Kategoria

targi

Praktyczne porady, trendy i strategie marketingowe dla sklepów i firm z branży zoologicznej.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak skutecznie robić networking na międzynarodowych targach i wydarzeniach branżowych,
  • jakie blokady (psychologiczne, językowe, statusowe) najczęściej nas hamują i jak je przełamać,
  • jak prowadzić rozmowy, budować relacje i rozpoznawać wartościowe kontakty (leady),
  • dlaczego follow-up i świadomość różnic kulturowych są kluczowe w biznesie za granicą.

Międzynarodowe targi branżowe to nie tylko stoiska, katalogi i premiery produktów. To przede wszystkim okazja do rozmów, które mogą otworzyć drogę do nowych współprac, rynków i pomysłów.Dla wielu firm udział w zagranicznym wydarzeniu jest dużą inwestycją, dlatego warto podejść do niego świadomie. Sama obecność nie wystarczy. Liczy się to, z kim porozmawiasz, jak rozpoczniesz kontakt i co zrobisz po zakończeniu targów.

Networking bywa trudny już w kraju. Za granicą dochodzi język, różnice kulturowe i większy respekt przed międzynarodowymi graczami. Ale właśnie po to są targi — żeby poznawać ludzi z branży. Trzeba tylko odważyć się zrobić pierwszy krok.

Najczęstsze blokady i błędy

Zbytnia skromność

Bardzo często my, Polacy, odczuwamy pewną blokadę wynikającą z uwarunkowań kulturowych i historycznych. Nie chcemy się narzucać. Jest nawet takie stare powiedzenie: „Siedź w kącie, a znajdą cię”, które jest pochwałą skromności i pokory. Ale przecież między skromnością i wycofaniem powinna być jasna granica, a pokora nie powinna oznaczać braku ambicji. Pamiętaj więc: targi są po to, żeby poznawać nowych ludzi z branży. Taka jest konwencja. Ludzie spodziewają się całej masy rozmów z obcymi. A więc się nie krępuj. Oni oczekują, że podejdziesz i zagadasz.

Ale jak to powiedzieć w obcym języku?

To nasza kolejna przywara narodowa. Większą wagę przykładamy do tego, „jak” to powiedzieć, niż do tego, „co” chcemy powiedzieć. Chodzi o skuteczność komunikacji. Pamiętam moment, w którym udało mi się przełamać tę barierę. Byłem na konferencji w Anglii, rozmawiałem ze Szkotem. Ponieważ znaliśmy się wcześniej, rozmawialiśmy również o prywatnych kwestiach. W pewnym momencie chciałem powiedzieć, że zostanę wujkiem, ale wypadło mi z głowy angielskie słowo „pregnant”. Powiedziałem więc, że moja siostra ma „baby in progress”. Kolega się uśmiał i pochwalił mnie za bystrość umysłu. Od razu zrozumiał, o co mi chodziło. Nie spinajmy się więc tak z tym językiem. Nie musimy być hiperpoprawni. Weźmy pod uwagę, że na targach będą ludzie z całego świata i dla większości z nich angielski nie jest pierwszym językiem. Nie przejmujmy się więc akcentem czy drobnymi błędami językowymi. Inni też się tym nie przejmują. Serio!

Ważne!

Nie perfekcyjny język wygrywa w networkingu, tylko odwaga, żeby odezwać się jako pierwszy.

IMG 1919

My jesteśmy tacy mali, a oni tacy duzi

To kolejna często spotykana obawa. I to nie tylko na targach zagranicznych, a także na rodzimych eventach. Ten mniejszy zawsze czuje pewien respekt przed potentatami. Ale niesłusznie. Relacje budują ze sobą ludzie, a nie firmy. I nawet jeśli ktoś ma na wizytówce wysokie stanowisko w dużej firmie, to nadal jest takim samym człowiekiem jak my. Lubię przywoływać w takich sytuacjach przykłady pochodzące z natury. Krokodyl żyje w symbiozie z małymi ptakami. Otwiera szeroko szczęki i pozwala im pożywić się jedzeniem, które utkwiło mu między zębami, a nie po to, żeby je zjeść. Ptaki są zadowolone i krokodyl również. Przepraszam Cię za tak naturalistyczny przykład, ale czyż nie jest trafiony?

Wielcy gracze potrzebują niejednokrotnie wielu małych – i odwrotnie.

My jesteśmy tacy duzi, a oni to „maluchy”

A co, jeśli sytuacja jest odwrotna i to Ty reprezentujesz potentata, do którego podchodzi przedstawiciel branżowego „malucha”? Nie wolno Ci takich ludzi traktować z góry. Kultura obowiązuje wszystkich. Ba! Więksi powinni być jeszcze bardziej wyczuleni, stosować podwyższone standardy, bo wszyscy na nich patrzą. A często to, jak traktujesz mniejszych od siebie, świadczy o Twoim charakterze, który prędzej czy później przełoży się na standardy biznesowe.

Co więc robić?

Jeśli jedziesz na targi jako zwiedzający, podchodź, zagaduj, buduj relacje, zbieraj kontakty i doświadczenia. Jeśli jedziesz jako wystawca, pamiętaj, co jest Twoim celem. Nie chodzi o to, żeby odstać swoje za stoiskiem. Wyjdź przed nie, uśmiechaj się do ludzi i sam zagaduj. Zapraszaj do rozmowy. Pamiętaj, że o uwagę zwiedzających konkurujesz ze wszystkimi wystawcami i całą masą… innych zwiedzających.

Ważne!

Relacje budują ludzie, nie firmy – nawet jeśli na wizytówce masz wielkie logo.

Warto też przemyśleć jakość rozmów, które będziemy prowadzili. I pamiętać, że zaczyna się ona już od pierwszych słów. Wiele osób zaczyna od: „Cześć! Jestem Artur i zajmuję się…”. To duży błąd. Twoim zadaniem jest sprawić, by rozmówca się Tobą zainteresował, a nie tylko wysłuchał wyuczonej formułki i zapomniał. Dlatego warto skorzystać z psychologicznej zasady wzajemności. Pytaj: „Cześć. Czym się zajmujesz…”. Osoba, która czuje się ważna, chętniej nawiąże relację i po chwili rozmowy powie: „Świetnie, ale teraz ty opowiedz coś o sobie”.

I pamiętaj, że networking to droga dwukierunkowa. Monologi nie są wskazane dla żadnej ze stron, bo nie budują relacji. Dlatego pytaj i kieruj konwersacją tak, żeby była właśnie rozmową. Postaraj się, aby rozmawiać z ludźmi, zamiast tylko do nich mówić czy ich słuchać.

Czas rozmowy z daną osobą powinien być uzależniony od tzw. kwalifikacji leada. Lead to kontakt, który rokuje na przyszłość. Niekoniecznie sprzedażowo, bo przecież Twoje cele mogą być inne. Jeśli chcesz robić biznes za granicą i potrzebujesz tam reprezentanta, dobrym pomysłem będzie nawiązywanie relacji z osobami, które szukają pracy. Nie zawsze lead równa się potencjalny klient.

Miej więc świadomość swoich celów i skupiaj się na nawiązaniu jak największej liczby potencjalnych wartościowych kontaktów. Piszę „potencjalnych”, bo targi to nie czas na ostateczne decyzje w tak delikatnej sprawie. Po paru minutach rozmowy wymieńcie się kontaktami i umówcie na follow-up po evencie. Jeśli od razu widzisz, że z daną osobą raczej nic Cię nie połączy, po 3–4 minutach wymieńcie się kontaktami i zakończ rozmowę. Jeśli natomiast od ręki widzisz potencjał, porozmawiajcie dłużej, żeby relacja, gdy będziesz robić follow-up, była cieplejsza.

IMG 1833

A follow-up jest królem

Sporo osób nie rozumie, że targi są po to, aby się spotkać. Odhaczyć pierwszy kontakt. Prawdziwa magia dzieje się później. Gdy robisz tzw. follow-up.

W ciągu 24–48 godzin po evencie warto zrobić pierwszy krok. Ja lubię wysłać nowopoznanym osobom zaproszenie (oczywiście z notatką) na LinkedInie. Jeśli nie mają konta na tym portalu, wysyłam e-mail. Jest on dość ogólny. Na przykład: „Cześć, Tomaszu. Dziękuję za bardzo miłe spotkanie i ciekawą rozmowę podczas targów Interzoo. Jak Twoje wrażenia? Co przypadło Ci do gustu najbardziej? Pozdrawiam”.

Ważne!

Targi są po to, żeby się spotkać. Prawdziwa magia dzieje się dopiero po nich.

Taka informacja sprawia, że wybijam się na tle innych. Naprawdę mało kto dba o te drobne gesty. Część osób odpisze. Wtedy follow-up idzie już gładko. Macie rozpoczętą rozmowę i ją kontynuujecie. Po wymianie paru zdań możecie umówić się na spotkanie. W dzisiejszych czasach kontakt online wydaje się najbardziej odpowiedni. Oszczędza czas i pieniądze i dzięki temu jest świetnym środkiem do budowania relacji na jej wczesnych etapach.

A co, jeśli ktoś nie odpisał?

Jeśli zależy mi na danym kontakcie, po tygodniu od wydarzenia dzwonię, żeby podziękować i porozmawiać. Pytam, jak wrażenia, czy taka osoba ma umówionych dużo spotkań z uczestnikami targów i – niezależnie od odpowiedzi – proponuję spotkanie również ze mną. Oczywiście na początek online.

Ważne!

Jeśli nie robisz follow-upu, to tak, jakbyś w ogóle nie był na targach.

A co z różnicami kulturowymi

To chyba najistotniejsze zagadnienie. Trzeba być po prostu uważnym i nie traktować wszystkich i wszystkiego z pozycji polonocentrycznej. Nie jesteśmy pępkiem świata (Chińczycy twierdzą, że oni są). Weźmy to pod uwagę i… włączmy ciekawość. Nie krzywmy się na dziwne zwyczaje innych. Przyjmijmy do wiadomości, że mogą je mieć.

Przygotujmy się też choć pobieżnie. Poczytajmy o kulturach narodów, które możemy spotkać. Z grubsza można powiedzieć, że zetkniemy się z dwoma rodzajami kultury biznesowej: mango i kokosem.

Mango to Anglosasi: są przyjaźni, otwarci, komunikatywni, rozmawia się z nimi bardzo miło, ale… to tylko powierzchnia. Jak w mango – miękkie z zewnątrz. Ale w pewnym momencie natrafiamy na twardą pestkę. Gdy przechodzimy do biznesu, pojawiają się twarde negocjacje, umowy, konkrety. Wtedy ten sam uśmiechnięty Amerykanin czy Anglik robi się twardzielem, który gra ostro. Drugi rodzaj kultury biznesowej to kokos: z wierzchu twardo, ale jak już się w końcu przebijesz, mięciutko. Ten typ reprezentują wszystkie niemal ludy germańskie: Niemcy, Skandynawowie itd.

IMG 1897

Największy kłopot mogą nam sprawić Azjaci. Mamy tam sporą mieszankę. Japończycy na przykład lubią szybko skracać dystans, przechodzić na „ty”. Są konkretni, ale dbają o relacje. Największą pułapką w kontaktach z nimi jest ich zasada niezawstydzania drugiej strony, unikania otwartego konfliktu. Dlatego bardzo rzadko usłyszysz słowo „nie”. Japończyk, chcąc Ci odmówić, powie raczej: „To będzie trudne”. Będzie jednak miał na myśli twardą odmowę. Decyzje podejmowane są w tej kulturze długo i rzadko jednoosobowo. Często angażowany jest spory zespół, więc wszystko się przedłuża. Wielkie znaczenie ma hierarchia oraz szczegóły i rytuały. To, co na pewno warto zapamiętać, to fakt, że jest to kultura tzw. wysokiego kontekstu. Oznacza to, że dużo dzieje się między wierszami. Cisza wcale nie jest niezręczna, a niewerbalne sygnały są bardzo ważne.

Chińczycy natomiast, choć to de facto sąsiedzi Japończyków, ulepieni są z innej gliny (pomijając fakt, jak są wielkie i jak wiele narodów i kultur mieszczą). Z nimi liczą się przede wszystkim relacje. Czasami są ważniejsze niż sam produkt. Tutaj również nie wolno nikogo zawstydzać, a status społeczny i pozycja są bardzo ważne, ale decyzje są podejmowane szybko, a podejście do biznesu cechuje się dużą elastycznością. Negocjacje są ważnym elementem gry. Są twarde, Chińczycy wielokrotnie Cię przetestują, podpuszczą, żeby zobaczyć, jak reagujesz, często będą zmieniali warunki. Ale to nie zmieni ich stosunku do Ciebie personalnie, jeśli już macie dobre relacje. Oni oddzielają człowieka od problemu.

Bardzo ważna jest dla nich zasada wzajemności. Zrobią dla Ciebie dużo, pójdą na wiele ustępstw, jeśli tylko im pomogłeś (kontaktami, rekomendacjami, przysługami). Ale jeśli to oni pomogli Tobie, będą chcieli odzyskać ten dług i wykorzystają do tego każdą okazję.

Jak się więc przygotować do kwestii kulturowych?

To wcale nie jest takie trudne, bo internet jest pełen wartościowych treści. Zaplanuj więc, z kim będziesz mieć podczas targów najwięcej do czynienia, i poczytaj. Może przygotuj sobie jakieś notatki, które będą pod ręką podczas eventu. Tak, żeby można było na nie szybko zerknąć i przypomnieć sobie najważniejsze informacje.

A przede wszystkim się nie kryguj! Jedziesz tam poznawać ludzi z branży, dokładnie tak samo jak wszyscy inni. Taka jest konwencja i śmiało się jej trzymaj. Włącz ciekawość i idź w tłum poznawać swoich przyszłych partnerów biznesowych.

12 maja, 2026

Interzoo to nie są targi, na które jedziesz wyłącznie po to, by obejrzeć nowości. To wydarzenie, które pozwala zobaczyć, w jakim kierunku zmierza światowa branża zoologiczna, które kategorie zyskują na znaczeniu i jak zmieniają się oczekiwania rynku. Interzoo 2026 odbędzie się w Norymberdze w dniach 12–15 maja. Organizator zapowiada 15 hal wystawienniczych, a wydarzenie pozycjonuje jako najważniejsze międzynarodowe spotkanie branży pet.

Z tego artykułu dowiesz się:
• dlaczego Interzoo to coś więcej niż przegląd produktów,
• co możesz zyskać, jeśli odpowiadasz za sklep, zakupy albo rozwój oferty,
• które elementy programu szczególnie warto uwzględnić w planie wizyty.

Tu widzisz rynek z szerszej perspektywy

Interzoo pozwala spojrzeć na branżę zoologiczną z dystansu, którego na co dzień zwykle brakuje. W jednym miejscu spotykają się producenci, dystrybutorzy, marki i usługodawcy z całego świata, a to daje możliwość porównania nie tylko samych produktów, lecz także sposobu budowania kategorii, języka komunikacji, podejścia do innowacji i rozumienia potrzeb współczesnego opiekuna zwierzęcia.

Właśnie ta skala sprawia, że Interzoo staje się narzędziem obserwacji rynku. Nie oglądasz pojedynczych premier w oderwaniu od kontekstu. Widzisz, jak rozwijają się całe segmenty: żywienie, pielęgnacja, akcesoria, technologie, rozwiązania dla handlu czy produkty specjalistyczne. Podczas ostatniej edycji targi zgromadziły około 2150 wystawców z 68 krajów oraz 37 tys. odwiedzających branżowych ze 140 państw.

Nie tylko produkty, ale także wiedza, która porządkuje decyzje

Jeszcze przed otwarciem targów, 11 maja, odbędą się dwa wydarzenia, które dobrze pokazują, jakie tematy będą istotne dla branży w najbliższych latach: Petfood Forum Europe oraz Interzoo Sustainability Conference. Petfood Forum Europe odbędzie się po raz trzeci i będzie poświęcone trendom, badaniom oraz innowacjom w żywieniu psów i kotów. Z kolei Sustainability Conference będzie nowym, całodniowym wydarzeniem poświęconym zrównoważonemu rozwojowi w branży pet. W ramach konferencji po raz pierwszy zostanie wręczona także Interzoo Sustainability Award.

To ważne także z perspektywy handlu. Przewagi marek coraz częściej budowane są dziś na wiedzy: o składzie, funkcjonalności, bezpieczeństwie, technologii i precyzyjnym odpowiadaniu na konkretne potrzeby zwierząt oraz ich opiekunów. Im lepiej rozumiesz, jak rynek mówi o jakości, odpowiedzialności, pochodzeniu surowców czy projektowaniu produktów, tym łatwiej budujesz ofertę, która jest spójna z kierunkiem zmian, a nie tylko atrakcyjna na pierwszy rzut oka.

IMG 1834

Interzoo pozwala nie tylko oglądać, ale też porównywać

To jedna z największych przewag takich targów. W codziennej pracy zwykle poruszasz się w obrębie własnej siatki dostawców, znanych marek i sprawdzonych kategorii. Na Interzoo możesz zobaczyć, jak podobne potrzeby rynkowe rozwiązują firmy z różnych krajów i segmentów rynku.

To cenna perspektywa, zwłaszcza jeśli odpowiadasz za rozwój oferty. Możesz ocenić, które trendy rzeczywiście zyskują międzynarodowe znaczenie, a które są jedynie chwilową modą. Możesz przyjrzeć się temu, jak marki budują wartość premium, jak opowiadają o funkcjonalności produktów, jak wspierają sprzedaż detaliczną i odpowiadają na rosnące oczekiwania dotyczące jakości oraz specjalizacji.

Kontakty, które mają realną wartość biznesową

W przypadku Interzoo networking nie jest pustym hasłem. Dane z ostatniej edycji pokazują, że 97% wystawców nawiązało podczas targów nowe kontakty biznesowe, 93% spodziewa się dalszego rozwoju biznesu dzięki relacjom zbudowanym na wydarzeniu, a 96% odwiedzających deklaruje chęć ponownego udziału.

Te liczby pokazują, że Interzoo działa jak realna platforma biznesowa. Dla Ciebie może to oznaczać nowego dostawcę, impuls do przebudowy kategorii, lepsze zrozumienie kierunku rozwoju rynku albo kontakt, który za kilka miesięcy przełoży się na konkretną współpracę.

IMG 1900

Dlaczego warto tam być?

Bo Interzoo 2026 łączy skalę, międzynarodową perspektywę i program merytoryczny, który odpowiada na realne wyzwania branży. Jeśli chcesz lepiej rozumieć kierunek zmian, zobaczyć rynek szerzej niż z poziomu codziennej operacyjności i wrócić z pomysłami, które da się wdrożyć, ta wizyta może być jedną z najbardziej wartościowych inwestycji w rozwój Twojego biznesu.

„Połączenie prezentacji produktowych, wydarzeń edukacyjnych i możliwości nawiązywania kontaktów biznesowych, które oferujemy, jest naprawdę wyjątkowe. Interzoo to najważniejsze na świecie targi branży zoologicznej, a edycja 2026 będzie największą w historii. W 15 halach wystawienniczych ponad 2300 wystawców z przeszło 65 krajów zaprezentuje swoje najnowsze produkty i usługi z obszaru akcesoriów oraz karm dla zwierząt. To właśnie dlatego Interzoo pozostaje jednym z najważniejszych wyznaczników światowych trendów w branży pet.

Z dumą zaprezentujemy także bogaty program wydarzeń towarzyszących, który zapewni uczestnikom dostęp do specjalistycznych spotkań oraz nowych, inspirujących form networkingu. Jednym z najważniejszych punktów będzie pierwsza edycja Interzoo Sustainability Conference, zaplanowana na 11 maja. Konferencję otworzy wykład Elliotta Harrisa, byłego głównego ekonomisty ONZ i zastępcy sekretarza generalnego ds. rozwoju gospodarczego.

Nowością będzie również Interzoo Groomers’ Day, który odbędzie się 14 maja i będzie w całości poświęcony międzynarodowej społeczności groomerów. W programie znajdzie się także nowa strefa poświęcona międzynarodowej współpracy zakupowej i skutecznemu zarządzaniu łańcuchem dostaw, a także liczne sesje akademii. Jestem przekonana, że z Norymbergi wyjedziesz zainspirowany i pełen nowych pomysłów”.

dr Rowena Arzt, Head of Exhibitions w WZF – Pet Industry Services

Dr. Rowena Arzt hoch

8 maja, 2026

Drodzy Czytelnicy

w kwietniowym wydaniu PetInsidera koncentrujemy się na tematach, które wspierają codzienne decyzje zakupowe, sprzedażowe i komunikacyjne w sklepie zoologicznym.

W numerze znajdziesz materiały poświęcone targom Interzoo: wyjaśniamy, dlaczego warto je odwiedzić oraz jak przygotować się do nich organizacyjnie i biznesowo, aby wyjazd przełożył się na konkretne wnioski i wartościowe kontakty. Podejmujemy też temat networkingu za granicą – z praktycznymi wskazówkami, jak prowadzić rozmowy i wrócić z leadami, które mają realny potencjał.

Dużą część numeru poświęcamy pracy „na problemie” klienta. Omawiamy karmy monobiałkowe jako produkt premium i pokazujemy, jak budować na tej kategorii stałą sprzedaż. Wyjaśniamy również, jak odróżnić atopię od niepożądanych reakcji na pokarm, oraz podpowiadamy, jak podejść do wiosennego linienia tak, aby stało się uporządkowaną kategorią sprzedażową. W części praktycznej tłumaczymy także, dlaczego preparat na kleszcze mógł nie zadziałać i jakie błędy najczęściej stoją za taką sytuacją.

W części marketingowo-biznesowej sprawdzamy, czy marketing Twojego sklepu działa długofalowo, czy jedynie generuje chwilowe skoki sprzedaży. Pokazujemy również, jak wykorzystać dane strukturalne w SEO i AI Overview, aby ułatwić Google lepsze zrozumienie treści. Całość uzupełnia materiał o budowaniu marki eksperta na LinkedInie – od pierwszych kroków po elementy, które realnie wpływają na widoczność – oraz tekst o tym, dlaczego „miłość i troska” przestały dziś wyróżniać marki i jak wyjść z emocjonalnej monotonii w komunikacji.

Numer zamykają dwa ważne tematy dotyczące sprzedaży i zarządzania: artykuł o mechanizmie decyzji zakupowej (dlaczego emocje wygrywają z logiką) oraz tekst o tym, ile kosztuje sklep cisza pracowników i jak wpływa ona na błędy, obsługę klienta oraz wyniki. W dziale prawnym znajdziesz z kolei materiał o tym, jak zachować higienę karmy w sklepie, oraz o obowiązkach, które mogą mieć znaczenie w razie kontroli.

Życzymy inspirującej lektury i wielu dobrych rozmów na targach – takich, które realnie przełożą się na wartościowe kontakty i konkretne decyzje.

Spis artykułów - kwiecień 2026

  1. Dlaczego warto odwiedzić Interzoo
  2. Interzoo bez przypadku. Jak przygotować się do targów organizacyjnie i biznesowo
  3. Private label bez kompromisów. Jak FeedPro wspiera rozwój marek premium
  4. Nowości branżowe
  5. Monobiałkowa karma jako produkt premium – jak budować na niej stałą sprzedaż?
  6. Kiedy standardowa dieta to za mało? Jak odpowiadać na najczęstrze potrzeby zdrowotne kotów
  7. Wiosna i alergie. Jak nie pomylić atopii z reakcją na pokarm?
  8. Złota jesień na czterech łapach: jak karmić kota, który ma już swoje lata
  9. Wiosenne linienie – jak zamienić problem w kategorię sprzedażową?
  10. Dlaczego preparat na kleszcze nie zadziałał? 5 najczęstrzych błędów
  11. Czas na rewolucję w żywieniu – odkryj standard PLATINUM
  12. Czy marketing Twojego sklepu działa, czy tylko chwilowo wpada w sprzedaż?
  13. Jak wykorzystać dane strukturalne w SEO i AI Overview żeby, Google lepiej rozumiało Twoje treści
  14. Pastelowa pułapka pet marketingu: dlaczego miłość i troska przestały wystarczać
  15. Marka eksperta na LinkedInie – pierwsze kroki
  16. Networking za granicą – czy rzeczywiście jest trudniejszy od tego w kraju?
  17. Mechanizm decyzji zakupowej, czyli emocje wygrywają z logiką
  18. Dlaczego cisza pracowników kosztuje sklep więcej, niż myślisz
  19. Jak zachować higienę karmy w sklepie zoologicznym
  20. Kwiecień nie wybacza przypadkowości
14 kwietnia, 2026

Drodzy Czytelnicy

marzec to miesiąc, w którym plan przestaje być teorią, a zaczyna pracować na wyniki. To dobry moment, żeby uporządkować ofertę, przygotować zespół i sprawdzić, czy sklep – zarówno stacjonarny, jak i online – jest gotowy na wiosenny ruch.

W tym wydaniu PetInsidera patrzymy na branżę z kilku stron jednocześnie.

Podpowiadamy, jak przygotować się do pierwszej wizyty na targach, żeby wrócić z kontaktami i konkretnymi ustaleniami, a nie tylko z torbą materiałów.

Dużo miejsca poświęcamy temu, co dziś najmocniej wpływa na decyzje zakupowe: dobrej karmie w rozsądnej cenie, zmianom w sposobie karmienia kotów i produktom, które realnie budują powtarzalność, takim jak żwirek. Przyglądamy się też tematowi, którego nie da się już odkładać: kleszcze w 2026 roku – co „sezon bez końca” oznacza dla Twojej półki i rozmów z klientami.

Nie zabraknie również praktyki biznesowej: checklisty na marzec w e-commerce pet, wskazówek, jak czytać etykiety, tematów dotyczących rozpoznawalności marki i obecności na platformie LinkedIn, a także szerszego spojrzenia na rynek: private label, premiumizację i szkolenie personelu. W numerze znajdziesz też krótki kącik prawny – prosto, konkretnie i z uwzględnieniem tego, co może Cię kosztować najwięcej, jeśli zlekceważysz szczegóły.

Ten numer jest dla tych, którzy nie szukają inspiracji na chwilę, tylko rozwiązań, które da się wdrożyć i utrzymać przez cały sezon.

Miłej lektury – i dobrych decyzji.

Edyta Winiarska-Joniec
redaktor naczelna

Spis artykułów - marzec 2026

  1. Pierwsza wizyta na targach – jak się przygotować
  2. Nowości branżowe
  3. Dobra karma w rozsądnej cenie. Dlaczego klienci dziś poszukują dobrej jakości karmy bez przepłacania?
  4. Jak zmienia się sposób karmienia kotów? Trendy żywieniowe
  5. Dlaczego żwirek buduje lojalność klienta bardziej niż karma
  6. Kleszcze w 2026 roku dlaczego sezon już się nie kończy i co to oznacza dla sklepów
  7. Żywienie do zadań specjalnych. Karmy Vet Gussto dla kotów
  8. Araton jakość która się opłaca
  9. Marzec w e-commerce pet. Co sprawdzić, żeby nie tracić sprzedaży?
  10. Jak czytać etykietę karmy, żeby nie dać się złapać na marketing
  11. Jak „łapa w kółku” buduje Twoją anonimowość zamiast rozpoznawalność?
  12. Czym jest LinkedIn i po co mi on?
  13. Maszynka do marży czy wizerunkowa mina? Private label po lupą
  14. Premiumizacja w dobie zaciskania pasa
  15. Jak skutecznie szkolić personel sklepu zoologicznego: sprawdzone techniki sprzedaży
  16. Koniec z ekościemą w branży pet
  17. Felieton
11 marca, 2026

Drodzy Czytelnicy

po styczniowych podsumowaniach i planach przychodzi czas na konkrety: co rozwijać, w co inwestować, z czego zrezygnować? Rynek zoologiczny nie zwalnia – zmienia się szybciej niż kiedykolwiek, a właściciele sklepów coraz częściej muszą łączyć rolę sprzedawcy, stratega i lidera zespołu.

W tym wydaniu PetInsidera patrzymy na branżę z kilku perspektyw jednocześnie. Analizujemy globalny rynek private label w karmach dla zwierząt i jego wpływ na lokalne decyzje zakupowe. Przyglądamy się kondycji rynku pet – bez uproszczeń, za to z faktami, trendami i realnymi wyzwaniami, które już dziś odczuwasz w swoim sklepie.

Dużo miejsca poświęcamy zdrowiu – bo karmy weterynaryjne przestały być niszą, a stały się odpowiedzią na realne potrzeby opiekunów psów i kotów. Pokazujemy, jak prowadzić skuteczną rozmowę sprzedażową, mądrze i odpowiedzialnie. Uzupełnieniem są naturalne przysmaki oraz praktyczne argumenty przekonujące do zakupu, które realnie wspierają rozmowę z klientem.

Nie zabraknie też tematów stricte biznesowych: marketing bez budżetu, redesign sklepu, sprzedaż w trudnej lokalizacji, budowanie zespołu i delegowanie zadań tak, żeby sklep nie opierał się wyłącznie na Tobie. Bo stabilny biznes to nie tylko dobre produkty, ale też procesy, ludzie i lojalni klienci.

Ten numer jest dla tych, którzy nie szukają inspiracji „na chwilę”, ale rozwiązań, które pracują przez cały rok.

Miłej lektury – i dobrych decyzji.

Edyta Winiarska-Joniec
redaktor naczelna

Spis artykułów - luty 2026

  1. Privet label w karmach dla zwierząt – analiza globalnego rynku 2025–2035
  2. Kondycja rynku pet. Fakty, trendy, wyzwania
  3. Nowości branżowe
  4. Karmy weterynaryjne odpowiedź na realne potrzeby zdrowotne kotów
  5. Karmy weterynaryjne sprecyzowana odpowiedź na realne potrzeby zdrowotne psów
  6. Naturalne przysmaki dla psów – prosty skład, realna wartość sprzedażowa
  7. Mały sklep, wielka misja. Jak zrobić 12-miesięczny marketing bez agencji i bez budżetu
  8. Redesign sklepu zoologicznego od zera w 2026 roku
  9. 10 kroków do dream teamu: jak profesjonalna systematyka tworzy najlepsze zespoły
  10. Stały klient to Twój najlepszy ambasador – jak to wykorzystać sprzedażowo
  11. Jak zwiększyć sprzedaż sklepu w słabej lokalizacji?
  12. Jak delegować zadania i stworzyć samodzielny zespół w 90 dni: sprawdzony plan menedżera. Część II
  13. Rozporządzenie EUDR a branża pet – czyli jak wylesianie spotyka się z karmą, gryzakami, zabawkami i akcesoriami dla zwierząt
  14. Felieton
9 lutego, 2026

Drodzy Czytelnicy

początek roku to moment refleksji i planowania. W 2025 roku branża zoologiczna nie zwalniała tempa – rosła wartość rynku, pojawiały się kolejne innowacje, a właściciele zwierząt, mimo wyzwań ekonomicznych, nadal inwestowali w zdrowie i komfort swoich pupili. Humanizacja, rozwój segmentu premium, pet tech, probiotyki i ekoodpowiedzialność – te zjawiska kształtowały decyzje zakupowe i kierunki rozwoju.

W styczniowym wydaniu PetInsidera podsumowujemy najważniejsze trendy i wydarzenia minionego roku, a jednocześnie patrzymy w przyszłość: jak zmieniają się potrzeby klientów, co będzie napędzać sprzedaż i w jakie obszary warto inwestować w 2026 roku.

Podpowiadamy też, jak pracować z klientem na poziomie codziennych decyzji: jak doradzić zestaw startowy dla szczeniaka, jak pomóc opiekunowi kociaka w nowym domu, jak wykorzystać potencjał Dnia Kota i jak rozmawiać o karmach pod marką własną.

Przyglądamy się także e-commerce i zarządzaniu: od trendów UX i cyklu życia produktu po tworzenie samodzielnego zespołu w sklepie. Bo nowy rok to dobry moment, by zmieniać nie tylko ofertę – ale też sposób działania.

Życzymy Wam pomyślności, wytrwałości w realizacji celów, wielu lojalnych klientów i codziennej satysfakcji z dobrze wykonanej pracy.

Edyta Winiarska-Joniec
redaktor naczelna

Spis artykułów - styczeń 2026

  1. Czas podsumowań – branża zoologiczna w 2025
  2. Trendy w produktach dla zwierząt na 2026 rok
  3. Nowości branżowe
  4. Zestaw startowy dla szczeniaka – jak właściwie doradzić, by klient zrozumiał?
  5. Kocię w nowym domu – stres, dieta, kuweta i rutyna
  6. Sklep zoologiczny w lokalnej sieci kontaktów – z kim warto współpracować
  7. Marketing emocji: jak mówić do serca opiekuna zwierzęcia
  8. 5 trendów UX/UI 2026, które zdecydują, czy sklep będzie zarabiał
  9. Jak zarządzać cyklem życia produktu, aby zoptymalizować jego potencjał sprzedażowy
  10. Jak wykorzystać Dzień Kota, by zwiększyć sprzedaż
  11. Jak delegować zadania i stworzyć samodzielny zespół w 90 dni. Część I
  12. Sprzedaż karmy pod marką własną – jak to zrobić?
  13. Felieton
20 stycznia, 2026

Szukaj

25–27 września 2026

Spotkajmy się na PetExpo 2026

Największe targi B2B branży zoologicznej w Polsce. Bydgoszcz, BCTW.

140+
wystawców
600+
marek
3
dni
  • Nowości produktowe z całej branży
  • Kontakty z dostawcami i dystrybutorami
  • Szkolenia i strefa wiedzy
Dowiedz się więcej →