Wiedza, która napędza rynek zoologiczny.

Najważniejsze trendy, analizy rynku i nowości produktowe w jednym miejscu. Twój przewodnik po biznesie zoologicznym – od sklepu i hurtowni, po gabinet weterynaryjny.

Najnowszy numer

PetInsider — czerwiec 2026

Wywiady, analizy rynku i praktyczne porady dla profesjonalistów branży zoologicznej.

Czytaj numer

NAJNOWSZE WPISY

NAJNOWSZE

Polecane artykuły

pies w sklepie scaled

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego letnia zmiana struktury paragonu to Twoja największa szansa na wysoką marżę,
  • jak zaaranżować przestrzeń sklepu, by skutecznie łowić klientów kupujących w trybie last minute,
  • w jaki sposób przekształcić asortyment z domowego w outdoorowy i odpowiedzieć na realne lęki właścicieli czworonogów,
  • jakimi metodami zniwelować efekt „wakacyjnej dziury” w mieście i wykorzystać letni czas na budowanie lojalności, która zaprocentuje jesienią.

Letni paradoks, czyli jak zamienić wakacyjną stagnację w marżowy sukces

Dla wielu właścicieli i menadżerów sklepów zoologicznych nadchodzące lato kojarzy się z jednym: pustoszejącymi ulicami miast, wyjazdami stałych klientów i nieuchronnym spadkiem sprzedaży wielkich gabarytów – ciężkich worków z karmą czy zapasów żwirku. Łatwo wtedy ulec pokusie przeczekania i uznać lipiec oraz sierpień za sezon ogórkowy. To jednak kardynalny błąd. Sezon wakacyjny w branży zoologicznej nie musi oznaczać braku potrzeb zakupowych, lecz może być sygnałem do całkowitej transformacji tego, co i w jaki sposób sprzedajesz.

Kiedy w tle jest ryzyko zmniejszenia obrotów związanych z rutynową sprzedażą towarów pierwszej potrzeby, na pierwszy plan muszą się wysunąć emocje związane wakacjami, takie jak bezpieczeństwo oraz wygoda podróżowania.

Oznacza to zmianę w Twojej optyce menadżerskiej, w której przechodzisz z wolumenu na marżę. Choć liczba klientów może być mniejsza, odpowiednio dobrany asortyment i strategicznie zaaranżowana przestrzeń mogą znacząco zwiększyć wartość pojedynczego koszyka – bardziej niż w jakimkolwiek innym okresie. Klient, który dotychczas wpadał jedynie po ulubioną puszkę dla kota, nagle staje przed wyzwaniem logistycznym życia: jak bezpiecznie przewieźć pupila na drugi koniec kraju, jak uchronić go przed morderczym upałem i co zrobić, by nie zgubił się w obcym miejscu.

Przygotowanie sklepu na sezon letni to proces, który wymaga porzucenia nawyków z okresu jesienno-zimowego i przestawienia się na punkt sprzedaży typu outdoor & travel. W swoich działaniach skup się na czterech obszarach, które pozwolą Ci nie tylko przetrwać lato, lecz także zmienić je w najbardziej dochodowy okres w roku.

wakacje w sklepie

1. Wysoka marża zamiast wolumenu – rewolucja w letnim koszyku

Pierwszą i najważniejszą cechą letniego handlu w zoologii jest drastyczne przesunięcie środka ciężkości w strukturze sprzedaży. Wychodzimy z okresu, w którym obrót napędzały produkty ciężkie, powtarzalne i mało marżowe, i wchodzimy w czas absolutnej dominacji akcesoriów oraz produktów specjalistycznych. Dla menadżera to świetna wiadomość. Na kilogramie karmy ekonomicznej zarabia się ułamek tego, co można zyskać na jednej dobrze sprzedanej macie chłodzącej czy szelkach trekkingowych.

W lecie nie walczymy o to, by klient wywiózł ze sklepu taczki towaru. Walczymy o to, aby każda transakcja niosła za sobą wysoką stopę zwrotu. Kluczem do sukcesu jest tutaj wdrożenie strategii komplementarności, czyli tworzenia gotowych wakacyjnych zestawów typu ready to go. Klient w okresie przedwyjazdowym cierpi na deficyt czasu i nadmiar stresu – jeśli zmusimy go do samodzielnego biegania między regałami w poszukiwaniu drobiazgów, prawdopodobnie zapomni o połowie z nich, a sklep straci okazję na podbicie paragonu. Pomyśl, jaki typ klienta może najczęściej odwiedzać Twój sklep.

Być może jest to Anna, która planuje pierwszy lot samolotem ze swoim psem miniaturowym. Przyszła po transporter spełniający wymogi linii lotniczych. Przeciętny sprzedawca poda pudełko, skasuje należność i pożegna klientkę. Doświadczony sprzedawca wie, że to dopiero początek procesu.

Inicjuje sprzedaż wiązaną (cross-selling), budując zestaw ratunkowy:

  • Do transportera proponuje dopasowane podkłady higieniczne (na wypadek stresowej sytuacji podczas odprawy).
  • Dokłada miniaturowe poidełko podróżne zintegrowane z miską, które można obsłużyć jedną ręką.
  • Sugeruje naturalny suplement wyciszający w sprayu, którym można spryskać wnętrze transportera na godzinę przed lotem, aby zredukować lęk u pupila.

W efekcie zamiast transportera za 120 zł, pani Anna zostawia w kasie 270 zł. Co najważniejsze – nie ma poczucia, że coś jej wciśnięto. Wręcz przeciwnie, opuszcza sklep wdzięczna, że profesjonalista pomyślał o scenariuszach, które jej nawet nie przyszły do głowy.

Przeniesienie tej strategii na poziom zarządzania sklepem wymaga także twardej dyscypliny w logistyce magazynowej. Liczy się pomysł – jakie produkty pasują do scenariuszy Twoich klientów. Przygotuj kilka zestawów na różne sytuacje. Przeszkól pracowników, by wiedzieli, o co mają pytać i co proponować. Jeśli nie będą tego robić, nawet najlepszy towar będzie zalegał na półce.

2. Polowanie na klienta last minute i psychologia przestrzeni

Drugim fundamentem letniej sprzedaży jest zrozumienie specyfiki zachowań konsumenckich w trybie nagłego pośpiechu. Przedwyjazdowa gorączka rządzi się swoimi prawami – logistyka pakowania rodziny, dopinanie projektów w pracy przed urlopem i sprawdzanie dokumentów sprawiają, że zakupy dla zwierzaka lądują często na samym dole listy zadań. Efekt? Klient wpada do sklepu zoologicznego na dzień (a czasem na dwie godziny) przed wyjazdem. Jest rozproszony, zestresowany i działa impulsywnie. W tym stanie psychicznym nie ma mowy o spokojnym spacerowaniu alejkami i porównywaniu składów czy cen. Klient szuka drogowskazów i natychmiastowych rozwiązań.

Dla nas oznacza to konieczność całkowitego przemeblowania przestrzeni sprzedażowej. Jeśli pozostawimy układ sklepu w wersji standardowej, klient w pośpiechu chwyci tylko to, po co przyszedł, i ucieknie do kasy. Należy zastosować zasady agresywnego, ale niezwykle pomocnego visual merchandisingu. Kluczowe produkty letnie nie mogą być schowane w głębi działów tematycznych. Muszą tworzyć zorganizowaną, krzyczącą z daleka strefę ratunkową.

Wyobraź sobie taką sytuację. Twój klient w sobotę rano rusza z rodziną i psem w Bieszczady. W głowie ma listę stu rzeczy, a w sklepie zoologicznym chce kupić tylko jedną – środek na kleszcze, bo przypomniał sobie o pladze w lasach.

Jeśli sklep jest przygotowany na sezon, klient nie musi iść na koniec sali do działu weterynaryjnego. Już przy samym wejściu uderza go duża, estetyczna wyspa produktowa z czytelnym hasłem: „Bezpieczny urlop z pupilem – czy masz już wszystko?”.

  • Sięgając po krople na kleszcze, jego wzrok automatycznie pada na wyeksponowany obok przyrząd do usuwania kleszczy oraz miniapteczki podróżne.
  • Dalej widzi woski ochronne do łap, przeznaczone do poruszania się w trudnym terenie, oraz świecące obroże LED, niezbędne podczas wieczornych spacerów w nieznanym otoczeniu.
  • Z kolei przy samej kasie, w strefie impulsowej, sprzedawca ma przygotowany stand z grawerowanymi adresówkami, które można wykonać w dwie minuty na miejscu.

Klient, widząc adresówki, uświadamia sobie: „Mój Boże, jak pies mi ucieknie w górach bez adresówki, to już go nie znajdę”. Kupuje nie tylko preparat na kleszcze, lecz także apteczkę, adresówkę i bezpieczną smycz z amortyzatorem. Zamiast planowanych 40 zł zostawia w kasie 300 zł, a do tego wychodzi ze sklepu z poczuciem, że pamiętał o wszystkich najważniejszych rzeczach.

Podstawowym zadaniem w tym kontekście jest eliminacja barier komunikacyjnych. Warto wprowadzić jasną nawigację, np. tabliczki z napisami typu „Woda w podróży”, „Ochrona przed upałem”.

Równie ważna jest przepustowość samej strefy kasowej. Klient, któremu się spieszy, nie chce stać w długich kolejkach. W lecie kasa ma pracować sprawnie, a ekspozycja wokół niej ma być ułożona niczym lista kontrolna: „Sprawdź, czy masz już wszystko na wakacyjny wyjazd!”.

wakacyjne zakupy

3. Przełamując domową rutynę – wejście w segment outdoorowy i walka z upałem

Trzecim kluczowym elementem letniej specyfiki jest całkowita zmiana środowiska, w którym funkcjonują zwierzęta. Jesienią i zimą dominuje asortyment domowy – skupiamy się na cieple, domowym zaciszu, miękkich legowiskach, drapakach czy kuwetach. Z nadejściem upałów ten trend zmienia się o 180 stopni. Sklep zoologiczny musi na dwa miesiące porzucić swoją klasyczną formę i stać się nowoczesnym salonem turystycznym dla czworonogów, nastawionym na funkcjonalność, mobilność i bezkompromisowe bezpieczeństwo w terenie.

Ta transformacja asortymentowa bezpośrednio wiąże się z silnym motorem zakupowym, jakim są letnie lęki właścicieli. Upały zagrażają życiu zwierząt, udar cieplny w rozgrzanym samochodzie to realne ryzyko, a wizja psa, który zrywa się ze smyczy w obcym, wakacyjnym kurorcie, spędza sen z powiek wielu właścicielom. Akcesoriów chłodzących czy trekkingowych nie można traktować jak zwykłych gadżetów na półce. Trzeba pokazywać je jako realną tarczę ochronną i rozwiązanie konkretnych wakacyjnych problemów.

Kolejny profil Twojego klienta może wyglądać tak:do sklepu wchodzi klientka, która szuka czegokolwiek, co pomoże jej psu przetrwać upalne popołudnia w mieszkaniu lub podczas weekendowych wypadów na działkę. Jej pies, np. buldog, jako rasa brachycefaliczna bardzo źle znosi wysokie temperatury, o czym klientka doskonale wie.

Zwykły sprzedawca pokazałby leżące na półce maty chłodzące w foliowych opakowaniach. Dobrze przygotowany doradca idzie o krok dalej i stosuje prezentację interaktywną:

  • W sklepie wyłożona jest jedna, rozpakowana mata chłodząca, na której klientka może sama położyć dłoń, aby poczuć, jak pod wpływem nacisku aktywuje się żel chłodzący.
  • Sprzedawca nie tylko podaje produkt, ale edukuje: wyjaśnia różnicę między zwykłą matą a kamizelką chłodzącą, która sprawdzi się podczas spacerów, oraz prezentuje specjalne zabawki do mrożenia (napełniane wodą lub pasztetem), które chłodzą psa od wewnątrz i zajmują go na długi czas.

W efekcie klientka kupuje pełen pakiet antyupałowy. Wychodzi ze sklepu spokojna o zdrowie swojego przyjaciela, a sklep notuje wysokomarżową sprzedaż.

W segmencie outdoorowym niezwykle ważna jest również selekcja materiałów. Latem klienci poszukują produktów, które są odporne na brud, łatwe w czyszczeniu i nie chłoną zapachów po kąpieli w jeziorze czy spacerze w błocie. To idealny moment na wyeksponowanie i mocne promowanie obroży oraz smyczy wykonanych z nowoczesnych tworzyw. Są droższe od klasycznej taśmy czy skóry, ale argumentacja sprzedażowa latem w ich przypadku jest banalnie prosta: „Wystarczy przetrzeć szmatką i smycz jest sucha oraz czysta, bez zapachu mokrego psa w samochodzie”. Przestawiając asortyment na tryb outdoorowy, zdejmujemy z barków klienta ciężar codziennych, urlopowych uciążliwości.

4. Zasypywanie „wakacyjnej dziury” miejskiej i budowanie lojalności

Ostatnim, ale prawdopodobnie największym wyzwaniem menadżerskim w okresie letnim jest zmierzenie się z sezonowym spadkiem liczby klientów. W dużych aglomeracjach w lipcu i sierpniu ulice potrafią mocno opustoszeć. Stała baza klientów, która do tej pory regularnie generowała obrót, pakuje walizki i wyjeżdża na urlop. Tradycyjny, pasywny model biznesowy, polegający na czekaniu, aż klient sam przekroczy próg sklepu, w lecie po prostu zawodzi. Dlatego warto zmienić strategię: z jednej strony powalczyć o klientów „napływowych” i tych, którzy zostali w domach, a z drugiej – wykorzystać luźniejszy czas na działania, które zaprocentują potężną lojalnością jesienią.

W tym okresie kluczowe jest elastyczne podejście do usług i zmiana sposobu myślenia o lokalizacji. Skoro część klientów się przeniosła, musimy sprawić, by nasz punkt stał się letnią oazą dla tych, którzy akurat mijają go w drodze na spacer. Jednocześnie trzeba pamiętać o olbrzymiej grupie zwierząt, które nie jadą na wakacje (szczególnie o kotach) i zabezpieczeniu ich potrzeb w pustych mieszkaniach.

Wyobraź sobie lipcowe, upalne popołudnie. Ruch w sklepie naturalnie spadł. Zamiast pozwolić personelowi na bezczynność, wdrażamy trzy plany dodatkowe:

pies sklep

Plan 1: Letni przechodzień. Przed sklepem ląduje zawsze czysta miska ze świeżą, zimną wodą, a obok niej potykacz z hasłem: „Upał doskwiera? Wejdźcie na chwilę do klimatyzowanego wnętrza. Mamy darmowy smaczek dla każdego czworonożnego spacerowicza!”. Właściciele psów, szukając cienia i ochłody, wchodzą po darmowy przysmak, a potem bardzo często wychodzą z matą chłodzącą lub nową zabawką wodną.

Plan 2: Kot zostaje w domu. Promujemy asortyment przeznaczony dla właścicieli kotów, którzy wyjeżdżają na przedłużone weekendy. Eksponujemy inteligentne podajniki karmy oraz fontanny na wodę, które gwarantują świeżość pożywienia pod nieobecność ludzi. Do tego dokładasz absolutny letni obowiązek – siatki zabezpieczające balkony i kratki na okna, argumentując: „Wietrzysz mieszkanie w upały? Zadbaj, by Twój kot był bezpieczny”.

Plan 3: Usługa na odległość. Dla stałych klientów, którzy wyjechali na urlop i zapomnieli zapasu specjalistycznej karmy, uruchamiasz szybką opcję zamówień telefonicznych lub mailowych z wysyłką kurierską bezpośrednio do ich domku letniskowego czy pensjonatu.

Mniejsza liczba klientów w salonie to także idealny moment na przeprowadzenie działań, na które w gorącym okresie przedświątecznym czy jesiennym nigdy nie ma czasu. To czas na głęboki audyt stanów magazynowych, reorganizację zaplecza oraz – co najważniejsze – na szkolenia produktowe dla personelu. Warto wykorzystać luźniejszy czas, by zespół mógł poszerzyć wiedzę z zakresu dietetyki, behawiorystyki czy pierwszej pomocy przedmedycznej dla zwierząt.

Kiedy we wrześniu klienci wrócą z wakacji, nie zastaną zmęczonego sklepu, ale zmotywowany, doskonale przeszkolony zespół i perfekcyjnie zorganizowaną przestrzeń. Lojalność, którą zbudujesz latem, ratując klienta w awaryjnej sytuacji lub po prostu okazując serce jego psu poprzez miskę wody w upalny dzień, zwiąże go ze sklepem na kolejny, długi sezon.

Twój sklep, Twój letni sukces

Sezon wakacyjny w branży zoologicznej bezlitośnie weryfikuje elastyczność menadżerską i zdolność adaptacji punktu sprzedaży do zmieniających się warunków rynkowych. Sklepy, które pozostaną przywiązane do rutynowych działań, z góry skazują się na przetrwanie trudnych tygodni w cieniu wakacyjnej stagnacji. Jednak dla tych, którzy odważą się na krok naprzód – przemeblują przestrzeń, postawią na wysokomarżowy asortyment outdoorowy i wyszkolą personel – lato stanie się czasem świetnych wyników sprzedażowych.

22 czerwca, 2026
Pet Expo 2022 894 of 993 scaled

Targi branżowe łatwo potraktować jako wyjazd w poszukiwaniu inspiracji. Trochę stoisk, kilka rozmów, katalogi w torbie, zdjęcia w telefonie. Miły dzień – ale czy po powrocie coś naprawdę zmienia się w sklepie?

PetExpo warto potraktować inaczej: jak praktyczne narzędzie biznesowe. To miejsce, w którym możesz zobaczyć produkty na żywo, porozmawiać z dostawcami, porównać oferty, sprawdzić nowości i wrócić z konkretnymi pomysłami do wdrożenia.

Dobrze wykorzystane targi nie kończą się przy wyjściu z hali. Zaczynają pracować później – w Twojej ofercie, ekspozycji, rozmowach z klientami i decyzjach zakupowych.

Z tego artykułu dowiesz się:
• dlaczego warto uwzględnić PetExpo w kalendarzu branżowym sklepu zoologicznego,
• co możesz zyskać dzięki rozmowom z wystawcami i producentami,
• jak wykorzystać targi jako praktyczne narzędzie do rozwoju sklepu.

1. Sprawdzisz produkt, zanim wstawisz go na półkę

Zdjęcie w ofercie handlowej pokazuje opakowanie. Opis produktu prezentuje skład, rozmiar albo warianty. Ale dopiero na targach możesz produkt wziąć do ręki, porównać z innymi i ocenić jego realny potencjał sprzedażowy.

Zobaczysz jakość wykonania, wielkość, fakturę, zapach, sposób pakowania, czytelność etykiety i to, jak produkt może prezentować się na półce. To szczególnie ważne w branży zoologicznej, w której klient kupuje nie tylko produkt, ale również zaufanie do rekomendacji sprzedawcy.

Miska musi wyglądać stabilnie. Zabawka powinna sprawiać wrażenie solidnej. Opakowanie karmy ma budzić zaufanie. Przysmak przy kasie powinien przyciągać wzrok. Tego nie da się zawsze ocenić na podstawie materiałów w PDF-ie.

Co zyskujesz?
Możesz szybciej sprawdzić, czy dany produkt pasuje do Twojego sklepu, Twojego klienta i Twojej półki. Nie podejmujesz decyzji wyłącznie na podstawie zdjęć, opisów i obietnic.

Jak to wykorzystać?
Patrz na produkt oczami klienta. Zadaj sobie kilka prostych pytań: czy to zwróci uwagę w sklepie? Czy sprzedawca będzie umiał łatwo wyjaśnić jego przewagę? Czy klient zrozumie cenę? Czy produkt ma argument, który da się wykorzystać w rozmowie sprzedażowej?

Pet Expo 2022 297 of 993

2. Porozmawiasz z ludźmi, nie tylko z ofertą

Mail z cennikiem to jedno. Rozmowa z producentem, dystrybutorem albo przedstawicielem marki to coś zupełnie innego. Na targach możesz dopytać o szczegóły, których często nie ma w materiałach: o rotację produktów, najlepiej sprzedające się warianty, wsparcie marketingowe, szkolenia, ekspozytory, warunki współpracy czy plany rozwoju marki.

To właśnie w takich rozmowach często pojawiają się najcenniejsze informacje. Nie zawsze chodzi o to, żeby od razu zamówić. Czasem ważniejsze jest sprawdzenie, czy po drugiej stronie jest partner, z którym chcesz pracować dłużej.

Co zyskujesz?
Masz szansę ocenić nie tylko produkt, ale też firmę: jej podejście, komunikację, elastyczność i gotowość do wspierania sklepów.

Jak to wykorzystać?
Nie pytaj tylko o cenę. Zapytaj: „Co najlepiej rotuje w sklepach podobnych do mojego?”, „Jak wspieracie sprzedaż?”, „Czy macie materiały dla sprzedawców?”, „Co warto wprowadzić na start?”. To pytania, które dają więcej niż sam rabat.

3. Zobaczysz, w którą stronę zmierza rynek

Klienci zmieniają swoje oczekiwania. Szukają lepszych składów, wygodniejszych rozwiązań, produktów naturalnych, funkcjonalnych, estetycznych, sezonowych i lepiej dopasowanych do stylu życia zwierzęcia oraz opiekuna.

Zanim trend mocno wejdzie do codziennej sprzedaży, często najpierw widać go właśnie na targach. PetExpo może pomóc Ci zobaczyć, które kategorie rosną, jak komunikują się marki, jakie argumenty pojawiają się na opakowaniach i co w najbliższym czasie może zainteresować klientów.

Co zyskujesz?
Nie czekasz, aż klient zapyta o coś, czego jeszcze nie masz. Możesz wcześniej przygotować ofertę, półkę i zespół.

Jak to wykorzystać?
Zwracaj uwagę nie tylko na pojedyncze nowości, ale na powtarzające się kierunki. Jeśli kilka marek pokazuje podobny typ rozwiązania, to sygnał, że warto się temu przyjrzeć. Trend nie zawsze oznacza rewolucję. Czasem oznacza kategorię, którą warto wyeksponować w sklepie.

Pet Expo 2022 148 of 993

4. Porównasz dostawców bez rozbijania tego na tygodnie

Na co dzień porównywanie ofert zajmuje czas. Jeden mail, drugi katalog, trzecia rozmowa telefoniczna, osobny cennik, inne warunki dostawy. Na targach wiele z tych informacji możesz zebrać w ciągu jednego dnia.

Możesz zestawić podobne produkty, sprawdzić różnice w jakości, cenie, opakowaniu, komunikacji, dostępności i wsparciu sprzedaży. Możesz też zobaczyć, które firmy są dobrze przygotowane do rozmowy B2B, a które oferują tylko produkt bez realnego zaplecza dla sklepu.

Co zyskujesz?
Masz szerszy obraz rynku. Łatwiej podjąć decyzję, czy warto zostać przy obecnym rozwiązaniu, czy lepiej rozwinąć kategorię, dodać nową markę albo przetestować alternatywę.

Jak to wykorzystać?
Przed targami wybierz 2–3 kategorie, które chcesz sprawdzić dokładniej. Nie próbuj analizować wszystkiego naraz. Lepiej wrócić z konkretną decyzją w jednej kategorii niż z chaosem w dziesięciu.

5. Przywieziesz argumenty sprzedażowe dla swojego zespołu

Dobry produkt nie sprzedaje się sam. Sprzedaje się wtedy, gdy sprzedawca wie, komu go polecić, jak o nim mówić i jaki problem klienta może nim rozwiązać.

Na targach możesz zebrać wiedzę, której potem użyjesz w sklepie. Jak tłumaczyć działanie produktu? Dla jakiego klienta jest najlepszy? Jakie pytania warto zadać przy sprzedaży? Co wyróżnia go na tle konkurencji? Jak odpowiadać na najczęstsze obiekcje?

Co zyskujesz?
Wracasz nie tylko z produktem, ale z gotową historią sprzedażową. A to często decyduje o tym, czy nowość zacznie rotować, czy zostanie tylko kolejną ładną pozycją na półce.

Jak to wykorzystać?
Po targach zrób krótkie spotkanie z zespołem. Zaprezentuj zdjęcia, katalogi i próbki oraz przekaż najważniejsze wnioski z rozmów. Wybierz kilka produktów i przygotuj do nich proste argumenty: dla kogo, po co, kiedy polecać i jak zacząć rozmowę z klientem.

Pet Expo 2022 29 of 993

6. Podpatrzysz pomysły na ekspozycję i komunikację

Targi to nie tylko produkty. To także sposób ich pokazania. Stoiska często podpowiadają, jak budować ekspozycję, jak łączyć produkty w zestawy, jak mówić o kategorii, jak używać kolorów, haseł, materiałów POS i gotowych komunikatów.

Dla sklepu zoologicznego to bardzo praktyczna wiedza. Czasem jeden dobrze podpatrzony pomysł można przenieść na regał, ladę, witrynę, post w social mediach albo sezonową akcję sprzedażową.

Co zyskujesz?
Dostajesz inspiracje, które można wykorzystać bez wielkiego budżetu. Nie chodzi o kopiowanie stoisk targowych, ale o wyciąganie prostych rozwiązań dla własnego sklepu.

Jak to wykorzystać?
Rób zdjęcia nie tylko produktów, ale też sposobu prezentacji. Zwróć uwagę, które ekspozycje zatrzymują Cię na dłużej. Dlaczego działają? Bo są czytelne? Mają jasny komunikat? Pokazują gotowy zestaw? To samo możesz potem zastosować w mniejszej skali u siebie.

7. Wrócisz z większą pewnością decyzji

Właściciel sklepu codziennie podejmuje decyzje: co zamówić, co wycofać, co mocniej promować, z kim współpracować, jakie kategorie rozwijać. Problem w tym, że wiele z tych decyzji podejmuje na podstawie fragmentów informacji.

PetExpo daje szerszy obraz. Możesz zobaczyć, co dzieje się w branży, porozmawiać z różnymi firmami, skonfrontować swoje pomysły, zadać pytania i sprawdzić, czy kierunek, który planujesz, ma sens.

Co zyskujesz?
Mniej zgadywania, więcej świadomych decyzji. A w sklepie ma to znaczenie, bo każda półka, każda dostawa i każda nowość pracują na wynik.

Jak to wykorzystać?
Po powrocie nie odkładaj materiałów na później. Wybierz trzy rzeczy: jedną markę do sprawdzenia, jedną kategorię do poprawy i jeden pomysł do wdrożenia w sklepie. Tyle wystarczy, żeby targi nie skończyły się tylko na miłym wyjeździe.

Nie jedź po katalogi. Jedź po decyzje.

PetExpo warto potraktować jak dzień pracy nad przyszłością sklepu. Nie musisz wrócić z dziesięcioma nowymi markami i pełną torbą materiałów. Wystarczy, że wrócisz z trzema konkretnymi wnioskami: co sprawdzić, co zmienić i z kim porozmawiać dalej.

Bo największą wartością targów nie jest liczba odwiedzonych stoisk. Jest nią jakość decyzji, które podejmiesz po powrocie.

Pet Expo 2022 82 of 993

PetExpo to inwestycja w lepsze decyzje

Nie każdy wyjazd na targi automatycznie przełoży się na sprzedaż. Ale dobrze zaplanowana wizyta może pomóc Ci zobaczyć więcej, porównać oferty, znaleźć nowych partnerów i wrócić z pomysłami, które realnie przełożysz na rozwój sklepu.

Warto więc jechać nie tylko po katalogi, próbki i zdjęcia. Warto jechać po odpowiedzi.

Co wprowadzić do oferty? Z kim porozmawiać o współpracy? Które produkty mogą zainteresować Twoich klientów? Jak przygotować zespół do sprzedaży nowości? Co zmienić na półce, w ekspozycji albo w komunikacji?

PetExpo może dać Ci coś ważniejszego niż samą inspirację. Może dać Ci kierunek.

A w branży, która zmienia się coraz szybciej, kierunek bywa najcenniejszą rzeczą, z jaką możesz wrócić do sklepu.

Najważniejsze informacje

Data targów:
25–27 września 2026 r.

Miejsce:
Bydgoskie Centrum Targowo-Wystawiennicze
ul. Gdańska 187
85-674 Bydgoszcz

Godziny otwarcia:
Piątek, 25 września: 10:00–18:00
Sobota, 26 września: 10:00–18:00
Niedziela, 27 września: 10:00–16:00

Kto może wejść bezpłatnie:
• sklepy i sieci zoologiczne,
• sklepy internetowe i e-commerce pet,
• hurtownie zoologiczne,
• sklepy i sieci sprzedaży detalicznej z ofertą zoologiczną,
• centra ogrodnicze z ofertą zoologiczną,
• lecznice i gabinety weterynaryjne,
• lekarze weterynarii,
• salony groomerskie,
• hotele dla zwierząt,
• behawioryści i trenerzy psów.

Kto kupuje bilet:
Bilet kupują osoby i firmy, które nie należą do grupy objętej bezpłatnym wstępem, m.in. odwiedzający z zagranicy, producenci, importerzy, dystrybutorzy, przedstawiciele handlowi, agencje, firmy usługowe B2B oraz osoby szukające kontaktów biznesowych jako dostawcy lub partnerzy dla wystawców.

Ważne:
Zaproszenie od wystawcy nie zmienia profilu uczestnika. O bezpłatnym wejściu decyduje rodzaj działalności odwiedzającego, a nie samo posiadanie zaproszenia.

Strona rejestracji i zakupu biletów:
https://landing.meetingapplication.com/event/petexpo

Pet Expo 2022 201 of 993
18 czerwca, 2026
Original Multipack meat

To pełnoporcjowa karma mokra dla dorosłych kotów. Delikatne minikawałki mięsa lub ryb w sosie zostały opracowane z myślą o potrzebach kotów po zabiegu sterylizacji. Linia dostępna jest w dwóch wariantach smakowych – Meat Selection oraz Fish Selection – obejmujących łącznie osiem receptur z kurczakiem, wołowiną, indykiem, jagnięciną, łososiem, tuńczykiem, dorszem i białą rybą. Produkty oferowane są w ekonomicznych multipakach, zapewniających różnorodność smaków w codziennym żywieniu kota. Świetna jakość za rozsądną cenę – to realna odpowiedź na potrzeby Państwa klientów! Zapraszamy po ofertę.

Betta sp. z o.o.
tel.: + 48 22 763 19 90
e-mail: biuro@betta.pl
www.betta.pl

Original Multipack fish
18 czerwca, 2026

Marketing

Więcej z: Marketing →

Sprzedaż

Więcej z: Sprzedaż →
Calibra Veterinary Diets Snack

Calibra Veterinary Diets Snack

29 kwietnia, 2024
pies w sklepie scaled

Jak przygotować sklep na sezon wakacyjny?

22 czerwca, 2026
klient w sklepie scaled

Masz 7 sekund, żeby zatrzymać klienta – praktyczny poradnik

5 czerwca, 2026
mechanizm decyzji zakupowej scaled

Mechanizm decyzji zakupowej, czyli emocje wygrywają z logiką

20 maja, 2026
PetExpo 2026

Największe targi zoologiczne
w Polsce

Odwiedzając targi zoologiczne, zyskujesz bezpośredni dostęp do najnowszych produktów i technologii branży, a także możliwość nawiązania cennych kontaktów biznesowych i wymiany wiedzy z ekspertami z całej Europy.

25-27 września 2026 · Hala BCTW Bydgoszcz

Zwierzęta

Więcej z: Zwierzęta →

Prawo

Więcej z: Prawo →
ECO scaled

Co zmienia Dyrektywa (UE) 2024/825 w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej?

Klienci branży zoologicznej coraz częściej oczekują, że karma, żwirek czy smycz będą „lepsze dla środowiska”. To dobra wiadomość – pod warunkiem, że zielone hasła na etykiecie są prawdziwe i możliwe do sprawdzenia. Dyrektywa (UE) 2024/825 zaostrza zasady komunikacji środowiskowej (czyli ogranicza pseudoekologiczny marketing) oraz porządkuje informowanie o trwałości, naprawach i aktualizacjach w produktach z elementami cyfrowymi. W Polsce wdrożenie ma nastąpić przez nowelizację dwóch ustaw konsumenckich.

Kiedy te przepisy zaczną obowiązywać?

Dyrektywa przewiduje, że państwa członkowskie mają przyjąć i opublikować przepisy wdrażające do 27 marca 2026 r., a stosować je od 27 września 2026 r. Polski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (z 16 grudnia 2025 r.) zakłada rozpoczęcie stosowania tych przepisów właśnie 27 września 2026 r.

WSKAZÓWKA!
Etykiety, opisy produktów w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz materiały reklamowe (papierowe i elektroniczne) warto przejrzeć już teraz.

Pięć zakazów pseudoekologicznego marketingu

Dyrektywa dopisuje (załącznik I do dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów) do tzw. czarnej listy praktyk zakazanych w każdych okolicznościach schematy, które szczególnie łatwo „wpadają” na opakowania i do reklam:

•    „Eko” bez doprecyzowania: same hasła typu „przyjazne dla środowiska”, „zielone” nie wystarczą. Jeśli firma nie potrafi sensownie wykazać efektywności ekologicznej wyrobu, to lepiej tak nie pisać. A jeżeli ma podstawy, to dodać od razu obok hasła, co dokładnie oznacza to „eko” i na czym polega w tym konkretnym produkcie.

•    „Neutralne dla klimatu” oparte na kompensowaniu emisji: zakazane ma być twierdzenie o neutralnym/pozytywnym wpływie pod kątem emisji gazów cieplarnianych, gdy argumentem jest wyłącznie kompensowanie emisji poza łańcuchem wartości (np. „posadziliśmy drzewa”).

•    Efekt „halo”: nie wolno sugerować, że cały produkt lub cała firma jest „eko”, gdy realnie chodzi tylko o jeden element, np. tylko o opakowanie z recyklingu albo tylko o jedną linię produktów.

•    Samozwańcze „eko znaczki”: zakazane ma być używanie własnych „zielonych odznak” (typu „EcoFriendly”, „Green” czy „W zgodzie z naturą”) bez systemu certyfikacji albo bez ustanowienia takiego oznaczenia przez organ publiczny. Sama grafika, nazwa czy znak jakości nie wystarczy.

•    „Chwalimy się tym, co i tak jest obowiązkowe”: nie można sprzedawać jako wyjątkowej zalety czegoś, co jest standardem wymaganym przez prawo dla całej kategorii produktów. Komunikaty typu „zgodne z prawem UE” jako przewaga będą ryzykowne, bo to po prostu obowiązek do spełnienia przed wprowadzeniem wyrobu do obrotu.

WAŻNE!
Od 27 września 2026 r. hasła typu „eko”, „zielone”, „przyjazne dla środowiska” czy „neutralne klimatycznie” będą mogły być używane tylko wtedy, gdy firma potrafi je jasno wyjaśnić i udowodnić. Nie wystarczy ogólne wrażenie aniwłasny „zielony” znaczek.

ekologia

Porównania i rankingi: „najbardziej ekologiczna karma” pod lupą

Jeżeli firma porównuje produkty pod kątem cech środowiskowych lub społecznych (np. „mniejszy wpływ na klimat”, „bardziej recyklingowalne opakowanie”), konsument ma otrzymać istotne informacje: metodę porównania, wskazanie produktów objętych porównaniem oraz ich dostawców, a także działania zapewniające aktualność danych. W praktyce oznacza to: porównanie musi być policzone, opisane i możliwe do obrony, także w sprzedaży internetowej.

Nie tylko „eko”. Również trwałość i naprawy czy aktualizacje w produktach typu smart

Nowe przepisy obejmują też praktyki związane z trwałością wyrobu i oprogramowaniem. Dla branży zoologicznej to ważne, bo rośnie sprzedaż podajników karmy, fontann, nadajników GPS czy zabawek elektronicznych. Na czarną listę trafiają m.in. sytuacje, gdy przedsiębiorca zataja, że aktualizacja oprogramowania pogorszy działanie urządzenia albo przedstawia ją jako niezbędną, choć ta aktualizacja jedynie dodaje jakieś funkcje. Ryzykowne są też hasła o trwałości i naprawialności, jeśli nie są prawdziwe. Chodzi zarówno o proste komunikaty, typu „bardzo trwałe”, „na lata”, „wyjątkowo odporne”, „łatwe w naprawie”, jak i o bardziej „techniczne” zapewnienia, np. że dany automat do karmienia, fontanna czy lokalizator dla zwierząt będzie działał przez określony czas, że części zamienne są dostępne, że sprzęt da się naprawić w rozsądnym koszcie albo że serwis jest realnie osiągalny. Jeśli w rzeczywistości producent nie przewiduje napraw, nie zapewnia części, urządzenie jest konstrukcyjnie jednorazowe, a po krótkim czasie wsparcie się kończy – takie przekazy mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd.

Co zrobić już dziś, żeby przygotować się na nowe przepisy?

Sześć kroków, które zwykle najszybciej porządkują komunikację w firmie:

  1. Zebranie w jednym miejscu wszystkich „zielonych” i „etycznych” haseł stosowanych przy produktach: na opakowaniu, w sklepie internetowym, w reklamach oraz w grafice (np. listki, ziemia, kolorystyka, symbole).
  2. Jeśli firma używa ogólników (np. „ekologiczne”, „zrównoważone”), dobrze jest zamienić je na prosty konkret: co dokładnie jest lepsze, w jakim zakresie i na jakiej podstawie (liczby, certyfikat, badanie). I podać te dane od razu tam, gdzie pada hasło.
  3. Sprawdzenie komunikatów typu „neutralne klimatycznie”. Jeżeli opierają się głównie na kompensowaniu emisji (np. sadzeniu drzew lub zakupie certyfikatów), firma powinna rozważyć zmianę albo wycofanie takiego przekazu.
  4. Audyt „zielonych znaczków” i deklaracji jakości. Jeśli to własny znak firmy, a nie element wiarygodnego systemu certyfikacji z niezależną kontrolą, może wymagać przebudowy albo usunięcia.
  5. Przy stosowaniu porównań z innymi produktami („mniej emisji”, „bardziej recyklingowalne”, „najbardziej ekologiczne”) należy przygotować krótką notkę: jak liczone jest porównanie, jakie produkty obejmuje i skąd są dane – tak, by dało się ją pokazać klientowi w sklepie stacjonarnym czy w sprzedaży online.
  6. Dla urządzeń z aplikacją lub oprogramowaniem (np. automatyczne podajniki, fontanny, lokalizatory) powinny być ustalone jasne zasady informowania o aktualizacjach: kiedy są, co zmieniają i czy mogą pogorszyć działanie urządzenia.

A tak naprawdę po co to wszystko?

Dyrektywa 2024/825 nie blokuje mówienia o środowisku. Blokuje zielone skróty myślowe, które nie mają przełożenia na rzeczywistość. Dla firm, które podejmują realne działania w zakresie ochrony środowiska, zmniejszenia emisji czy stosowania gospodarki obiegu zamkniętego, to w praktyce wzmocnienie ich wiarygodności w oczach konsumentów. Co przekłada się na zwiększenie przychodów i rozwój biznesu.

27 kwietnia, 2026
AdobeStock 612957680 scaled

Wielu przedsiębiorców z branży zoologicznej rozważa wprowadzenie do obrotu karmy dla zwierząt pod własną marką. W praktyce takie rozwiązanie jest stosunkowo łatwe do wdrożenia, zwłaszcza gdy produkcja karmy zostaje zakontraktowana u zewnętrznego producenta.

Regulacje dotyczące karm dla zwierząt nie są w tym zakresie nadmiernie restrykcyjne. Nie oznacza to jednak, że sprzedaż karmy pod marką własną nie wiąże się z określonymi obowiązkami prawnymi. Warto je uwzględnić już na etapie planowania współpracy z producentem.

Wymogi rejestracyjne

Prowadzenie działalności związanej z karmami dla zwierząt – obejmującej m.in. zlecanie produkcji innym podmiotom, magazynowanie, sprzedaż detaliczną i hurtową, w tym sprzedaż online – wymaga spełnienia odpowiednich wymogów rejestracyjnych.

W zależności od zakresu działalności konieczna będzie rejestracja:

  • we właściwej miejscowo Inspekcji Weterynaryjnej (IW) albo
  • Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), a w niektórych przypadkach w obu tych organach.

Dodatkowo przedsiębiorca powinien zweryfikować, czy w konkretnym modelu działalności wymagane są także inne zgłoszenia, w szczególności do:

  • Urzędu Miar,
  • Urzędu Marszałkowskiego,
  • Bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO).

Zakres wymaganych zgłoszeń zależy od rodzaju prowadzonej działalności oraz skali obrotu.

Wskazówka!

Warto sprawdzić przed startem:

  • czy firma jest prawidłowo zarejestrowana jako podmiot działający na rynku pasz,
  • czy etykieta jednoznacznie wskazuje podmiot odpowiedzialny,
  • czy dostępna jest pełna dokumentacja składu,
  • czy nazwa marki nie narusza cudzych praw.
karma marka wlasna
Dry pet food. Dry kibble food in scoop.

Nazwa podmiotu na etykiecie

Poza zapewnieniem prawidłowego oznakowania karmy kluczowe znaczenie ma wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie. Zasady w tym zakresie reguluje rozporządzenie (WE) nr 767/2009 w sprawie wprowadzania na rynek i stosowania pasz.

W przypadku karm dla zwierząt domowych obowiązkowe jest podanie m.in.:

  • nazwy (firmy) i adresu podmiotu działającego na rynku pasz odpowiedzialnego za etykietowanie,
  • numeru zatwierdzenia zakładu tego podmiotu (jeżeli został nadany),
  • danych producenta albo numeru zatwierdzenia lub identyfikacyjnego producenta – jeżeli producent nie jest jednocześnie podmiotem odpowiedzialnym za etykietowanie.

Przepisy nie wskazują wprost, kto w każdej sytuacji powinien zostać uznany za podmiot odpowiedzialny. W praktyce jest to najczęściej podmiot, pod którego nazwą karma jest wprowadzana do obrotu. Ostateczne ustalenie zależy jednak od relacji biznesowej pomiędzy zamawiającym a producentem i powinno zostać jednoznacznie uregulowane w umowie.

Ważne!

Producent karmy odpowiada za proces wytwarzania, ale to podmiot wprowadzający produkt na rynek najczęściej ponosi konsekwencje kontroli administracyjnych.

Odpowiedzialność w przypadku kontroli i wycofania produktu

W przypadku zakwestionowania składu, oznakowania lub bezpieczeństwa karmy przez organy kontrolne w pierwszej kolejności adresatem działań organów będzie podmiot, pod którego marką produkt został wprowadzony do obrotu.

Nawet jeżeli produkcja karmy została zlecona zewnętrznemu producentowi, odpowiedzialność administracyjna i wizerunkowa co do zasady obciąża podmiot wprowadzający produkt na rynek. Z tego względu kluczowe znaczenie ma właściwe uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz procedur postępowania w umowie z producentem.

Umowa z producentem

Choć w praktyce rynkowej zdarza się, że współpraca z producentem odbywa się bez szczegółowej umowy, takie rozwiązanie wiąże się z istotnym ryzykiem dla zamawiającego.

Umowa powinna regulować nie tylko warunki handlowe (cenę, terminy i warunki dostaw), ale również:

  • wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za etykietowanie,
  • obowiązki związane ze zgłoszeniami do właściwych organów,
  • procedury reklamacyjne i zasady wycofania produktu z rynku,
  • odpowiedzialność stron w przypadku zakwestionowania składu lub oznakowania karmy przez organy kontrolne.

Dobrze przygotowana umowa stanowi podstawowe narzędzie ograniczania ryzyka prawnego.

Kontrola składu i dokumentacji

Podmiot wprowadzający karmę do obrotu powinien posiadać dostęp do dokumentacji potwierdzającej zgodność produktu z przepisami, w tym do specyfikacji składu oraz deklaracji producenta. Brak takiej dokumentacji może istotnie utrudnić obronę stanowiska przedsiębiorcy w przypadku kontroli, nawet jeżeli faktyczna produkcja karmy została powierzona innemu podmiotowi.

sucha karma dla psa
Dry kibble pet food. Dog or cat food in scoop on a wooden table.

Znak towarowy

Wprowadzając karmę pod marką własną, warto zadbać o ochronę nazwy jako znaku towarowego. Rejestracja może nastąpić na poziomie krajowym, unijnym lub międzynarodowym. Niezależnie od decyzji o rejestracji przedsiębiorca powinien upewnić się, że używane oznaczenie nie narusza praw osób trzecich. W tym celu często konieczne jest przeprowadzenie odpowiedniej analizy prawnej. Ochrona marki nie musi ograniczać się wyłącznie do znaku towarowego – możliwe jest również rozważenie ochrony opakowania, np. jako wzoru.

Karma bytowa a karma dietetyczna

Należy pamiętać, że odmienne wymogi mogą dotyczyć karm dietetycznych (weterynaryjnych), które podlegają dodatkowym regulacjom w zakresie składu, oznakowania i przeznaczenia. Wprowadzenie takiego produktu na rynek wymaga każdorazowo odrębnej analizy prawnej.

Sprzedaż online

W przypadku sprzedaży karmy pod marką własną za pośrednictwem sklepu internetowego należy dodatkowo uwzględnić obowiązki informacyjne wynikające z przepisów o ochronie konsumentów.

Podsumowanie

Planując sprzedaż karmy pod marką własną, warto w szczególności pamiętać o:

  • dopełnieniu obowiązków rejestracyjnych,
  • jednoznacznym ustaleniu, kto jest podmiotem odpowiedzialnym za oznakowanie,
  • zawarciu odpowiedniej umowy z producentem,
  • zabezpieczeniu nazwy i identyfikacji marki.

Przeczytaj także: Private label w karmach dla zwierząt – analiza globalnego rynku 2025-2035

20 kwietnia, 2026
Prenumerata papierowa

Odbieraj PetInsider w wersji drukowanej

Bezpłatna prenumerata dla firm z branży zoologicznej. Co miesiąc prosto pod Twój adres.

Zamów bezpłatnie