wtedy dopytać, czy dotyczy to faktycznie całego asortymentu. Jeżeli produkt płynie z Azji albo jest sprowadzany pod konkretne zamówienie, kilka tygodni opóźnienia może sprawić, że przegapimy najlepszy moment sprzedażowy sezonu.

Negocjuj nie tylko cenę

Cena zakupu jest ważna, ale nie zawsze jest 
najważniejszym elementem umowy.

Przy nowej marce szczególnie interesują mnie warunki, które ograniczą ryzyko sklepu: termin płatności, minimalna wartość zamówienia, możliwość domówienia pojedynczych indeksów, progi rabatowe czy warunki wymiany części niesprzedanego towaru.

W przypadku odzieży warto zapytać chociażby, co stanie się z rozmiarami, które po sezonie zostaną 
w magazynie. Jeżeli producent jest gotowy wymienić część z nich na towar całoroczny, ryzyko wejścia w nową kategorię znacząco spada.

Czasami lepszy termin płatności albo możliwość szybkiego uzupełniania towaru są dla sklepu bardziej wartościowe niż dodatkowe kilka procent rabatu.

Sprawdź, co dostawca zrobi po sprzedaży

Dobra współpraca nie powinna kończyć się w momencie wystawienia faktury.

Warto zapytać o materiały do ekspozycji, próbki, zdjęcia produktowe, opisy do sklepu internetowego, materiały do social mediów czy szkolenia dla personelu.

To szczególnie ważne przy produktach, których klient jeszcze nie zna.

Sprzedawca musi wiedzieć, dlaczego jeden preparat do łap różni się od drugiego albo czym techniczna kurtka za 300 zł różni się od podstawowego ubranka za 100 zł. Bez tej wiedzy nawet dobry produkt będzie zalegał na półce.

jak wykorzystac targi do poszerzenia oferty sklepu przed sezonem jesie 2

Po targach działaj szybko

Po powrocie zaczyna się część, o której wiele osób zapomina.

Jeżeli na stoisku ustaliliśmy cenę, termin dostawy, rabat czy dodatkowe warunki, dobrze jest potwierdzić je mailowo możliwie szybko. Po kilku dniach odbytych rozmów jest dużo, a po kilku tygodniach część ustaleń potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż na hali.

Nie musimy również od razu zatowarować połowy magazynu.

Przy nowej marce rozsądne jest zamówienie testowe. Lepiej sprawdzić, jak reagują klienci, które warianty i rozmiary rotują, a dopiero potem zwiększać zamówienia.

Ważne!

Praktyka kupiecka
Przy odzieży szczególnie uważałbym na zbyt szerokie pierwsze zamówienie. Lepiej mieć 
możliwość szybkiego domawiania dobrze rotujących rozmiarów niż zostać po sezonie z pełną rozmiarówką produktu, którego sprzedaż 
okazała się słabsza od zakładanej.

Targi mają zarabiać

Wyjazd na targi ma sens wtedy, kiedy po jego 
zakończeniu sklep jest lepiej przygotowany do 
sezonu niż przed wyjazdem.

Nie ma znaczenia liczba odwiedzonych stoisk ani liczba zabranych katalogów. Liczą się produkty, które rzeczywiście uzupełniają ofertę, warunki 
wynegocjowane z dostawcami i to, czy potrafimy później te produkty sprzedać.

Dobrze wykorzystane targi pozwalają znaleźć nowe marki, ograniczyć ryzyko zakupowe, wcześniej zabezpieczyć dostawy i przygotować ofertę, zanim klient zacznie o nią pytać.

I właśnie wtedy wyjazd na targi przestaje być kosztem, a zaczyna być elementem dobrze zaplanowanego handlu.

4 września, 2026
Strategia topical authority – jak budować silos treści, który zwiększa widoczność w Google

Czym jest topical authority i dlaczego ma znaczenie

  • Topical authority to zdolność serwisu do konsekwentnego budowania eksperckiej widoczności wokół określonego obszaru tematycznego. Nie chodzi o opublikowanie jednego rozbudowanego artykułu, lecz o stworzenie spójnej sieci treści:
  • strony filarowej,
  • materiałów wspierających,
  • logicznego linkowania wewnętrznego.
  • Dzięki temu użytkownik może łatwiej przejść od ogólnego problemu do szczegółowej odpowiedzi, a wyszukiwarka lepiej rozumie, jakie zagadnienia dana domena opisuje kompleksowo.
  • Topical authority ma znaczenie, ponieważ porządkuje architekturę informacji, ułatwia pokrycie różnych intencji wyszukiwania i wzmacnia relacje między podstronami. W praktyce pomaga budować widoczność całego klastra, ogranicza przypadkowe publikowanie treści i zmniejsza ryzyko kanibalizacji słów kluczowych.

Czym różni się pojedynczy artykuł od klastra treści?

Pojedynczy artykuł realizuje zwykle jedną dominującą intencję i odpowiada na konkretny problem użytkownika. Klaster treści obejmuje natomiast cały obszar tematyczny: łączy materiał nadrzędny 
z tekstami rozwijającymi poszczególne pytania, etapy procesu decyzyjnego lub zastosowania. Dzięki temu każda publikacja gra własną rolę, 
ale jednocześnie wzmacnia pozostałe elementy struktury.

Od czego zacząć budowę topical authority

Budowę topical authority zacznij od audytu tego, co już znajduje się w serwisie. Sprawdź, na jakie zapytania strona jest widoczna, które treści generują ruch, gdzie występują luki tematyczne i czy kilka podstron nie konkuruje 
o tę samą intencję.

Następnie połącz dane z Google Search 
Console, analizę konkurencji i wiedzę o potrzebach odbiorców z celami biznesowymi marki. Na tej podstawie wybierz obszary, które są jednocześnie ważne dla użytkowników i związane z ofertą.

Najpierw ustal, które publikacje warto zaktualizować, połączyć, rozbudować lub usunąć. 
Dopiero później przygotuj mapę tematów 
i przypisz do niej konkretne adresy URL, aby każdy materiał miał jasno określoną funkcję.

Jak wyznaczać tematy główne i wspierające

Tematy główne wyznaczaj na styku trzech 
obszarów:

  • 1) potrzeb odbiorców,
  • 2) specjalizacji marki,
  • 3) potencjału biznesowego.

Powinny być na tyle szerokie, aby dało się je rozwinąć w serię publikacji, a jednocześnie wystarczająco konkretne, by zachować wyraźny profil tematyczny. Następnie rozbij każdy temat główny na zagadnienia wspierające: pytania, porównania, problemy, zastosowania i treści odpowiadające różnym etapom ścieżki użytkownika.

Grupuj zapytania według intencji i sprawdzaj, 
czy użytkownik oczekuje jednej kompleksowej odpowiedzi, czy kilku odrębnych materiałów. Dzięki temu unikniesz sztucznego mnożenia tekstów 
i zbudujesz strukturę, w której każdy temat wspierający wnosi nową wartość.

Ważne!

Klaster nie jest zbiorem przypadkowo podobnych tekstów. Powinien mieć jasno określony temat główny, logiczny podział podtematów 
i zaplanowane linkowanie. Pojedynczy artykuł może zdobyć ruch na kilka fraz, ale dobrze zbudowany klaster pozwala systematycznie pokrywać kolejne intencje, prowadzić odbiorcę 
głębiej w serwis i tworzyć spójny kontekst dla całej grupy podstron.

Jak przypisywać intencje i słowa kluczowe do adresów URL

Przypisywanie intencji i słów kluczowych do adresów URL zacznij od określenia, czego użytkownik naprawdę oczekuje po wpisaniu danego zapytania:

strategia topical authority jak budowac silos tresci ktory zwieksza 1
  • poradnika,
  • porównania,
  • produktu,
  • kategorii,
  • konkretnej odpowiedzi.

Następnie grupuj frazy, które prowadzą do tego samego celu, i przypisuj je do jednej podstrony, zamiast tworzyć osobny tekst dla każdej odmiany słowa kluczowego. Każdy URL powinien mieć jedną dominującą intencję oraz zestaw fraz głównych i uzupełniających.

Sprawdź też wyniki Google – jeżeli na kilka zapytań pojawiają się podobne typy stron, prawdopodobnie można obsłużyć je jednym materiałem. Gdy różnią się etapem lejka lub oczekiwanym formatem, warto rozdzielić je na osobne adresy. Taka mapa ogranicza kanibalizację i ułatwia planowanie całego klastra.

Jak działa linkowanie wewnętrzne w klastrach

Linkowanie wewnętrzne w klastrze tworzy ścieżki między stroną główną tematu a treściami, które rozwijają jego poszczególne aspekty. Strona filarowa powinna kierować do najważniejszych materiałów szczegółowych, a artykuły wspierające odsyłać z powrotem do strony nadrzędnej oraz do innych treści, gdy wynika to z kontekstu. Dzięki temu użytkownik łatwiej przechodzi do kolejnych informacji, a wyszukiwarka lepiej rozpoznaje hierarchię i zależności między podstronami.

Warto wiedzieć: stosuj opisowe anchory zamiast ogólnych zwrotów typu „kliknij tutaj” i dbaj, aby żadna ważna publikacja nie pozostała osierocona.

Jak planować publikacje pod blog marki lub e-commerce

Planowanie publikacji pod blog marki lub e-commerce zacznij od ustalenia priorytetów biznesowych, a nie od samego wolumenu wyszukiwań.

Najpierw wybierz tematy, które wspierają kluczowe kategorie, usługi lub produkty, a następnie rozłóż je na treści odpowiadające różnym etapom ścieżki klienta: od edukacji, przez porównanie rozwiązań, aż po decyzję zakupową.

W harmonogramie uwzględnij zarówno nowe artykuły, jak i aktualizację starszych materiałów, które mają potencjał, ale wymagają lepszego dopasowania do intencji. W e-commerce szczególnie ważne jest połączenie poradników z kategoriami i kartami produktów, tak aby ruch informacyjny mógł prowadzić do konwersji.

Ważne!

Publikuj seriami tematycznymi, a nie przypadkowo. Dzięki temu szybciej zbudujesz pełniejsze pokrycie wybranego obszaru.

Przykład klastra tematycznego

Załóżmy, że sklep zoologiczny chce zbudować widoczność wokół tematu żywienia psa. Punktem wyjścia będzie strona filarowa „Jak prawidłowo żywić psa?”, która porządkuje temat i prowadzi do bardziej szczegółowych poradników. Następnie należy zaplanować treści wspierające, odpowiadające na różne potrzeby użytkowników, np. „Karma sucha czy mokra”, „Ile karmy powinien jeść pies”, „Jak zmienić karmę psu” czy „Jak żywić psa z alergią”. Każdy tekst powinien mieć osobny URL i jedną dominującą intencję. Artykuły wspierające linkują do strony filarowej, do powiązanych poradników oraz – gdy ma to sens – do kategorii karm. Publikację warto rozpocząć od materiału głównego, a następnie rozwijać klaster seriami. Dzięki temu blog nie tworzy luźnych artykułów, lecz spójną ścieżkę od edukacji do zakupu.

Ważne!

Linków nie dodawaj mechanicznie. Każdy 
powinien rozwijać temat, wspierać nawigację
i prowadzić do strony istotnej z punktu widzenia całego klastra.

Element klastra

Przykład

Temat główny

Żywienie psa

Strona filarowa

Jak prawidłowo żywić psa

Artykuł wspierający

Karma sucha czy

mokra – co wybrać?

Artykuł wspierający

Ile karmy powinien jeść pies?

Artykuł wspierający

Jak bezpiecznie

zmienić karmę psu?

Element klastra

Przykład

Artykuł wspierający

Jak żywić psa z alergią pokarmową?

Artykuł wspierający

Jak karmić szczeniaka?

Strona sprzedażowa

Kategoria karm

dla psów

Główne linkowanie

artykuł ->

strona filarowa ->

kategoria produktowa

Jak mierzyć i rozwijać topical authority

Topical authority warto mierzyć na poziomie 
całego klastra, a nie pojedynczego adresu URL. Analizuj, czy rośnie liczba fraz, na które widoczna jest grupa powiązanych treści, jak zmieniają się pozycje w TOP 10 i TOP 20 oraz czy kolejne podstrony zaczynają generować ruch organiczny.

Sprawdzaj też kliknięcia i wyświetlenia w Google Search Console, przejścia między artykułami, 
konwersje oraz udział stron komercyjnych 
w ruchu z klastra. Rozwój powinien opierać się na danych, dlatego aktualizuj treści tracące widoczność, uzupełniaj brakujące podtematy, łącz materiały o zbliżonej intencji i wzmacniaj linkowanie do kluczowych stron.

Ważne!

brak wzrostu nie zawsze oznacza konieczność publikowania nowych tekstów. Często lepszy efekt daje poprawa istniejących treści, usunięcie duplikacji i uporządkowanie architektury klastra.

Najczęstsze błędy w budowie silosów treści

Najczęstsze błędy w budowie silosów treści wynikają z braku planu i zbyt mechanicznego podejścia do SEO. Najbardziej typowe problemy to:

strategia topical authority jak budowac silos tresci ktory zwieksza 2
  • tworzenie wielu artykułów o niemal tej samej intencji, co prowadzi do kanibalizacji;
  • publikowanie tematów luźno związanych ze specjalizacją marki;
  • brak wyraźnej strony nadrzędnej dla danego obszaru;
  • przypadkowe lub zbyt rzadkie linkowanie wewnętrzne;
  • pozostawianie ważnych treści bez linków prowadzących do nich;
  • nadmierne izolowanie silosów, nawet gdy tematy naturalnie się łączą;
  • budowanie klastra wyłącznie na podstawie wolumenu fraz;
  • brak aktualizacji, konsolidacji i usuwania słabych materiałów.

Warto pamiętać, że dobry silos nie jest zamkniętym katalogiem treści, lecz uporządkowaną strukturą, w której każda podstrona gra konkretną rolę 
i wspiera cały obszar tematyczny.

Bibliografia
M. An, TOPIC CLUSTERS The Next Evolution of SEO, https://cdn2.hubspot.net/hubfs/53/assets/hubspot.com/research/reports/Topic%20Clusters%20SEO%20Report.pdf?t=1505606355756 (dostęp: 03.07.2026).
B. Clay, SEO Siloing: Building a Themed Website, https://www.bruceclay.com/wp-content/uploads/2019/06/seo-siloing.pdf (dostęp: 03.07.2026).
MarketMuse, Building a better cotent brief with tech, https://www.marketmuse.com/wp-content/uploads/2021/07/Building-a-better-content-brief-MarketMuse.pdf (dostęp: 03.07.2026).

2 września, 2026
Jak dieta wpływa na komfort życia kotów z chorobami układu pokarmowego

Wymioty, biegunka, gorszy apetyt czy utrata masy ciała to objawy, które u kota łatwo uznać za chwilowy problem trawienny. Jeśli jednak nawracają lub utrzymują się dłużej, mogą świadczyć o chorobie przewodu pokarmowego wymagającej diagnostyki i odpowiednio dobranego postępowania.

W takich przypadkach dieta ma szczególne znaczenie. Może nie tylko wspierać pracę przewodu pokarmowego, ale u części pacjentów być jednym z podstawowych elementów terapii. Dlatego przy przewlekłych objawach nie warto działać metodą przypadkowych zmian karmy. Najpierw trzeba ustalić przyczynę problemu, a następnie dobrać żywienie do potrzeb konkretnego kota.

Objawy, które powinny zwrócić uwagę opiekuna

Choroby przewodu pokarmowego mogą dawać bardzo różne objawy, od nawracających wymiotów i biegunki po stopniową utratę masy ciała czy pogorszenie apetytu. Ich nasilenie bywa zmienne, dlatego znaczenie ma nie pojedynczy epizod, ale powtarzalność i utrzymywanie się dolegliwości.

Do objawów, które powinny zwrócić uwagę opiekuna, należą:

  • nawracające wymioty,
  • biegunka lub przewlekle luźny kał,
  • częstsze oddawanie kału,
  • obecność śluzu lub krwi w kale,
  • zaburzenia apetytu,
  • stopniowa utrata masy ciała,
  • pogorszenie kondycji mięśniowej,
  • mniejsza aktywność i wyraźny dyskomfort.

Jak diagnozuje się choroby przewodu pokarmowego u kota

W diagnostyce objawów gastroenterologicznych ważne jest przede wszystkim ustalenie, której części przewodu pokarmowego dotyczy problem. Zaburzenia mogą obejmować żołądek, jelito cienkie lub jelito grube, a ich lokalizacja wpływa zarówno na charakter objawów, jak i dalsze postępowanie. W przypadku problemów dotyczących żołądka jednym z najczęstszych objawów są wymioty, natomiast choroby jelit częściej wiążą się z biegunką, zmianą częstotliwości oddawania kału, utratą masy ciała czy zaburzeniami apetytu.

Diagnostyka powinna być dostosowana do objawów, wieku i stanu pacjenta. Zwykle rozpoczyna się od dokładnego wywiadu, badania klinicznego, morfologii, biochemii krwi oraz badania moczu i kału. W zależności od obrazu klinicznego lekarz może rozszerzyć ją o oznaczenie stężenia kobalaminy i kwasu foliowego, fTLI, fPLI oraz badanie ultrasonograficzne jamy brzusznej.

Jeżeli objawy ze strony przewodu pokarmowego utrzymują się lub nawracają przez ponad trzy tygodnie, a inne możliwe przyczyny zostały wykluczone, lekarz może podejrzewać przewlekłą enteropatię. Nie jest to jedna konkretna choroba, ale grupa zaburzeń, wśród których różnicuje się między innymi enteropatię reagującą na dietę, przewlekłą enteropatię zapalną, enteropatię białkogubną czy chłoniaka jelitowego.

U części pacjentów konieczne jest przejście do bardziej zaawansowanej diagnostyki, obejmującej pobranie wycinków przewodu pokarmowego
i badanie histopatologiczne, szczególnie gdy trzeba odróżnić przewlekły proces zapalny od chłoniaka jelitowego. Nie każdy kot wymaga jednak takich badań od razu. Zakres diagnostyki dobiera lekarz weterynarii na podstawie objawów, dotychczasowych wyników i odpowiedzi pacjenta na prowadzone postępowanie.

Dlaczego dieta ma tak duże znaczenie

Sposób żywienia ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Znaczenie mają między innymi strawność składników odżywczych, ilość niestrawionych resztek docierających do dalszych odcinków jelita, skład mikrobioty oraz rodzaj białek obecnych w diecie.

Dlatego u kotów z przewlekłymi objawami gastroenterologicznymi zmiana żywienia może wspierać proces terapeutyczny. W jednym z badań kliniczną poprawę po modyfikacji diety odnotowano u 49% kotów z przewlekłymi objawami ze strony przewodu pokarmowego. U części pacjentów pierwsze efekty prawidłowo prowadzonej próby dietetycznej można obserwować już w ciągu dwóch 
tygodni*.

* Źródło: Makielski i wsp., „Narrative review of therapies for chronic enteropathies in dogs and cats”. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6335544/.

jak dieta wplywa na komfort zycia kotow z chorobami ukladu pokarmowego 1

Kobalamina, czyli B12, której warto pilnować

Przewlekłe choroby jelit mogą zaburzać wchłanianie składników odżywczych. Jednym z istotnych parametrów u kotów z chorobami przewodu pokarmowego jest stężenie kobalaminy, czyli witaminy B12.

W jednym z badań obniżone stężenie kobalaminy stwierdzono u 49 z 80 kotów z chorobami przewodu pokarmowego, czyli u 61% badanych zwierząt. Niedobór może współwystępować z utratą masy ciała, zaburzeniami apetytu i przewlekłymi objawami ze strony jelit*.

* Źródło: Simpson i wsp., „Subnormal concentrations of serum cobalamin (vitamin B12) in cats with gastrointestinal disease”.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11215907/.

Zawarte w karmie kwasy tłuszczowe omega-3 
i omega-6, w optymalnych proporcjach, hamują proces zapalny i wspomagają leczenie.

Marchew i dynia działają przeciwwymiotnie, wspierają oczyszczanie jelit, chronią śluzówkę i pomagają przywrócić ich prawidłową pracę. Babka jajowata działa pomocniczo przy biegunkach. Jej pęczniejące łuski pochłaniają nadmiar wody z jelit i pomagają przywrócić prawidłową konsystencję stolca, a wytwarzane przez nie śluzy działają osłonowo.

Dodatek prebiotyków MOS i FOS pomaga odbudować mikroflorę jelitową. Wspierają one kondycję przewodu pokarmowego, odżywiają korzystną florę bakteryjną i wspomagają odporność organizmu.

Dodatkowym atutem jest mokra forma karmy 
i wilgotność na poziomie 80%. Połączenie wysokiej strawności, odpowiednio dobranej zawartości białka i tłuszczu, elektrolitów, włókna oraz prebiotyków sprawia, że Vet Gussto Gastro Intestinal odpowiada na potrzeby kotów z wrażliwym przewodem pokarmowym i zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi.

Przed rozpoczęciem diety lub przedłużeniem okresu jej stosowania należy skonsultować się z lekarzem weterynarii.

Wskazówka: Gastro czy Hypoallergenic?

Jeśli kot wymaga przede wszystkim diety wspierającej przewód pokarmowy, Vet Gussto Gastro Intestinal może być jednym z rozwiązań pierwszego wyboru.

Jeżeli natomiast konieczne jest przeprowadzenie diety eliminacyjnej, kluczowa staje się wcześniejsza historia żywienia. Jeśli kot regularnie otrzymywał indyka, nie będzie on dla niego nowym źródłem białka. W takiej sytuacji Vet Gussto Hypoallergenic na bazie koniny może być lepszym kandydatem do próby dietetycznej, pod warunkiem że konina nie była wcześniej obecna w jego jadłospisie.

Dlaczego przypadkowa zmiana karmy nie jest najlepszym rozwiązaniem

Nie istnieje jedna dieta odpowiednia dla wszystkich kotów z problemami przewodu pokarmowego. 
W zależności od obrazu klinicznego lekarz weterynarii może zalecić dietę wysokostrawną, recepturę z nowym źródłem białka, dietę hydrolizowaną albo produkt o zmodyfikowanej zawartości włókna.

Dieta wysokostrawna ma ułatwiać wykorzystanie składników odżywczych i ograniczać ilość niestrawionych resztek docierających do dalszych odcinków jelita. Nowe lub hydrolizowane źródło białka może być potrzebne przy podejrzeniu reakcji zależnej od diety, natomiast odpowiednio dobrane włókno może wspierać konsystencję kału i pracę jelita grubego.

Dlatego częste zmienianie zwykłych karm „na próbę” może utrudniać ocenę sytuacji. Znaczenie ma nie tylko określenie „gastro”, ale konkretne parametry receptury i ich dopasowanie do potrzeb danego kota.

Vet Gussto Gastro Intestinal w postępowaniu żywieniowym

Vet Gussto Gastro Intestinal to monobiałkowa, lekkostrawna, kompletna i znakomicie zbilansowana dieta gastryczna superpremium dla kotów. Powstała przy konsultacji dietetyków i lekarzy weterynarii w celu wsparcia leczenia chorób układu żołądkowo-jelitowego.

Wysoka zawartość elektrolitów pomaga przywrócić równowagę metaboliczną organizmu. Obniżony poziom białka i tłuszczu o wysokiej wartości biologicznej, pochodzących z wysokiej jakości surowców, odciąża układ pokarmowy, jednocześnie dostarczając odpowiednią ilość energii i aminokwasów.

jak dieta wplywa na komfort zycia kotow z chorobami ukladu pokarmowego 2

Co opiekun może zrobić w domu

Przy przewlekłych problemach ze strony przewodu pokarmowego warto obserwować apetyt, masę ciała, częstotliwość wymiotów, wygląd kału i ogólną aktywność kota. Jeśli prowadzona jest próba dietetyczna, należy konsekwentnie przestrzegać zaleconego sposobu żywienia i nie wprowadzać dodatkowych karm, przysmaków ani suplementów.

Dlaczego warto mieć kategorię gastro w ofercie sklepu

Kategoria gastrointestinal odpowiada na konkretną potrzebę opiekunów, którzy często szukają produktu zaleconego po konsultacji weterynaryjnej. Pracownik sklepu może pomóc w porównaniu składu, wskazaniu źródła białka i wyborze karmy zgodnej z zaleceniem lekarza.

Dobrze zbudowana półka gastro powinna obejmować różne strategie żywieniowe, w tym diety wysokostrawne oraz produkty odpowiednie do prowadzenia diety eliminacyjnej.

Podsumowanie

W chorobach przewodu pokarmowego dieta może być jednym z podstawowych elementów postępowania, a u części kotów jej odpowiednia modyfikacja prowadzi do wyraźnej poprawy klinicznej. Kluczowe są właściwe rozpoznanie problemu i dobór diety do potrzeb konkretnego pacjenta.

Opinia eksperta

Vet Gussto Gastro Intestinal to dieta, którą rekomenduję kotom z wrażliwym przewodem pokarmowym oraz nawracającymi problemami żołądkowo-jelitowymi. Jej mocną stroną jest lekkostrawna receptura bazująca na indyku, odpowiednio dobrana zawartość białka i tłuszczu oraz wysoka wilgotność, która ma szczególne znaczenie przy wymiotach i biegunkach.

Dużym atutem jest również obecność babki jajowatej, prebiotyków MOS i FOS oraz oleju z łososia dostarczającego kwasów omega-3. To dobrze przemyślana, kompletna dieta, która odpowiada na potrzeby kotów wymagających łagodnego i jednocześnie pełnowartościowego żywienia wspierającego przewód pokarmowy.

lek. wet. Dagmara Mieszkis

31 sierpnia, 2026

Marketing

Więcej z: Marketing →

Sprzedaż

Więcej z: Sprzedaż →
dashi

Diamenty Zoologii – te produkty warto mieć w ofercie. Dashi Delights

3 lipca, 2024
pies w sklepie scaled

Jak przygotować sklep na sezon wakacyjny?

22 czerwca, 2026
klient w sklepie scaled

Masz 7 sekund, żeby zatrzymać klienta – praktyczny poradnik

5 czerwca, 2026
mechanizm decyzji zakupowej scaled

Mechanizm decyzji zakupowej, czyli emocje wygrywają z logiką

20 maja, 2026
PetExpo 2026

Największe targi zoologiczne
w Polsce

Odwiedzając targi zoologiczne, zyskujesz bezpośredni dostęp do najnowszych produktów i technologii branży, a także możliwość nawiązania cennych kontaktów biznesowych i wymiany wiedzy z ekspertami z całej Europy.

25-27 września 2026 · Hala BCTW Bydgoszcz

Zwierzęta

Więcej z: Zwierzęta →

Prawo

Więcej z: Prawo →
zdjecie opakowania scaled

Od 12 sierpnia 2026 r. zaczną być stosowane zasadnicze obowiązki wynikające z nowego unijnego rozporządzenia w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, czyli PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation). Choć nazwa tego aktu prawnego kojarzy się przede wszystkim z producentami opakowań, w praktyce przepisy będą miały znaczenie również dla sprzedawców detalicznych, hurtowni i sklepów internetowych, które oferują gotowe produkty w opakowaniach.

Dotyczy to m.in. karm dla zwierząt, kosmetyków, żwirków, smyczy i innych produktów zoologicznych. Warto więc wiedzieć, kiedy sklep lub hurtownia staje się dystrybutorem w rozumieniu PPWR i jakie obowiązki będą z tego wynikały.

Z artykułu dowiesz się:

  • kogo PPWR uznaje za dystrybutora i dlaczego przepisy dotyczą także sklepów zoologicznych, hurtowni oraz sprzedaży online;
  • jakie obowiązki weryfikacyjne będą miały podmioty sprzedające gotowe produkty w opakowaniach;
  • co warto sprawdzić u dostawcy, aby ograniczyć ryzyko sprzedaży produktów niezgodnych z nowymi przepisami.

Kto jest dystrybutorem w PPWR?

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 18 PPWR dystrybutor oznacza każdą osobę fizyczną lub prawną w łańcuchu dostaw, inną niż wytwórca lub importer, która udostępnia opakowanie na rynku.

W praktyce dystrybutorem będzie podmiot, który sprzedaje produkt w opakowaniu już wcześniej wprowadzony do obrotu na terenie Unii Europejskiej przez inny podmiot, na przykład przez wytwórcę albo importera. Dotyczy to sytuacji, w której sklep, hurtownia lub sprzedawca online dalej udostępnia ten sam produkt, bez modyfikowania jego opakowania.

Może to być zarówno sprzedaż konsumentowi, jak i sprzedaż w relacji B2B. W tym kontekście pod pojęciem „opakowania” należy rozumieć również produkt w opakowaniu, niezależnie od kategorii asortymentu.

Ważne!

Warto pamiętać, że PPWR posługuje się kilkoma pojęciami dotyczącymi podmiotów w łańcuchu dostaw. W uproszczeniu dla sklepu najważniejsze jest ustalenie, kto odpowiada za produkt w opakowaniu, kto wprowadził go na rynek UE i czy na opakowaniu znajdują się wymagane dane tego podmiotu.

opakownanie 2

Obowiązki dystrybutora

Główne obowiązki dystrybutora określa art. 19 PPWR. Zgodnie z tym przepisem dystrybutorzy mają działać z należytą starannością. Oznacza to przede wszystkim konieczność sprawdzenia, czy:

  1. Producent objęty obowiązkami rozszerzonej odpowiedzialności producenta jest zarejestrowany w odpowiednim rejestrze producentów. W Polsce takim rejestrem jest BDO, czyli Baza Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami.
  2. Wytwórca PPWR oraz importer PPWR, jeżeli występuje w danym przypadku, zamieścili na opakowaniu wymagane dane identyfikacyjne i kontaktowe, w tym środki kontaktu elektronicznego, na przykład adres e-mail.
  3. Produkt jest przechowywany i transportowany w warunkach zgodnych z informacjami przekazanymi przez dostawcę.
  4. Opakowanie nie budzi uzasadnionych wątpliwości co do zgodności z wymaganiami PPWR, w szczególności w zakresie oznakowania i podstawowych wymogów środowiskowych.

Jeżeli dystrybutor wie albo ma powody przypuszczać, że produkt w opakowaniu nie spełnia wymogów PPWR, nie powinien dalej udostępniać go na rynku do czasu usunięcia niezgodności. Dotyczy to także sytuacji, w której na opakowaniu brakuje wymaganych danych wytwórcy lub importera albo informacje te są niepełne.

Deklaracje zgodności PPWR

W praktyce duże znaczenie będą miały deklaracje zgodności PPWR. Obowiązek ich sporządzenia ciąży zasadniczo na wytwórcach PPWR, czyli najczęściej na faktycznych producentach, producentach produktów w opakowaniach albo właścicielach marek własnych, zależnie od konkretnego modelu sprzedaży i oznakowania produktu.

Dystrybutor nie ma co do zasady obowiązku gromadzenia deklaracji zgodności dla każdego sprzedawanego produktu. Może jednak zwracać się o nie do dostawców, zwłaszcza wtedy, gdy chce potwierdzić zgodność produktu w opakowaniu z PPWR albo gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące oznakowania, recyklingu, zawartości surowców wtórnych lub innych deklaracji środowiskowych.

Green claims, czyli ryzyko przy oznaczeniach środowiskowych

Dystrybutor powinien również zachować ostrożność przy sprzedaży produktów, których opakowania zawierają środowiskowe oznaczenia lub deklaracje, tzw. green claims. Chodzi na przykład o oznaczenia sugerujące, że opakowanie nadaje się do recyklingu, zawiera określony poziom surowców z recyklingu albo jest bardziej ekologiczne, niż wynika to z rzeczywistych danych.

Wymogi dotyczące takich oznaczeń określa m.in. art. 14 PPWR. W praktyce oznacza to, że hasła środowiskowe nie powinny być ogólne, niezweryfikowane ani niepoparte dowodami. Jeżeli na opakowaniu pojawiają się tego typu informacje, dystrybutor powinien zachować szczególną ostrożność i w razie potrzeby poprosić dostawcę o potwierdzenie ich prawdziwości.

opakownanie 2 1

Odpowiedzialność prawna

Każdy dystrybutor w łańcuchu dostaw odpowiada za własne obowiązki wynikające z PPWR. Dotyczy to zarówno weryfikacji podstawowych informacji, jak i reakcji na stwierdzone niezgodności.

Jeżeli dystrybutor uzna albo ma powody sądzić, że produkt w opakowaniu jest niezgodny z PPWR, powinien podjąć odpowiednie działania, w tym poinformować właściwe podmioty w łańcuchu dostaw, a w określonych przypadkach także organ nadzoru rynku.

Projekt polskiej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, oznaczony jako UC100, przewiduje kompetencje kontrolne dla Inspekcji Handlowej oraz administracyjne kary pieniężne. Przykładowo za sprzedaż produktu z nieprawidłowym oznaczeniem wytwórcy dystrybutor może być narażony na karę od 5 tys. do 50 tys. zł.

Na moment przygotowania niniejszego tekstu polskie przepisy wdrażające część rozwiązań organizacyjnych i sankcyjnych nadal znajdują się na etapie prac legislacyjnych. Projekt UC100 nie został jeszcze uchwalony przez parlament, dlatego zakres krajowych sankcji oraz praktyka kontroli mogą jeszcze ulec zmianie.

Co sklep powinien sprawdzić u dostawcy?

PPWR nie oznacza, że sklep zoologiczny musi samodzielnie badać każde opakowanie. Oznacza jednak, że powinien działać z należytą starannością. W praktyce warto uporządkować komunikację z dostawcami i poprosić ich o podstawowe potwierdzenia dotyczące produktów w opakowaniach.

Przed wprowadzeniem produktu do sprzedaży sklep powinien sprawdzić:

  • Czy producent lub podmiot odpowiedzialny za produkt w opakowaniu jest zarejestrowany w odpowiednim rejestrze (w Polsce w BDO).
  • Czy na opakowaniu znajdują się pełne dane wytwórcy oraz importera, jeżeli produkt pochodzi spoza UE.
  • Czy na opakowaniu podano możliwość kontaktu elektronicznego, na przykład adres e-mail.
  • Czy dostawca może potwierdzić zgodność opakowania z wymaganiami PPWR, zwłaszcza jeśli pojawiają się oznaczenia środowiskowe.
  • Czy deklaracje typu „recykling”, „eko”, „z recyklingu” albo „nadaje się do recyklingu” są poparte dokumentacją lub wiarygodnym uzasadnieniem.
  • Czy produkt powinien być przechowywany w szczególnych warunkach, które mogą mieć wpływ na jego zgodność, bezpieczeństwo albo jakość.
  • Czy dostawca ma przygotowaną deklarację zgodności PPWR albo inną dokumentację, którą może udostępnić na żądanie.
opakowanie butelka

Ważne!

Sklep nie musi przejmować obowiązków producenta, ale nie powinien ignorować oczywistych braków na opakowaniu. Jeżeli produkt nie ma wymaganych danych, zawiera niejasne oznaczenia środowiskowe albo dostawca nie potrafi potwierdzić jego zgodności, sklep powinien wstrzymać się z jego dalszą sprzedażą do czasu wyjaśnienia sprawy.

Podsumowanie

PPWR nie dotyczy wyłącznie producentów opakowań. Od 12 sierpnia 2026 r. jego stosowanie będzie miało znaczenie także dla dystrybutorów, w tym sklepów stacjonarnych, sklepów internetowych i hurtowni oferujących produkty w opakowaniach.

Dystrybutorzy powinni pamiętać przede wszystkim o tym, że:

  • PPWR obejmuje także sprzedaż gotowych produktów w opakowaniach.
  • Dystrybutor powinien sprawdzać podstawowe informacje o zgodności produktu i opakowania.
  • Należy zwracać uwagę na dane wytwórcy, importera i producenta objętego obowiązkami EPR.
  • Szczególnej ostrożności wymagają oznaczenia środowiskowe, takie jak „recykling”, „eko” czy informacje o zawartości surowców z recyklingu.
  • W kolejnych latach należy spodziewać się dalszych wymogów oraz kontroli ze strony właściwych organów.

Pierwsze miesiące stosowania PPWR mogą mieć w praktyce charakter dostosowawczy, ale dystrybutorzy nie powinni odkładać przygotowań. Im wcześniej uporządkują komunikację z dostawcami i podstawową weryfikację dokumentów, tym mniejsze będzie ryzyko sprzedaży produktów, które po 12 sierpnia 2026 r. mogą zostać zakwestionowane.

5 sierpnia, 2026
ECO scaled

Co zmienia Dyrektywa (UE) 2024/825 w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej?

Klienci branży zoologicznej coraz częściej oczekują, że karma, żwirek czy smycz będą „lepsze dla środowiska”. To dobra wiadomość – pod warunkiem, że zielone hasła na etykiecie są prawdziwe i możliwe do sprawdzenia. Dyrektywa (UE) 2024/825 zaostrza zasady komunikacji środowiskowej (czyli ogranicza pseudoekologiczny marketing) oraz porządkuje informowanie o trwałości, naprawach i aktualizacjach w produktach z elementami cyfrowymi. W Polsce wdrożenie ma nastąpić przez nowelizację dwóch ustaw konsumenckich.

Kiedy te przepisy zaczną obowiązywać?

Dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie mają przyjąć i opublikować przepisy wdrażające do 27 marca 2026 r., a stosować je od 27 września 2026 r. Polski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (z 16 grudnia 2025 r.) zakłada rozpoczęcie stosowania tych przepisów właśnie 27 września 2026 r.

WSKAZÓWKA!
Etykiety, opisy produktów w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz materiały reklamowe (papierowe i elektroniczne) warto przejrzeć już teraz.

Pięć zakazów pseudoekologicznego marketingu

Dyrektywa dopisuje (załącznik I do dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów) do tzw. czarnej listy praktyk zakazanych w każdych okolicznościach schematy, które szczególnie łatwo „wpadają” na opakowania i do reklam:

•    „Eko” bez doprecyzowania: same hasła typu „przyjazne dla środowiska”, „zielone” nie wystarczą. Jeśli firma nie potrafi sensownie wykazać efektywności ekologicznej wyrobu, to lepiej tak nie pisać. A jeżeli ma podstawy, to dodać od razu obok hasła, co dokładnie oznacza to „eko” i na czym polega w tym konkretnym produkcie.

•    „Neutralne dla klimatu” oparte na kompensowaniu emisji: zakazane ma być twierdzenie o neutralnym/pozytywnym wpływie pod kątem emisji gazów cieplarnianych, gdy argumentem jest wyłącznie kompensowanie emisji poza łańcuchem wartości (np. „posadziliśmy drzewa”).

•    Efekt „halo”: nie wolno sugerować, że cały produkt lub cała firma jest „eko”, gdy realnie chodzi tylko o jeden element, np. tylko o opakowanie z recyklingu albo tylko o jedną linię produktów.

•    Samozwańcze „eko znaczki”: zakazane ma być używanie własnych „zielonych odznak” (typu „EcoFriendly”, „Green” czy „W zgodzie z naturą”) bez systemu certyfikacji albo bez ustanowienia takiego oznaczenia przez organ publiczny. Sama grafika, nazwa czy znak jakości nie wystarczy.

•    „Chwalimy się tym, co i tak jest obowiązkowe”: nie można sprzedawać jako wyjątkowej zalety czegoś, co jest standardem wymaganym przez prawo dla całej kategorii produktów. Komunikaty typu „zgodne z prawem UE” jako przewaga będą ryzykowne, bo to po prostu obowiązek do spełnienia przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu.

WAŻNE!
Od 27 września 2026 r. hasła typu „eko”, „zielone”, „przyjazne dla środowiska” czy „neutralne klimatycznie” będą mogły być używane tylko wtedy, gdy firma potrafi je jasno wyjaśnić i udowodnić. Nie wystarczy ogólne wrażenie aniwłasny „zielony” znaczek.

ekologia

Porównania i rankingi: „najbardziej ekologiczna karma” pod lupą

Jeżeli firma porównuje produkty pod kątem cech środowiskowych lub społecznych (np. „mniejszy wpływ na klimat”, „bardziej recyklingowalne opakowanie”), konsument ma otrzymać istotne informacje: metodę porównania, wskazanie produktów objętych porównaniem oraz ich dostawców, a także działania zapewniające aktualność danych. W praktyce oznacza to: porównanie musi być policzone, opisane i możliwe do obrony, także w sprzedaży internetowej.

Nie tylko „eko”. Również trwałość i naprawy czy aktualizacje w produktach typu smart

Nowe przepisy obejmują też praktyki związane z trwałością wyrobu i oprogramowaniem. Dla branży zoologicznej to ważne, bo rośnie sprzedaż podajników karmy, fontann, nadajników GPS czy zabawek elektronicznych. Na czarną listę trafiają m.in. sytuacje, gdy przedsiębiorca zataja, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie urządzenia albo przedstawia ją jako niezbędną, choć ta aktualizacja jedynie dodaje jakieś funkcje. Ryzykowne są też hasła o trwałości i naprawialności, jeśli nie są prawdziwe. Chodzi zarówno o proste komunikaty, typu „bardzo trwałe”, „na lata”, „wyjątkowo odporne”, „łatwe w naprawie”, jak i o bardziej „techniczne” zapewnienia, np. że dany automat do karmienia, fontanna czy lokalizator dla zwierząt będzie działał przez określony czas, że części zamienne są dostępne, że sprzęt da się naprawić w rozsądnym koszcie albo że serwis jest realnie osiągalny. Jeśli w rzeczywistości producent nie przewiduje napraw, nie zapewnia części, urządzenie jest konstrukcyjnie jednorazowe, a po krótkim czasie wsparcie się kończy – takie przekazy mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd.

Co zrobić już dziś, żeby przygotować się na nowe przepisy?

Sześć kroków, które zwykle najszybciej porządkują komunikację w firmie:

  1. Zebranie w jednym miejscu wszystkich „zielonych” i „etycznych” haseł stosowanych przy produktach: na opakowaniu, w sklepie internetowym, w reklamach oraz w grafice (np. listki, ziemia, kolorystyka, symbole).
  2. Jeśli firma używa ogólników (np. „ekologiczne”, „zrównoważone”), dobrze jest zamienić je na prosty konkret: co dokładnie jest lepsze, w jakim zakresie i na jakiej podstawie (liczby, certyfikat, badanie). I podać te dane od razu tam, gdzie pada hasło.
  3. Sprawdzenie komunikatów typu „neutralne klimatycznie”. Jeżeli opierają się głównie na kompensowaniu emisji (np. sadzeniu drzew lub zakupie certyfikatów), firma powinna rozważyć zmianę albo wycofanie takiego przekazu.
  4. Audyt „zielonych znaczków” i deklaracji jakości. Jeśli to własny znak firmy, a nie element wiarygodnego systemu certyfikacji z niezależną kontrolą, może wymagać przebudowy albo usunięcia.
  5. Przy stosowaniu porównań z innymi produktami („mniej emisji”, „bardziej recyklingowalne”, „najbardziej ekologiczne”) należy przygotować krótką notkę: jak liczone jest porównanie, jakie produkty obejmuje i skąd są dane – tak, by dało się ją pokazać klientowi w sklepie stacjonarnym czy w sprzedaży online.
  6. Dla urządzeń z aplikacją lub oprogramowaniem (np. automatyczne podajniki, fontanny, lokalizatory) powinny być ustalone jasne zasady informowania o aktualizacjach: kiedy są, co zmieniają i czy mogą pogorszyć działanie urządzenia.

A tak naprawdę po co to wszystko?

Dyrektywa 2024/825 nie blokuje mówienia o środowisku. Blokuje zielone skróty myślowe, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Dla firm, które podejmują realne działania w zakresie ochrony środowiska, zmniejszenia emisji czy stosowania gospodarki obiegu zamkniętego, to w praktyce wzmocnienie ich wiarygodności w oczach konsumentów. Co przekłada się na zwiększenie przychodów i rozwój biznesu.

27 kwietnia, 2026
Prenumerata papierowa

Odbieraj PetInsider w wersji drukowanej

Bezpłatna prenumerata dla firm z branży zoologicznej. Co miesiąc prosto pod Twój adres.

Zamów bezpłatnie