Kategoria

produkty

Praktyczne porady, trendy i strategie marketingowe dla sklepów i firm z branży zoologicznej.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego letnia zmiana struktury paragonu to Twoja największa szansa na wysoką marżę,
  • jak zaaranżować przestrzeń sklepu, by skutecznie łowić klientów kupujących w trybie last minute,
  • w jaki sposób przekształcić asortyment z domowego w outdoorowy i odpowiedzieć na realne lęki właścicieli czworonogów,
  • jakimi metodami zniwelować efekt „wakacyjnej dziury” w mieście i wykorzystać letni czas na budowanie lojalności, która zaprocentuje jesienią.

Letni paradoks, czyli jak zamienić wakacyjną stagnację w marżowy sukces

Dla wielu właścicieli i menadżerów sklepów zoologicznych nadchodzące lato kojarzy się z jednym: pustoszejącymi ulicami miast, wyjazdami stałych klientów i nieuchronnym spadkiem sprzedaży wielkich gabarytów – ciężkich worków z karmą czy zapasów żwirku. Łatwo wtedy ulec pokusie przeczekania i uznać lipiec oraz sierpień za sezon ogórkowy. To jednak kardynalny błąd. Sezon wakacyjny w branży zoologicznej nie musi oznaczać braku potrzeb zakupowych, lecz może być sygnałem do całkowitej transformacji tego, co i w jaki sposób sprzedajesz.

Kiedy w tle jest ryzyko zmniejszenia obrotów związanych z rutynową sprzedażą towarów pierwszej potrzeby, na pierwszy plan muszą się wysunąć emocje związane wakacjami, takie jak bezpieczeństwo oraz wygoda podróżowania.

Oznacza to zmianę w Twojej optyce menadżerskiej, w której przechodzisz z wolumenu na marżę. Choć liczba klientów może być mniejsza, odpowiednio dobrany asortyment i strategicznie zaaranżowana przestrzeń mogą znacząco zwiększyć wartość pojedynczego koszyka – bardziej niż w jakimkolwiek innym okresie. Klient, który dotychczas wpadał jedynie po ulubioną puszkę dla kota, nagle staje przed wyzwaniem logistycznym życia: jak bezpiecznie przewieźć pupila na drugi koniec kraju, jak uchronić go przed morderczym upałem i co zrobić, by nie zgubił się w obcym miejscu.

Przygotowanie sklepu na sezon letni to proces, który wymaga porzucenia nawyków z okresu jesienno-zimowego i przestawienia się na punkt sprzedaży typu outdoor & travel. W swoich działaniach skup się na czterech obszarach, które pozwolą Ci nie tylko przetrwać lato, lecz także zmienić je w najbardziej dochodowy okres w roku.

wakacje w sklepie

1. Wysoka marża zamiast wolumenu – rewolucja w letnim koszyku

Pierwszą i najważniejszą cechą letniego handlu w zoologii jest drastyczne przesunięcie środka ciężkości w strukturze sprzedaży. Wychodzimy z okresu, w którym obrót napędzały produkty ciężkie, powtarzalne i mało marżowe, i wchodzimy w czas absolutnej dominacji akcesoriów oraz produktów specjalistycznych. Dla menadżera to świetna wiadomość. Na kilogramie karmy ekonomicznej zarabia się ułamek tego, co można zyskać na jednej dobrze sprzedanej macie chłodzącej czy szelkach trekkingowych.

W lecie nie walczymy o to, by klient wywiózł ze sklepu taczki towaru. Walczymy o to, aby każda transakcja niosła za sobą wysoką stopę zwrotu. Kluczem do sukcesu jest tutaj wdrożenie strategii komplementarności, czyli tworzenia gotowych wakacyjnych zestawów typu ready to go. Klient w okresie przedwyjazdowym cierpi na deficyt czasu i nadmiar stresu – jeśli zmusimy go do samodzielnego biegania między regałami w poszukiwaniu drobiazgów, prawdopodobnie zapomni o połowie z nich, a sklep straci okazję na podbicie paragonu. Pomyśl, jaki typ klienta może najczęściej odwiedzać Twój sklep.

Być może jest to Anna, która planuje pierwszy lot samolotem ze swoim psem miniaturowym. Przyszła po transporter spełniający wymogi linii lotniczych. Przeciętny sprzedawca poda pudełko, skasuje należność i pożegna klientkę. Doświadczony sprzedawca wie, że to dopiero początek procesu.

Inicjuje sprzedaż wiązaną (cross-selling), budując zestaw ratunkowy:

  • Do transportera proponuje dopasowane podkłady higieniczne (na wypadek stresowej sytuacji podczas odprawy).
  • Dokłada miniaturowe poidełko podróżne zintegrowane z miską, które można obsłużyć jedną ręką.
  • Sugeruje naturalny suplement wyciszający w sprayu, którym można spryskać wnętrze transportera na godzinę przed lotem, aby zredukować lęk u pupila.

W efekcie zamiast transportera za 120 zł, pani Anna zostawia w kasie 270 zł. Co najważniejsze – nie ma poczucia, że coś jej wciśnięto. Wręcz przeciwnie, opuszcza sklep wdzięczna, że profesjonalista pomyślał o scenariuszach, które jej nawet nie przyszły do głowy.

Przeniesienie tej strategii na poziom zarządzania sklepem wymaga także twardej dyscypliny w logistyce magazynowej. Liczy się pomysł – jakie produkty pasują do scenariuszy Twoich klientów. Przygotuj kilka zestawów na różne sytuacje. Przeszkól pracowników, by wiedzieli, o co mają pytać i co proponować. Jeśli nie będą tego robić, nawet najlepszy towar będzie zalegał na półce.

2. Polowanie na klienta last minute i psychologia przestrzeni

Drugim fundamentem letniej sprzedaży jest zrozumienie specyfiki zachowań konsumenckich w trybie nagłego pośpiechu. Przedwyjazdowa gorączka rządzi się swoimi prawami – logistyka pakowania rodziny, dopinanie projektów w pracy przed urlopem i sprawdzanie dokumentów sprawiają, że zakupy dla zwierzaka lądują często na samym dole listy zadań. Efekt? Klient wpada do sklepu zoologicznego na dzień (a czasem na dwie godziny) przed wyjazdem. Jest rozproszony, zestresowany i działa impulsywnie. W tym stanie psychicznym nie ma mowy o spokojnym spacerowaniu alejkami i porównywaniu składów czy cen. Klient szuka drogowskazów i natychmiastowych rozwiązań.

Dla nas oznacza to konieczność całkowitego przemeblowania przestrzeni sprzedażowej. Jeśli pozostawimy układ sklepu w wersji standardowej, klient w pośpiechu chwyci tylko to, po co przyszedł, i ucieknie do kasy. Należy zastosować zasady agresywnego, ale niezwykle pomocnego visual merchandisingu. Kluczowe produkty letnie nie mogą być schowane w głębi działów tematycznych. Muszą tworzyć zorganizowaną, krzyczącą z daleka strefę ratunkową.

Wyobraź sobie taką sytuację. Twój klient w sobotę rano rusza z rodziną i psem w Bieszczady. W głowie ma listę stu rzeczy, a w sklepie zoologicznym chce kupić tylko jedną – środek na kleszcze, bo przypomniał sobie o pladze w lasach.

Jeśli sklep jest przygotowany na sezon, klient nie musi iść na koniec sali do działu weterynaryjnego. Już przy samym wejściu uderza go duża, estetyczna wyspa produktowa z czytelnym hasłem: „Bezpieczny urlop z pupilem – czy masz już wszystko?”.

  • Sięgając po krople na kleszcze, jego wzrok automatycznie pada na wyeksponowany obok przyrząd do usuwania kleszczy oraz miniapteczki podróżne.
  • Dalej widzi woski ochronne do łap, przeznaczone do poruszania się w trudnym terenie, oraz świecące obroże LED, niezbędne podczas wieczornych spacerów w nieznanym otoczeniu.
  • Z kolei przy samej kasie, w strefie impulsowej, sprzedawca ma przygotowany stand z grawerowanymi adresówkami, które można wykonać w dwie minuty na miejscu.

Klient, widząc adresówki, uświadamia sobie: „Mój Boże, jak pies mi ucieknie w górach bez adresówki, to już go nie znajdę”. Kupuje nie tylko preparat na kleszcze, lecz także apteczkę, adresówkę i bezpieczną smycz z amortyzatorem. Zamiast planowanych 40 zł zostawia w kasie 300 zł, a do tego wychodzi ze sklepu z poczuciem, że pamiętał o wszystkich najważniejszych rzeczach.

Podstawowym zadaniem w tym kontekście jest eliminacja barier komunikacyjnych. Warto wprowadzić jasną nawigację, np. tabliczki z napisami typu „Woda w podróży”, „Ochrona przed upałem”.

Równie ważna jest przepustowość samej strefy kasowej. Klient, któremu się spieszy, nie chce stać w długich kolejkach. W lecie kasa ma pracować sprawnie, a ekspozycja wokół niej ma być ułożona niczym lista kontrolna: „Sprawdź, czy masz już wszystko na wakacyjny wyjazd!”.

wakacyjne zakupy

3. Przełamując domową rutynę – wejście w segment outdoorowy i walka z upałem

Trzecim kluczowym elementem letniej specyfiki jest całkowita zmiana środowiska, w którym funkcjonują zwierzęta. Jesienią i zimą dominuje asortyment domowy – skupiamy się na cieple, domowym zaciszu, miękkich legowiskach, drapakach czy kuwetach. Z nadejściem upałów ten trend zmienia się o 180 stopni. Sklep zoologiczny musi na dwa miesiące porzucić swoją klasyczną formę i stać się nowoczesnym salonem turystycznym dla czworonogów, nastawionym na funkcjonalność, mobilność i bezkompromisowe bezpieczeństwo w terenie.

Ta transformacja asortymentowa bezpośrednio wiąże się z silnym motorem zakupowym, jakim są letnie lęki właścicieli. Upały zagrażają życiu zwierząt, udar cieplny w rozgrzanym samochodzie to realne ryzyko, a wizja psa, który zrywa się ze smyczy w obcym, wakacyjnym kurorcie, spędza sen z powiek wielu właścicielom. Akcesoriów chłodzących czy trekkingowych nie można traktować jak zwykłych gadżetów na półce. Trzeba pokazywać je jako realną tarczę ochronną i rozwiązanie konkretnych wakacyjnych problemów.

Kolejny profil Twojego klienta może wyglądać tak:do sklepu wchodzi klientka, która szuka czegokolwiek, co pomoże jej psu przetrwać upalne popołudnia w mieszkaniu lub podczas weekendowych wypadów na działkę. Jej pies, np. buldog, jako rasa brachycefaliczna bardzo źle znosi wysokie temperatury, o czym klientka doskonale wie.

Zwykły sprzedawca pokazałby leżące na półce maty chłodzące w foliowych opakowaniach. Dobrze przygotowany doradca idzie o krok dalej i stosuje prezentację interaktywną:

  • W sklepie wyłożona jest jedna, rozpakowana mata chłodząca, na której klientka może sama położyć dłoń, aby poczuć, jak pod wpływem nacisku aktywuje się żel chłodzący.
  • Sprzedawca nie tylko podaje produkt, ale edukuje: wyjaśnia różnicę między zwykłą matą a kamizelką chłodzącą, która sprawdzi się podczas spacerów, oraz prezentuje specjalne zabawki do mrożenia (napełniane wodą lub pasztetem), które chłodzą psa od wewnątrz i zajmują go na długi czas.

W efekcie klientka kupuje pełen pakiet antyupałowy. Wychodzi ze sklepu spokojna o zdrowie swojego przyjaciela, a sklep notuje wysokomarżową sprzedaż.

W segmencie outdoorowym niezwykle ważna jest również selekcja materiałów. Latem klienci poszukują produktów, które są odporne na brud, łatwe w czyszczeniu i nie chłoną zapachów po kąpieli w jeziorze czy spacerze w błocie. To idealny moment na wyeksponowanie i mocne promowanie obroży oraz smyczy wykonanych z nowoczesnych tworzyw. Są droższe od klasycznej taśmy czy skóry, ale argumentacja sprzedażowa latem w ich przypadku jest banalnie prosta: „Wystarczy przetrzeć szmatką i smycz jest sucha oraz czysta, bez zapachu mokrego psa w samochodzie”. Przestawiając asortyment na tryb outdoorowy, zdejmujemy z barków klienta ciężar codziennych, urlopowych uciążliwości.

4. Zasypywanie „wakacyjnej dziury” miejskiej i budowanie lojalności

Ostatnim, ale prawdopodobnie największym wyzwaniem menadżerskim w okresie letnim jest zmierzenie się z sezonowym spadkiem liczby klientów. W dużych aglomeracjach w lipcu i sierpniu ulice potrafią mocno opustoszeć. Stała baza klientów, która do tej pory regularnie generowała obrót, pakuje walizki i wyjeżdża na urlop. Tradycyjny, pasywny model biznesowy, polegający na czekaniu, aż klient sam przekroczy próg sklepu, w lecie po prostu zawodzi. Dlatego warto zmienić strategię: z jednej strony powalczyć o klientów „napływowych” i tych, którzy zostali w domach, a z drugiej – wykorzystać luźniejszy czas na działania, które zaprocentują potężną lojalnością jesienią.

W tym okresie kluczowe jest elastyczne podejście do usług i zmiana sposobu myślenia o lokalizacji. Skoro część klientów się przeniosła, musimy sprawić, by nasz punkt stał się letnią oazą dla tych, którzy akurat mijają go w drodze na spacer. Jednocześnie trzeba pamiętać o olbrzymiej grupie zwierząt, które nie jadą na wakacje (szczególnie o kotach) i zabezpieczeniu ich potrzeb w pustych mieszkaniach.

Wyobraź sobie lipcowe, upalne popołudnie. Ruch w sklepie naturalnie spadł. Zamiast pozwolić personelowi na bezczynność, wdrażamy trzy plany dodatkowe:

pies sklep

Plan 1: Letni przechodzień. Przed sklepem ląduje zawsze czysta miska ze świeżą, zimną wodą, a obok niej potykacz z hasłem: „Upał doskwiera? Wejdźcie na chwilę do klimatyzowanego wnętrza. Mamy darmowy smaczek dla każdego czworonożnego spacerowicza!”. Właściciele psów, szukając cienia i ochłody, wchodzą po darmowy przysmak, a potem bardzo często wychodzą z matą chłodzącą lub nową zabawką wodną.

Plan 2: Kot zostaje w domu. Promujemy asortyment przeznaczony dla właścicieli kotów, którzy wyjeżdżają na przedłużone weekendy. Eksponujemy inteligentne podajniki karmy oraz fontanny na wodę, które gwarantują świeżość pożywienia pod nieobecność ludzi. Do tego dokładasz absolutny letni obowiązek – siatki zabezpieczające balkony i kratki na okna, argumentując: „Wietrzysz mieszkanie w upały? Zadbaj, by Twój kot był bezpieczny”.

Plan 3: Usługa na odległość. Dla stałych klientów, którzy wyjechali na urlop i zapomnieli zapasu specjalistycznej karmy, uruchamiasz szybką opcję zamówień telefonicznych lub mailowych z wysyłką kurierską bezpośrednio do ich domku letniskowego czy pensjonatu.

Mniejsza liczba klientów w salonie to także idealny moment na przeprowadzenie działań, na które w gorącym okresie przedświątecznym czy jesiennym nigdy nie ma czasu. To czas na głęboki audyt stanów magazynowych, reorganizację zaplecza oraz – co najważniejsze – na szkolenia produktowe dla personelu. Warto wykorzystać luźniejszy czas, by zespół mógł poszerzyć wiedzę z zakresu dietetyki, behawiorystyki czy pierwszej pomocy przedmedycznej dla zwierząt.

Kiedy we wrześniu klienci wrócą z wakacji, nie zastaną zmęczonego sklepu, ale zmotywowany, doskonale przeszkolony zespół i perfekcyjnie zorganizowaną przestrzeń. Lojalność, którą zbudujesz latem, ratując klienta w awaryjnej sytuacji lub po prostu okazując serce jego psu poprzez miskę wody w upalny dzień, zwiąże go ze sklepem na kolejny, długi sezon.

Twój sklep, Twój letni sukces

Sezon wakacyjny w branży zoologicznej bezlitośnie weryfikuje elastyczność menadżerską i zdolność adaptacji punktu sprzedaży do zmieniających się warunków rynkowych. Sklepy, które pozostaną przywiązane do rutynowych działań, z góry skazują się na przetrwanie trudnych tygodni w cieniu wakacyjnej stagnacji. Jednak dla tych, którzy odważą się na krok naprzód – przemeblują przestrzeń, postawią na wysokomarżowy asortyment outdoorowy i wyszkolą personel – lato stanie się czasem świetnych wyników sprzedażowych.

22 czerwca, 2026

To pełnoporcjowa karma mokra dla dorosłych kotów. Delikatne minikawałki mięsa lub ryb w sosie zostały opracowane z myślą o potrzebach kotów po zabiegu sterylizacji. Linia dostępna jest w dwóch wariantach smakowych – Meat Selection oraz Fish Selection – obejmujących łącznie osiem receptur z kurczakiem, wołowiną, indykiem, jagnięciną, łososiem, tuńczykiem, dorszem i białą rybą. Produkty oferowane są w ekonomicznych multipakach, zapewniających różnorodność smaków w codziennym żywieniu kota. Świetna jakość za rozsądną cenę – to realna odpowiedź na potrzeby Państwa klientów! Zapraszamy po ofertę.

Betta sp. z o.o.
tel.: + 48 22 763 19 90
e-mail: biuro@betta.pl
www.betta.pl

Original Multipack fish
18 czerwca, 2026

Drodzy Czytelnicy

ten numer PetInsidera powstał z myślą o Waszych decyzjach tu i teraz – o tym, co warto uporządkować w ofercie, w komunikacji i w pracy zespołu, żeby sprzedaż była bardziej przewidywalna, a sklep lepiej odpowiadał na to, jak dziś kupują opiekunowie zwierząt.

Zaczynamy od PetExpo i od konkretu: pokazujemy, dlaczego warto tam być i jak podejść do targów tak, by wrócić nie tylko z inspiracją, lecz także z kontaktami, pomysłami i gotowymi wnioskami do wdrożenia. Równolegle przyglądamy się temu, co stoi za zmianami na rynku – polski rynek zoologiczny rośnie, bo zmienia się klient: inaczej wybiera, inaczej porównuje i inaczej ocenia wartość.

W części produktowo-doradczej skupiamy się na sezonowych potrzebach, które naprawdę wracają w rozmowach przy ladzie: pies aktywny, żywienie, nawodnienie i regeneracja; pies w podróży i praktyczny koszyk wakacyjny; a także temat, który budzi ciekawość klientów – owoce w diecie psa. Do tego dorzucamy konkretne materiały o kotach: jak rozmawiać o komforcie i bezpieczeństwie latem oraz jak dieta wpływa na koty z problemami dolnych dróg moczowych. W numerze znajdziesz także prezentację Nature’s Protection Superior Care w nowej odsłonie.

Nie pomijamy marketingu i rozwoju. Sprawdzamy, ile naprawdę kosztuje troska o pupila i jak działa psychologia cen w branży pet. Pokazujemy, co powinno znaleźć się w „graficznej apteczce” sklepu zoologicznego, czy sprzedaż na LinkedInie jest w ogóle możliwa, a także jak podejść do audytu treści pod SEO, żeby aktualizować to, co ma sens, i rezygnować z tego, co tylko przeszkadza. Domykamy całość narzędziowo: jak przygotować sklep na sezon wakacyjny i jak mapowanie doświadczeń potrafi zmienić sklep w markę pierwszego wyboru.

Są też tematy, które rzadko trafiają na pierwszą stronę, a w praktyce mają duże znaczenie: jak wykorzystać udział w targach do budowania zespołu oraz co oznacza z prawnego punktu widzenia zwrot otwartego lub używanego produktu.

Życzę Wam lektury, po której zostają nie tylko przemyślenia, ale konkretne decyzje – oraz targów, które przełożą się na wartościowe relacje i dobre biznesowe kroki.

Spis artykułów - maj 2026

  1. Dlaczego warto odwiedzić PetExpo? 7 powodów dla właścicieli sklepów
  2. Polski rynek zoologiczny nie rośnie przypadkiem. Rośnie dlaczego, że opiekun zwierzęcia kupuje dziś inaczej
  3. Nowości branżowe
  4. Pies aktywny – żywienie, nawodnienie i regeneracja w sezonie letnim
  5. Pies w podróży. Jak zbudować praktyczny koszyk wakacyjny dla klienta?
  6. Owoce w diecie psa – sezonowy dodatek czy realne wsparcie żywieniowe?
  7. Nature’s Protection Superior Care w nowej odsłonie
  8. Kot latem. Jak rozmawiać z klientem o nawodnieniu, komforcie i bezpieczeństwie?
  9. Jak dieta wpływa na komfort życia kotów z problemami dolnych dróg moczowych
  10. Ile kosztuje troska o pupila? Psychologia cen w branży pet
  11. Co powinien mieć właściciel sklepu w swojej graficznej apteczce
  12. Sprzedaż na LinkedInie – czy w ogóle jest możliwa?
  13. Audyt contentu pod SEO – jak sprawdzić, które treści aktualizować, rozbudować albo usunąć?
  14. Jak przygotować sklep na sezon wakacyjny
  15. Więcej niż karma: jak mapowanie doświadczeń zmienia sklep zoologiczny w markę pierwszego wyboru
  16. Nie tylko klienci i kontrahenci – jak wykorzystać udział w targach do budowy zespołu
  17. Zwrot otwartego lub używanego produktu – czy klient ma do tego prawo?
  18. Felieton
17 czerwca, 2026

Farmina Pet Foods rozszerza portfolio o Creamy Treats – kremowe przysmaki dla kotów, łączące wysoką smakowitość z funkcjonalnym podejściem do żywienia. Linia obejmuje 16 produktów w 4 liniach: N&D Prime i N&D Ocean jako uzupełnienie wysokiej jakości żywienia bytowego, N&D Quinoa jako przysmaki funkcjonalne oraz Vet Life, które są kompatybilne z dietami leczniczymi i nie zaburzają ich założeń.

Nowa forma podania w wygodnych saszetkach 14 g, pakowanych po 4 sztuki, została zaprojektowana tak, aby wspierać codzienną rutynę żywieniową i budowanie więzi z kotem.

Creamy Treats odpowiadają na potrzeby kotów w każdym wieku – od codziennej nagrody po wsparcie żywienia specjalistycznego – łącząc naukowo opracowane receptury z wyjątkową smakowitością.

Farmina Pet Foods Polska Sp. z o.o.
info.pl@farmina.com
www.farmina.com

11 czerwca, 2026

Sezon urlopowy to dla wielu opiekunów czas planowania wyjazdów, a dla sklepów zoologicznych moment, w którym częściej pojawiają się pytania o podróż, nowe miejsce pobytu, rozłąkę oraz sposoby na ograniczenie wakacyjnego stresu u czworonoga. Klienci często dopytują o transporter, o produkty pomagające zminimalizować stresu, a także o to, co zabrać na czas podróży do auta lub jak przygotować psa na rozłąkę i pobyt w hotelu dla zwierząt. Za tymi pytaniami bardzo często stoi nie tylko troska o zwierzęta, ale także kwestie związane z logistyką i emocjonalne trudności między właścicielem a zwierzęciem.

Rolą sklepu zoologicznego nie jest diagnozowanie problemów natury behawioralnej (zachowawczej) czy zastępowanie lekarza weterynarii albo behawiorysty. Możesz jednak bardzo pomóc opiekunowi zwierzaka, jeśli potrafisz spokojnie prowadzić rozmowę i pomożesz mu spojrzeć na wyjazd oczami psa. Dla zwierzaka wakacje nie zawsze oznaczają odpoczynek. Często wiążą się z masą trudności i stają się nie lada wyzwaniem ze względu na zmianę rytmu dnia, a także obecność nowych, nieznanych zapachów, dźwięków oraz obcych ludzi i zwierząt. Do tego dochodzi trud wielogodzinnej podróży lub rozłąka z opiekunem na czas jego wyjazdu.

Z tego artykułu dowiesz się:
• czym jest stres u psa,
• dlaczego podróż i zmiana miejsca bywają dla psa trudne,
• jak rozmawiać z klientem, aby pomóc ograniczyć mu wakacyjny stres u czworonoga
• kiedy sklep może pomóc, a kiedy powinien odesłać właściciela zwierzaka do lekarza weterynarii lub behawiorysty.

Dlaczego wakacje bywają trudne dla psa

Psy źle reagują na zmiany, brak przewidywalności i sytuacje, które zaburzają ich codzienny rytm dnia. Dlatego właśnie czas wakacyjnych wyjazdów, choć dla opiekuna bywa okresem odpoczynku, dla psa może okazać się trudnym wyzwaniem. Podczas wakacji w harmonogram dnia wkrada się chaos – znikają stałe pory spacerów, posiłków, odpoczynku. Zwierzę musi odnaleźć się w nowej sytuacji, a często również w nowym miejscu. Do tego dochodzi podróż, nowe zapachy i dźwięki, a także obecność obcych ludzi i zwierząt. Dla części psów to tylko chwilowa trudność, ale dla innych będzie to wyraźne długoterminowe źródło napięcia.

Jak stres może wyglądać w praktyce

Nie każdy zestresowany pies będzie wyraźnie pokazywał swój dyskomfort. Nie musi szczekać, piszczeć, przejawiać atypowych zachowań. Część sygnałów świadczących o dyskomforcie może być subtelna, a przez to łatwa do przeoczenia, zwłaszcza jeśli opiekun skupia się głównie na sobie, swoim wyjeździe i odpoczynku.

Do częstszych objawów napięcia u zwierzaka należą:

  • opuszczone uszy,
  • częste mruganie,
  • dyszenie,
  • ziewanie,
  • oblizywanie nosa,
  • wokalizacja,
  • wycofanie,
  • chowanie się,
  • mniejsze zainteresowanie jedzeniem lub zabawą.

U części psów mogą pojawić się bardziej nasilone objawy: pobudzenie, próby ucieczki, zachowania destrukcyjne, przejawy agresji. Zmiany można zaobserwować także w rytmie dziennego spożywania jedzenia i picia.

pies w podrozy

Dlaczego podróż samochodem bywa tak trudna

W sklepie często można usłyszeć: „Mój pies po prostu nie lubi jeździć autem”. W praktyce za takim stwierdzeniem mogą kryć się jednak różne problemy. U jednych psów będzie to napięcie związane z samym ruchem, hałasem silnika i brakiem samokontroli w czasie jazdy. U innych niechęć do jazdy może wynikać z wcześniejszych złych doświadczeń. Jazda samochodem może psu kojarzyć się z czymś trudnym, a wręcz traumatycznym – wielu opiekunów podróżuje z psem tylko do lecznicy weterynaryjnej czy salonu groomerskiego, a wizyty te nie należą raczej do przyjemnych dla czworonoga. U części psów problemy mogą też wynikać z choroby lokomocyjnej.

To nie jest rzadkie zjawisko. W badaniu ankietowym problemowe zachowania podczas jazdy samochodem dotyczyły 23,8% psów, a psy oswajane z autem już jako szczenięta rzadziej rozwijały później trudności związane z podróżą*. Negatywne reakcje częściej obserwowano także u tych psów, które były wożone autem głównie do gabinetu weterynaryjnego, a nie również w neutralnych lub przyjemnych sytuacjach.

Wskazówka!
Silny stres związany z jazdą samochodem zwykle nie mija sam. Warto podpowiedzieć klientowi, by przygotowania do podróży zaczął wcześniej i spokojnie oswajał psa z autem krok po kroku.

* Źródło: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22550124/

Hotel, petsitter czy dom?

Nie każdy pies dobrze znosi wyjazd z opiekunem i nie każdy będzie czuł się bezpiecznie w hotelu. Dla jednego wspólny urlop okaże się łatwiejszy niż rozłąka, dla innego lepszym rozwiązaniem będzie pozostanie w domu, w znanym sobie otoczeniu, pod opieką zaufanej osoby.

W rozmowie z klientem warto więc skupić się nie na tym, co będzie najwygodniejsze organizacyjnie, tylko na tym, co dany pies lepiej zniesie. Warto wówczas zadać pytania:

  • Czy pies był już kiedyś zostawiany pod opieką innych osób?
  • Jak reaguje na obcych ludzi i obce zwierzęta?
  • Czy dobrze funkcjonuje poza domem, czy raczej potrzebuje czasu, by oswoić się z nowym otoczeniem?
  • Czy należy do psich wrażliwców?

Odpowiedzi na te pytania pomogą dobrać odpowiednie rozwiązanie dla konkretnego zwierzaka na czas urlopu opiekuna.

Jeśli klient rozważa pozostawienie czworonoga w hotelu albo opiekę petsittera, dobrze przypomnieć mu, jakie znaczenie ma wcześniejsze przygotowanie psa na taką okoliczność. Pomocna może okazać się próbna wizyta w psim hotelu, spokojne zapoznanie się psa z nowym miejscem i opiekunem, a także zabranie w to miejsce znanych zwierzakowi przedmiotów, takich jak legowisko, miska czy ulubiona zabawka. Jeśli jednak już wcześniej pies przejawiał trudności w czasie rozłąki z opiekunem, to warto poszukać innego rozwiązania. Warto również umówić się na konsultację z lekarzem weterynarii lub behawiorystą.

Jak poprowadzić rozmowę z klientem przed wyjazdem

Największą wartością sklepu nie jest szybkie wskazanie czegoś na uspokojenie, tylko dobre rozpoznanie sytuacji i właściwe doradztwo. Warto zadać kilka prostych pytań, które pomogą ocenić, z czym naprawdę mierzy się pies.

Kiedy planowany jest wyjazd?
To ważne, bo część produktów wspierających wyciszenie nie działa natychmiast. Jeśli klient przychodzi dzień przed podróżą, możliwości są inne niż wtedy, gdy zgłasza się tydzień czy dwa tygodnie wcześniej.

Jak pies reaguje na podróż?
Czy problemem jest pobudzenie, wokalizacja, dyszenie i napięcie, czy raczej ślinienie się, nudności i wymioty? To rozróżnienie ma znaczenie, bo objawy ze strony przewodu pokarmowego mogą wskazywać na chorobę lokomocyjną i wymagać konsultacji z lekarzem weterynarii.

Gdzie pies będzie przebywać?
Wyjazd z opiekunem, pobyt w hotelu, opieka petsittera czy pozostanie w domu to zupełnie różne sytuacje. Nie każdy pies dobrze znosi zmianę miejsca i nie każdy dobrze radzi sobie z rozłąką z opiekunem.

Jakie objawy stresu przejawiał pies wcześniej?
Im dokładniej klient opisze zachowanie psa, tym łatwiej ocenić, czy sklep może pomóc w ramach podstawowego wsparcia, czy problem jest już zbyt nasilony.

Czy pies przyjmuje jakieś leki albo cierpi na jakieś choroby przewlekłe?
To pytanie w pewien sposób pozwala wyznaczyć bezpieczne granice doradztwa. Jeśli klient zacznie mówić o leczeniu, o chorobie przewlekłej lub wcześniejszych silnych reakcjach lękowych, to bezpieczniej będzie odesłać go do specjalisty – lekarza weterynarii lub behawiorysty.

Ważne!
Warto pamiętać, że część opiekunów nie szukała wcześniej pomocy. Już w badaniu z 2012 roku dotyczącym problemów transportowych u psów 48,7% właścicieli nie szukało porad na ten temat, a 40,4% próbowało rozwiązać problem samodzielnie*. To pokazuje, jak ważna jest rola sklepu jako pierwszego miejsca spokojnej, rzeczowej rozmowy.

* Źródło: https://bvajournals.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1136/vr.100199

pies w samochodzie

Feromony, suplementy i akcesoria – co warto polecać

W sytuacjach stresowych warto myśleć o szerszym wsparciu czworonoga niż tylko o jednym rozwiązaniu. Dobrze dobrane preparaty i akcesoria mogą realnie poprawić komfort psa nie tylko w czasie podróży, ale i w nowym miejscu albo podczas rozłąki. Konkretne metody wsparcia powinny być dopasowane do potrzeb zwierzęcia i wprowadzone we właściwym momencie (zdecydowanie wcześniej niż na ostatnią chwilę).

Feromonoterapia

Feromony to nie „zwykłe zapachy”, tylko komponenty, które psy odbierają jako informacje związane z poczuciem bezpieczeństwem, spokoju i równowagi emocjonalnej. Ich działanie wykorzystuje się właśnie w sytuacjach trudnych, stresowych – podczas podróży, pobytu w nowym miejscu czy wszelkich innych zmian dokonujących się w codziennym życiu.

W rozmowie z klientem warto podkreślać, że feromonoterapia może być pomocna szczególnie wtedy, gdy pies źle znosi zmianę otoczenia, nowe bodźce albo napięcie związane z wyjazdem lub nieobecnością opiekuna. To rozwiązanie, które dobrze sprawdza się jako element szerszego wsparcia – obok odpowiedniego przygotowania do podróży, zachowania rutyny i zadbania o komfort zwierzęcia w czasie wakacji.

Duże znaczenie ma też forma produktu z feromonami. W domu, apartamencie czy hotelu można rozważyć dyfuzor do kontaktu, natomiast w podróży lub w miejscach, gdzie nie ma takiej możliwości, lepiej sprawdzi się spray, obroża albo inne rozwiązanie dostosowane do sytuacji. Kluczowe jest to, by dobrać produkt do realnych warunków, w jakich będzie przebywać pies.

Nutraceutyki

W suplementach wspierających wyciszenie i lepsze radzenie sobie ze stresem stosuje się różne substancje aktywne. Ich zadaniem nie jest „wyłączenie” emocji psa, tylko zadbanie o równowagę emocjonalną, wsparcie organizmu w trudniejszych momentach i poprawę komfortu życia.

Do najczęściej spotykanych składników należą:
L-tryptofan – aminokwas będący prekursorem serotoniny, wykorzystywany w preparatach wspierających stabilność nastroju i lepsze radzenie sobie z napięciem,
L-teanina – składnik znany ze swojego działania wspierającego wyciszenie, koncentrację i obniżenie pobudzenia,
alfa-kazozepina – naturalny biopeptyd, stosowany w preparatach dla psów jako wsparcie w sytuacjach stresowych.

W recepturach mogą pojawiać się również melisa, waleriana, melatonina, a także składniki wspierające ogólne funkcjonowanie organizmu, takie jak kwasy omega-3 czy probiotyki. Dla klienta najważniejszymi informacjami, poza składem, będą: kiedy zacząć i jak długo podawać preparat, po jakim czasie można spodziewać się efektu i czy dany preparat jest odpowiedni dla konkretnego psa.

Warto przypominać, że produkty wspierające wyciszenie najlepiej dobierać z uwzględnieniem: czasu, jaki pozostał do wyjazdu, stopnia nasilenia objawów i stanu zdrowia zwierzęcia. Niektóre rozwiązania lepiej sprawdzają się długofalowo i wymagają wcześniejszego wprowadzenia, inne mogą być stosowane bliżej terminu wyjazdu, ale to zawsze kwestia indywidualna. Dlatego dobra rekomendacja powinna zawsze wynikać z wywiadu przeprowadzonego z opiekunem.

Wskazówka!
Zapoznaj się dokładnie ze składami i opisami produktów, które oferujesz. Powinieneś znać czas działania oraz przeciwwskazania.

Wsparcie behawioralne

W ograniczaniu stresu u psa duże znaczenie mają nie tylko preparaty, ale również odpowiednio dobrane akcesoria i codzienne rytuały. To właśnie one pomagają zwierzęciu lepiej odnaleźć się w podróży, w nowym miejscu i w innych sytuacjach, które zaburzają jego poczucie bezpieczeństwa.

Do rozwiązań, o których warto rozmawiać z klientem, należą między innymi:
kamizelki uciskowe – delikatny, równomierny ucisk może działać na część psów wyciszająco i zwiększać ich poczucie bezpieczeństwa w stresujących sytuacjach,
zabawki na przysmaki i maty do lizania – lizanie, gryzienie czy żucie pomaga wielu psom obniżyć napięcie i zająć się czymś znajomym w nowym otoczeniu,
znane przedmioty z domu – koc, legowisko czy ulubiona zabawka mogą ułatwić psu odnalezienie się w nowym miejscu dzięki znajomemu zapachowi i elementom codziennej rutyny.

Warto podkreślać klientom, że takie wsparcie najlepiej działa wtedy, gdy jest dobrze dopasowane do konkretnego psa. Dla jednego pomocna będzie mata do lizania, dla innego spokojne miejsce do odpoczynku i znane przedmioty, a dla jeszcze innego wcześniejsze oswojenie z transporterem lub samochodem.

Kiedy wsparcie sklepu to za mało

Są sytuacje, kiedy wsparcie dostępne w sklepie może okazać się niewystarczające. Jeśli klient opisuje silny lęk separacyjny, fobię dźwiękową, skrajne pobudzenie albo wyraźne pogorszenie funkcjonowania psa (na przykład odmowę jedzenia i picia), warto jasno zaznaczyć, że problem wymaga szerszej konsultacji i wizyty w lecznicy weterynaryjnej.

W takich przypadkach suplementy, feromony czy akcesoria wspierające wyciszenie mogą być jedynie elementem dodatkowego wsparcia. Podstawą powinno być jednak pokierowanie opiekuna do lekarza weterynarii lub behawiorysty, który pomoże ocenić skalę problemu i dobrać odpowiednie postępowanie.

Ważne!
Nie u każdego psa, który źle znosi jazdę samochodem, powodem jest wyłącznie stres. U części zwierząt problemem może być choroba lokomocyjna, objawiająca się między innymi ślinieniem, nudnościami, wymiotami czy wyraźnym dyskomfortem podczas jazdy. W takiej sytuacji również warto zachęcić opiekuna do konsultacji z lekarzem weterynarii, który może dobrać rozwiązanie poprawiające komfort podróży.

podroz z psem

Bezpieczny urlop

Udany wyjazd z psem nie zaczyna się od wyboru preparatu wspierającego wyciszenie. O komforcie zwierzęcia w podróży decydują również proste elementy, o których opiekun łatwo może zapomnieć.

Duże znaczenie ma karmienie. Przed podróżą nie należy podawać psu obfitego posiłku, a po przyjeździe dobrze jest jak najszybciej wrócić do znanego schematu dnia. Równie ważne są spacery – przed wyjazdem warto wyjść z psem na dłuższy, spokojny spacer, a podczas urlopu utrzymywać rytm wyprowadzania możliwie zbliżony do domowego.

W dłuższej trasie trzeba pamiętać o postojach. Regularne przerwy pozwalają psu odpocząć, napić się wody i na chwilę wyjść z samochodu. W nowym miejscu duże znaczenie ma także identyfikacja – adresatka, aktualne dane przypisane do chipa czy lokalizator GPS.

Nie można też zapominać o odpowiedniej temperaturze i dopływie powietrza. W czasie podróży samochodem pies powinien mieć zapewnione bezpieczne warunki termiczne. Pomocne mogą być osłony przeciwsłoneczne, ale najważniejsze pozostają rozsądek i unikanie przegrzania. Znaczenie ma również bezpieczny transport – pies powinien być przewożony w transporterze, klatce albo w dobrze dopasowanym systemie bezpieczeństwa. Organizacje weterynaryjne podkreślają, że swobodne przemieszczanie się psa po aucie jest zabronione i zwiększa ryzyko zarówno dla zwierzęcia, jak i dla kierowcy oraz innych pasażerów.

W nowym miejscu psu łatwiej się odnaleźć, jeśli ma przy sobie coś znajomego. Legowisko, koc czy ulubiona zabawka pachnące domem pomagają odzyskać poczucie bezpieczeństwa i szybciej odnaleźć się w nowym otoczeniu.

Jeśli rozmawiasz z opiekunem szczeniaka, podkreślaj znaczenie oswajania z jazdą samochodem. Im wcześniej młody pies poznaje auto i krótkie, spokojne przejazdy, tym większa szansa, że w przyszłości będzie znosił podróż bez silnego napięcia.

Podsumowanie

• Psy mogą silnie reagować na zmianę codziennej rutyny.
• Źródłem stresu bywają podróż, nowe miejsce, obcy ludzie, nieznane zapachy i inne zwierzęta.
• Feromony, suplementy i akcesoria wspierające wyciszenie mogą być pomocne, jeśli są dobrze dobrane i wprowadzone odpowiednio wcześnie.
• Na komfort psa podczas wyjazdu wpływają także codzienne elementy: stałe pory karmienia i spacerów, odpowiednia temperatura, bezpieczny transport oraz obecność znanych przedmiotów.
• W przypadku silnego lęku, bardzo nasilonych objawów stresu lub podejrzenia choroby lokomocyjnej warto skierować opiekuna do lekarza weterynarii lub behawiorysty.

Dobrze poprowadzona rozmowa w sklepie może realnie pomóc klientowi lepiej przygotować psa do wyjazdu. Im trafniejsze pytania zadasz o reakcje zwierzęcia, plan podróży i warunki pobytu, tym łatwiej będzie dobrać wsparcie, które rzeczywiście poprawi komfort pupila. To właśnie takie doradztwo buduje zaufanie i sprawia, że klient wraca.

Bibliografia

  1. Hammerle M. i wsp., 2015 AAHA Canine and Feline Behavior Management Guidelines. American Animal Hospital Association.
  2. Mariti C. i wsp., Survey of travel-related problems in dogs. Veterinary Record, 2012.
  3. AAHA, The Ultimate Guide to Traveling Safely With Your Pet oraz A Guide for Stress-Free Holiday Travel With Your Pet.
  4. AVMA, Pet safety in vehicles.
  5. Merck Veterinary Manual, Traveling by Car With Pets.

10 czerwca, 2026

Naturalne przysmaki dla psów, na bazie suszonych króliczych uszu, dostępne także w wariantach z nadzieniem (łosoś, kaczka, jagnięcina, królik). Wysoka zawartość białka, kolagenu i składników wspierających stawy, skórę i sierść. Formuły monobiałkowe i lekkostrawne, odpowiednie dla psów wrażliwych i alergików. Naturalnie wspierają higienę jamy ustnej oraz instynkt żucia, stanowiąc wartościowe uzupełnienie codziennej diety.

ERBE uszy 1

ERBE Animals

21 maja, 2026

Szukaj

25–27 września 2026

Spotkajmy się na PetExpo 2026

Największe targi B2B branży zoologicznej w Polsce. Bydgoszcz, BCTW.

140+
wystawców
600+
marek
3
dni
  • Nowości produktowe z całej branży
  • Kontakty z dostawcami i dystrybutorami
  • Szkolenia i strefa wiedzy
Dowiedz się więcej →