Kategoria

Praktyczne porady, trendy i strategie marketingowe dla sklepów i firm z branży zoologicznej.

Czarny Piątek. Banery krzyczą z ekranów, newslettery zalewają skrzynki, a sklepy prześcigają się w tym, kto bardziej obniży cenę. W tym całym szaleństwie promocji bardzo łatwo zapomnieć, że po drugiej stronie ekranu nie stoi bezosobowy konsument, ale prawdziwy człowiek.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak prowadzić kampanię Black Friday bez utraty autentyczności i tożsamości marki,
  • jak wykorzystać dane i mikrosegmentację, by trafniej komunikować się z klientami,
  • jak poprawić doświadczenie zakupowe (UX), by pomagało, a nie przeszkadzało,
  • jak wyróżnić się w social mediach spokojem, historiami i autentycznością,
  • jak budować lojalność po Black Friday i zamienić jednorazowy zakup w trwałą relację.

Za każdą decyzją zakupową stoi człowiek – ze swoimi emocjami, wątpliwościami i potrzebami. Człowiek, który w przypadku branży zoologicznej myśli nie tylko o sobie, ale również o kimś, kto jest dla niego wyjątkowo ważny. O kimś, kto codziennie towarzyszy mu w życiu i jest częścią rodziny. O swoim psie, kocie, króliku, papudze czy chomiku.

Właśnie w tym tkwi wyjątkowość branży zoologicznej. Klient nie kupuje po prostu karmy, miski czy smyczy. On kupuje coś, co ma znaczenie dla istoty, którą kocha. Dlatego w tym segmencie rynku nie wystarczy myśleć o sprzedaży, trzeba myśleć o relacji. Black Friday może być doskonałą okazją, by tę właśnie relację pogłębić. To moment, w którym marka może pokazać, że naprawdę rozumie emocje swoich klientów i że kieruje się wartościami, a nie tylko rachunkiem zysków. Dobrze przeprowadzona kampania w tym czasie nie tylko zwiększa sprzedaż, ale też buduje coś znacznie trwalszego: zaufanie i lojalność.

Ważne
W tym segmencie rynku nie wystarczy myśleć o sprzedaży, trzeba myśleć o relacji. Black Friday może być doskonałą okazją, by tę właśnie relację pogłębić.

Black Friday bez utraty twarzy marki

Największym zagrożeniem podczas Black Friday jest utrata tożsamości marki. Wiele sklepów zoologicznych w pogoni za zasięgami i szybkimi wynikami zaczyna kopiować strategie z branży modowej lub elektronicznej. Wydaje im się, że wystarczy dodać głośne hasło „−70% tylko dziś” i sukces przyjdzie sam. Niestety, to bardzo ryzykowne podejście. W branży, w której najważniejsze jest zaufanie, takie działania mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.

Jeśli przez cały rok budujesz wizerunek eksperta, doradcy i partnera, który pomaga dobrać odpowiedni produkt dla zwierzęcia, to nagła, agresywna przecena może wzbudzić niepokój. Klient może pomyśleć: „Czy przez resztę roku płaciłem za dużo?” albo „Czy ta karma jest rzeczywiście tak dobra, skoro teraz można ją mieć za połowę ceny?”. Tego rodzaju wątpliwości mogą osłabić więź z marką i zburzyć zaufanie, które tworzyłeś miesiącami.

Dlatego Black Friday potraktuj jako okazję do pokazania charakteru i autentyczności marki. Zamiast obniżać ceny bez opamiętania, można postawić na komunikację, która mówi o trosce i mądrym wyborze. Przykładowo hasło „Kupuj z myślą o zdrowiu swojego pupila. Dziś z dodatkiem dobrej energii” ma zupełnie inny wydźwięk niż „50% taniej tylko dziś”. Takie przesłanie nie tylko nie obniża wartości marki, ale wręcz ją wzmacnia. Pokazuje, że to miejsce, które rozumie swoich klientów i stawia na jakość, a nie na chwilowe emocje cenowe.

Dane zamiast domysłów i mikrosegmentacja klientów

W żadnym marketingu nie istnieje coś takiego jak uniwersalny klient. W branży zoologicznej jest to szczególnie widoczne. Inaczej kupuje opiekun młodego labradora, inaczej właściciel starszej kotki, a jeszcze inaczej miłośnik egzotycznych papug czy akwarysta. Każdy z nich kieruje się innymi potrzebami, wartościami i emocjami.

Jeśli marka mówi do wszystkich tym samym językiem, tak naprawdę nie trafia do nikogo. Dlatego warto sięgnąć po dane, które pozwolą lepiej zrozumieć swoich odbiorców. Nawet podstawowe informacje z systemu CRM lub sklepu internetowego mogą być niezwykle pomocne. Analiza historii zakupów, częstotliwości zamówień, wartości koszyka i preferowanych kategorii produktów pozwala stworzyć mikrosegmenty klientów.

Ważne!
Jeśli marka mówi do wszystkich tym samym językiem, tak naprawdę nie trafia do nikogo.

Dzięki temu komunikacja może być bardziej trafna. Osoby kupujące regularnie karmę dla psów mogą otrzymać newsletter o nowych smakach przysmaków lub akcesoriach spacerowych. Opiekunowie kotów docenią wiadomość o promocji na żwirek czy drapaki, a akwaryści chętniej otworzą e-mail z poradnikiem o zimowej pielęgnacji zbiorników. Takie podejście sprawia, że klient czuje się zauważony i traktowany indywidualnie, a to buduje silną więź z marką.

promocje
Low section portrait of unrecognizable young woman holding shopping bag standing against window display with red SALE sign, copy space

Doświadczenie zakupowe, czyli UX, który pomaga, a nie przeszkadza

W czasie Black Friday klienci są dosłownie bombardowani ofertami. Każda sekunda ma znaczenie. Jeśli strona ładuje się zbyt długo, jeśli opisy są nieczytelne albo koszty dostawy niejasne, klient zniechęca się i przechodzi dalej. W branży zoologicznej, w której wiele osób kupuje te same produkty cyklicznie, doświadczenie użytkownika ma kluczowe znaczenie.

Strona sklepu powinna być szybka, przejrzysta i łatwa w obsłudze. Klient powinien bez trudu znaleźć to, czego szuka, a proces zakupu musi być prosty i intuicyjny. Każde dodatkowe kliknięcie zwiększa ryzyko, że porzuci koszyk. Dlatego warto regularnie testować swój sklep internetowy, sprawdzać ścieżkę zakupową i usuwać wszelkie bariery, które mogą utrudniać finalizację transakcji.

Trzeba również pamiętać o psychologii wyboru. Zbyt duża liczba opcji potrafi przytłoczyć i zniechęcić. Lepiej pokazać kilka produktów o wysokiej jakości i dobrych opiniach niż kilkadziesiąt przypadkowych. Warto też zadbać o drobne, ale istotne detale. Przycisk „Kup teraz” można zastąpić komunikatem „Zadbaj o swojego pupila” lub „Podaruj swojemu kotu coś pysznego”. Tego typu język emocji sprawia, że klient czuje się lepiej i chętniej podejmuje decyzję zakupową.

Wartość dodana zamiast obniżki

Wiele osób uważa, że Black Friday bez rabatów nie ma sensu. W rzeczywistości jest jednak inaczej. W branży zoologicznej ogromne znaczenie ma wartość dodana, czyli to, co klient zyskuje oprócz samego produktu. Może to być wiedza, wsparcie, bezpieczeństwo, ale też pozytywne emocje.

Zamiast ścinać ceny, można zaoferować coś, co buduje zaufanie i poczucie wyjątkowości. Przykładem może być bezpłatny e-book o prawidłowym żywieniu psów z alergiami, dostępny tylko w czasie Black Friday. Można też zaprosić klientów na webinar z behawiorystą, który pomoże zrozumieć zwierzęce emocje, lub zaproponować darmową próbkę karmy premium do każdego zamówienia. Nawet drobny prezent, jak paczka zdrowych przysmaków dla kota, może wywołać uśmiech i zbudować pozytywne skojarzenia z marką.

Ważne!
Zamiast ścinać ceny, można zaoferować coś, co buduje zaufanie i poczucie wyjątkowości. Przykładem może być bezpłatny e-book o prawidłowym żywieniu psów z alergiami, dostępny tylko w czasie Black Friday.

Tego typu działania pokazują, że firma nie myśli krótkoterminowo. Nie chodzi o jednorazowy zysk, ale o długofalową relację. Opiekunowie zwierząt to grupa niezwykle lojalna. Jeśli raz poczują, że marka naprawdę troszczy się o ich pupila, zostaną na długo.

Komunikacja w social mediach: mniej krzyku, więcej serca

W czasie Black Friday media społecznościowe przypominają wielki, hałaśliwy jarmark. Każdy sklep krzyczy o swoich rabatach, a użytkownicy przewijają treści bez refleksji. W tym chaosie warto wyróżnić się spokojem i autentycznością. Zamiast głośnych haseł można opowiadać historie.

Opowiedz o psie, który dzięki adopcji zyskał dom. Pokaż, jak Twoi pracownicy z uśmiechem pakują zamówienia. Zrób relację z przekazania darów do lokalnego schroniska. Dodaj zdjęcie zespołu z podpisem „Black Friday z empatią” i zachęć innych do pomagania. Takie treści przyciągają uwagę, bo są prawdziwe. Pokazują, że za marką stoją ludzie, a nie tylko marketingowy plan sprzedaży.

Ludzie w social mediach nie szukają już kolejnych reklam. Szukają emocji, historii i poczucia wspólnoty. Branża zoologiczna ma w tej kwestii ogromną przewagę, bo opiera się na miłości do zwierząt, a to emocja, której nic nie jest w stanie przebić…

Po Black Friday, czyli efekt długiego ogona

Black Friday kończy się w kalendarzu, ale nie powinien kończyć się w relacji z klientem. Wręcz przeciwnie, to doskonały moment, by tę relację wzmocnić. Po zakończeniu akcji warto wysłać podziękowanie za zakupy, zapytać o opinię albo zaproponować coś dodatkowego. Może to być wcześniejszy dostęp do świątecznych nowości, konsultacja z ekspertem lub poradnik o zimowej pielęgnacji zwierząt.

Takie drobne gesty sprawiają, że klient czuje się zauważony i doceniony. Black Friday przestaje być wtedy jednorazową wyprzedażą, a staje się początkiem długofalowej relacji opartej na zaufaniu. Bo w gruncie rzeczy nie chodzi o to, by sprzedać karmę czy akcesoria. Chodzi o to, by sprzedać zaufanie i otrzymać w zamian lojalność.

czarny piatek
Cropped portrait of fashionable young man using smartphone sitting in comfortable armchair in mall, shopping bags with Black Friday inscription beside him, copy space

Nowy początek

Black Friday nie musi być dniem chaosu i gorączkowej pogoni za najniższą ceną. Może stać się świętem relacji, wdzięczności i zaufania. Dniem, w którym zamiast głośnych haseł i agresywnych rabatów pojawia się coś znacznie cenniejszego: empatia, współpraca i prawdziwa troska o tych, którzy towarzyszą nam każdego dnia.

Dla wielu klientów właśnie takie działania są powodem, by wracać. Nie po kolejny rabat, ale po emocje, po zrozumienie i po poczucie, że marka naprawdę dzieli ich wartości.

Spójrzmy na ten dzień inaczej niż zwykle. Nie jak na jednorazowe wydarzenie, lecz jak na początek czegoś trwałego. Na chwilę, w której przypominamy sobie, dlaczego w ogóle działamy w tej branży. Bo każdy, kto pracuje ze zwierzętami, wie, że to nie jest zwykły biznes. Miłość do zwierząt nie jest produktem, który można przecenić. To filozofia, sposób myślenia i styl życia. To wybór, który podejmujemy każdego dnia, kiedy dbamy, doradzamy i pomagamy.

autor: Malwina Żyrek-Schmidt

19 listopada, 2025

Wywiad z Miłoszem Nowakowskim, dyrektorem sprzedaży Brandly360

Black Friday od lat kojarzy się z elektroniką, modą i sprzętem AGD. Czy w branży zoologicznej sytuacja wygląda inaczej, a decyzje zakupowe właścicieli zwierząt wynikają z codziennych potrzeb, a nie z sezonowych impulsów? Jakie znaczenie ma czwarty kwartał dla e-commerce pet, w którym o wyniku nierzadko decydują planowanie, dostępność towaru, ekspozycja i tempo reakcji na rynek? Jak dziś walczyć o uwagę klienta, nie tylko ceną? O tym rozmawiamy z Miłoszem Nowakowskim, dyrektorem sprzedaży w Brandly360, firmie dostarczającej narzędzia do monitorowania cen i zarządzania digital shelf.

Z wywiadu dowiesz się:

  • jakiej strategii wymaga Black Friday w branży pet;
  • jak zmienia się dynamika cen w czwartym kwartale;
  • dlaczego automatyzacja w zarządzaniu cenami zyskuje znaczenie w e-commerce;
  • w jaki sposób personalizacja i odpowiedzialny marketing wpływają na sprzedaż w branży zoologicznej.
Milosz Nowakowski Brandly360

Jak branża zoologiczna wpisuje się w trend Black Friday – czy konsumenci rzeczywiście kupują wtedy więcej produktów dla zwierząt?

W tym segmencie nie obserwujemy tak gwałtownych wzrostów sprzedaży jak w modzie czy elektronice. Zakupy produktów dla zwierząt mają charakter cykliczny – karma, żwirek czy środki pielęgnacyjne są kupowane regularnie. Nie znaczy to jednak, że listopad jest pozbawiony potencjału. Dobrze zaplanowane akcje promocyjne, szczególnie dotyczące karm premium, większych opakowań lub zestawów prezentowych, potrafią wyraźnie podnieść wynik sprzedaży. Najlepiej sprawdzają się działania oparte na segmentacji i dopasowaniu oferty do rodzaju klienta, kanału i kategorii produktu. Ogólne obniżki procentowe dają zwykle słabszy efekt, natomiast kampanie kierowane do konkretnych grup to szansa, aby realnie wykorzystać moment, gdy klienci są bardziej otwarci na zakupy.

Badania rynkowe potwierdzają, że konsumenci w branży pet rzadko kupują pod wpływem impulsu. Częściej wybierają większe opakowania lub produkty premium, jeśli promocja jest sensowna i odpowiada ich codziennym potrzebom zakupowym.

Czy w listopadzie rzeczywiście widać większą dynamikę zmian cen?

Zdecydowanie tak. W listopadzie liczba aktualizacji cen rośnie nawet dwukrotnie w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami. W tygodniu Black Friday zmiany potrafią następować kilka razy dziennie, szczególnie w dużych sklepach i na platformach marketplace. Wiele z nich inicjują algorytmy reagujące na ruch konkurencji, co często prowadzi do efektu domina – lawiny obniżek i spadku marż. W takich warunkach szczególnie ważne jest bieżące monitorowanie rynku i podejmowanie decyzji na podstawie danych. Trzeba zachować równowagę między konkurencyjnością a rentownością.

Jak branża zoologiczna wpisuje się w trend Black Friday – czy konsumenci rzeczywiście kupują wtedy więcej produktów dla zwierząt?

W tym segmencie nie obserwujemy tak gwałtownych wzrostów sprzedaży jak w modzie czy elektronice. Zakupy produktów dla zwierząt mają charakter cykliczny – karma, żwirek czy środki pielęgnacyjne są kupowane regularnie. Nie znaczy to jednak, że listopad jest pozbawiony potencjału. Dobrze zaplanowane akcje promocyjne, szczególnie dotyczące karm premium, większych opakowań lub zestawów prezentowych, potrafią wyraźnie podnieść wynik sprzedaży. Najlepiej sprawdzają się działania oparte na segmentacji i dopasowaniu oferty do rodzaju klienta, kanału i kategorii produktu. Ogólne obniżki procentowe dają zwykle słabszy efekt, natomiast kampanie kierowane do konkretnych grup to szansa, aby realnie wykorzystać moment, gdy klienci są bardziej otwarci na zakupy.

Badania rynkowe potwierdzają, że konsumenci w branży pet rzadko kupują pod wpływem impulsu. Częściej wybierają większe opakowania lub produkty premium, jeśli promocja jest sensowna i odpowiada ich codziennym potrzebom zakupowym.

Czy w listopadzie rzeczywiście widać większą dynamikę zmian cen?

Zdecydowanie tak. W listopadzie liczba aktualizacji cen rośnie nawet dwukrotnie w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami. W tygodniu Black Friday zmiany potrafią następować kilka razy dziennie, szczególnie w dużych sklepach i na platformach marketplace. Wiele z nich inicjują algorytmy reagujące na ruch konkurencji, co często prowadzi do efektu domina – lawiny obniżek i spadku marż. W takich warunkach szczególnie ważne jest bieżące monitorowanie rynku i podejmowanie decyzji na podstawie danych. Trzeba zachować równowagę między konkurencyjnością a rentownością.

Które funkcje narzędzi do monitoringu cen są najbardziej przydatne w okresie wzmożonej sprzedaży?

Alerty cenowe są istotne – szybka informacja o zmianie ceny konkurenta, możliwie bliska czasowi rzeczywistemu, ułatwia adekwatną reakcję. W branży pet ma to duże znaczenie, bo w okresach wzmożonego ruchu, zwłaszcza w czwartym kwartale, duże sklepy i dystrybutorzy potrafią aktualizować ceny wielokrotnie w ciągu dnia, szczególnie w konkurencyjnych kategoriach, takich jak karmy czy akcesoria sezonowe. Ważne są też dynamiczne rekomendacje cenowe. Dobry system nie tylko pokazuje różnice, ale wskazuje optymalny przedział, który utrzymuje konkurencyjność i jednocześnie chroni marżę. To realne wsparcie w reagowaniu na zmiany w marketplace’ach bez ryzyka niepotrzebnych obniżek.

Czy cena to dziś wciąż najważniejszy czynnik decydujący o sprzedaży, czy klienci zwracają uwagę także na inne elementy oferty?

Nie. Nawet najbardziej atrakcyjna oferta nie przyniesie efektu, jeśli produkt jest niedostępny, nie ma pełnego opisu lub znajduje się zbyt nisko w wynikach wyszukiwania. Widoczność w kanałach online bezpośrednio wpływa na sprzedaż. Firmy coraz częściej analizują tzw. share of voice rozumiany w e-commerce jako udział swoich produktów w pierwszych wynikach wyszukiwania na platformach takich jak Allegro, Amazon czy Google Shopping. Promocja, której użytkownik nie widzi, nie ma realnej wartości handlowej. Równie ważna jest spójność prezentacji – rozbieżne opisy, zdjęcia czy ceny między kanałami obniżają wiarygodność i wpływają na decyzje zakupowe klientów.

PROMOCJA ROKU

Czy ręczne zarządzanie cenami ma dziś jeszcze uzasadnienie?

W przypadku szerokiego asortymentu – nie. Automatyzacja znacząco ogranicza liczbę niepotrzebnych obniżek i oszczędza czas zespołów handlowych. Z doświadczeń naszych klientów wynika, że wdrożenie reguł automatycznych zmniejsza liczbę błędnych decyzji nawet o 60–70%. Automatyzacja nie oznacza utraty kontroli. System działa w granicach określonych zasad – na przykład nie schodzi poniżej ustalonego progu lub reaguje tylko w zdefiniowanych sytuacjach. To wsparcie dla zespołów, które w szczycie sprzedaży działają pod dużą presją.

Czy można przewidzieć, które produkty warto promować w Black Friday i w grudniu?

Tak. Analiza danych historycznych, trendów sezonowych i rotacji magazynowej pomaga wskazać kategorie o największym potencjale wzrostu. W branży pet często powtarzają się pewne schematy: karmy weterynaryjne premium zyskują w grudniu, a produkty antystresowe dla psów notują wzrost w okresie sylwestrowym. Te zależności wynikają z cykliczności zakupów i zachowań opiekunów zwierząt, co widać w danych sprzedażowych i wyszukiwaniach. Coraz więcej sklepów wykorzystuje te informacje przy planowaniu akcji promocyjnych i zatowarowania, nie reagując na bieżące wyniki, lecz przygotowując ofertę z wyprzedzeniem, zgodnie z przewidywanymi trendami.

Skoro w branży zoologicznej coraz trudniej konkurować wyłącznie ceną, czy personalizacja i jakość wykonania stają się nowym wyróżnikiem na rynku e-commerce?

Zdecydowanie tak. Według raportu e-Izby „e-Commerce Animal-friendly Biznes 2023” sklepy zoologiczne konkurują dziś nie tylko ceną, ale także jakością, pochodzeniem i sposobem produkcji. Klienci coraz częściej wybierają produkty trwałe, estetyczne i dopasowane do potrzeb psów oraz oczekiwań opiekunów. Sprzyja to rozwojowi mniejszych firm i manufaktur, które oferują ręcznie wykonywane, personalizowane akcesoria (obroże z imieniem, smycze z wodoodpornej taśmy, indywidualnie dopasowane szelki). Ich elastyczność i dbałość o detale budują przewagę konkurencyjną, a równocześnie podnoszą standard całej branży.

Zaufanie do marki w e-commerce pet opiera się więc nie tylko na cenie, ale także na etyce produkcji, lokalności i możliwości personalizacji.

Czy może Pan podać przykład sklepu, który efektywnie wykorzystał monitoring cen w czwartym kwartale?

W wielu sklepach pet e-commerce monitoring cen pomaga nie tyle zwiększać sprzedaż, ile uporządkować strategię cenową w okresie największej presji. Dobrym przykładem jest średniej wielkości sklep z asortymentem karm i akcesoriów, który w ubiegłym roku ograniczył liczbę nieuzasadnionych obniżek o ponad połowę, wykorzystując dane z monitoringu oraz proste reguły automatyczne. Efekt był odczuwalny w codziennej pracy: mniej strat marży, szybsze decyzje i większa spójność oferty w kanałach sprzedaży. W branży o niskich marżach to często wartość nie mniej ważna niż sam wzrost przychodów.

Czy Black Friday to tylko promocje i obniżki cen?

Nie każda skuteczna akcja musi opierać się na rabatach. Coraz częściej marki wykorzystują listopadowe kampanie do budowania zaangażowania i realizowania działań społecznych. W 2023 roku PsiBufet, producent świeżego jedzenia dla psów, przeprowadził kampanię „Black Week” poświęconą czarnym psom czekającym na adopcję. W dniach 20–24 listopada na profilu marki w mediach społecznościowych codziennie prezentowano jednego psa ze schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim. Wszystkie zwierzęta łączył czarny kolor sierści – cecha, która często utrudnia im znalezienie domu. Akcja zwracała uwagę na tzw. black dog syndrome, czyli uprzedzenia wobec psów o ciemnym umaszczeniu. Kampania została dobrze przyjęta i pokazała, że w tej branży można budować uwagę wokół wartości, a nie wyłącznie wokół rabatu.

Czwarty kwartał w e-commerce zoologicznym wymaga połączenia analityki, technologii i zrozumienia emocji klientów. O sukcesie nie decydują przypadkowe obniżki, lecz zdolność przewidywania trendów, dbałość o spójność oferty i autentyczne podejście do klienta. W branży pet coraz większe znaczenie mają jakość, personalizacja i inicjatywy społeczne – to one budują trwałe relacje i zaufanie.

Dziękuję za rozmowę i cenne wskazówki.

rozmawiała: Edyta Winiarska-Joniec

Brandly 360

19 listopada, 2025

Drodzy Czytelnicy

listopad to miesiąc, w którym branża zoologiczna wchodzi w decydującą fazę. Z jednej strony analizujemy dane z rynku i wyciągamy wnioski, z drugiej – przygotowujemy się na świąteczny szczyt sprzedaży. W tym numerze PetInsidera łączymy oba światy: wiedzę i emocje.

Zaczynamy od twardych faktów – raportu o preferencjach opiekunów kotów, który pokazuje, że klienci coraz częściej szukają jakości, funkcjonalności i dopasowania karmy do stylu życia pupila. To sygnał, że segment kocich produktów ma przed sobą ogromny potencjał rozwoju.

Dalej – praktyka dnia codziennego: spirulina dla psa, czyli suplement, o którym warto wiedzieć więcej; karma Happy Life, która trafia w potrzeby klientów szukających produktów pomiędzy segmentem ekonomicznym a premium; oraz poradniki o zabawkach dla psów i kotów, które pokazują, jak doradzać, by klient wracał nie tylko po produkt, ale i po rozmowę. Warto zwrócić też uwagę na karmy marki Animonda dla psów małych ras, łączące wysoką smakowitość z przemyślanym składem – to kategoria, w której liczy się każdy detal.

Nie zabraknie też tematów sezonowych. Z myślą o nadchodzącym szczycie sprzedaży przygotowaliśmy blok artykułów o Black Friday i świątecznych zakupach – od empatycznej komunikacji z klientem, przez wywiad o strategiach e-commerce, aż po praktyczny przewodnik „Black Friday bez chaosu”. Piszemy również o tym, jak zbudować ofertę prezentową, która zwiększy średni koszyk, i jak przygotować zespół na grudniowy maraton, zachowując ducha świąt.

Listopadowy PetInsider to wydanie pełne praktycznych inspiracji – od analizy trendów po konkretne działania, które pomogą Wam dobrze zakończyć rok. Bo za każdą liczbą i każdą sprzedażą stoi człowiek – opiekun, który chce dla swojego zwierzaka po prostu jak najlepiej.

Życzymy mądrych decyzji, spokojnych przygotowań i wiele satysfakcji z pracy w tym intensywnym, ale pięknym czasie.

Spis artykułów - listopad 2025

  1. Karma dla kotów oczami klientów – czego oczekują opiekunowie?

  2. Nowości branżowe

  3. Spirulina dla psa – wady i zalety

  4. Co polecać, gdy mały pies nie chce jeść? Postaw na Animondę

  5. Między premium a ekonomią – Happy Life wypełnia lukę, której rynek potrzebował

  6. Dobierz zabawkę do psa – poradnik sprzedawcy

  7. Zabawki dla kota: jak doradzić, by klient wrócił po więcej

  8. Sylwester bez strachu – jak przygotować psa na głośną noc

  9. Prezenty dla psów i kotów – jak wykorzystać świąteczny sezon

  10. Czarny piątek z empatią

  11. Black Friday w e-commerce pet: walka o uwagę, nie tylko cenę – wywiad

  12. Black Friday bez chaosu: jak nie tracić sprzedaży, gdy ruch rośnie lawinowo

  13. Świąteczne zestawy i pakiety – jak zwiększyć średni koszyk zakupowy

  14. Zespół w grudniu: jak przetrwać gorący sezon i zachować ducha świąt

  15. Black Friday i świąteczne promocje – co wolno, a czego nie wolno w reklamie i obniżkach

  16. Black Friday, czyli czarny piątek sprzedawcy

19 listopada, 2025

Marka Fitmin For Life rozszerza swoją ofertę karm mokrych o nową linię kremowych karm uzupełniających w tubkach. Produkty powstały jako odpowiedź na rosnące zainteresowanie opiekunów żywnością o prostym składzie, wysokiej zawartości świeżego mięsa oraz delikatnej, kremowej konsystencji, którą koty chętnie akceptują.

petinsider 6000x4000

Fitmin For Life Cream Sauce

Nowa linia obejmuje trzy warianty smakowe: Cream Sauce Chicken, Duck oraz Beef (100 g). Każdy produkt to połączenie mięsa wysokiej jakości z aromatycznym sosem, tworząc lekkostrawną formułę idealną zarówno dla młodych kociąt, jak i dorosłych kotów. Receptury przygotowano bez zbóż, sztucznych barwników i konserwantów, co czyni je odpowiednimi także dla zwierząt o wrażliwym układzie pokarmowym.

Wysoka smakowitość produktów jest efektem zastosowania świeżych surowców oraz naturalnych składników. Dodatek tauryny, niezbędnej w diecie kota, wspiera prawidłowe funkcjonowanie serca, narządu wzroku oraz układu odpornościowego. Dzięki kremowej strukturze karmy mogą być podawane jako samodzielny przysmak, dodatek do karmy suchej lub sposób na uatrakcyjnienie codziennych posiłków.

Szczególną uwagę zwracają poręczne, zamykane tubki, które ułatwiają przechowywanie produktu i pozwalają zachować jego świeżość po otwarciu. To rozwiązanie idealne dla opiekunów, którzy podają kotu mniejsze porcje w ciągu dnia lub chcą mieć przysmak zawsze pod ręką – w domu, w podróży czy podczas zabawy. Miękka forma tubki umożliwia także wygodne podawanie karmy bezpośrednio z opakowania, co może wspierać budowanie relacji i zaufania pomiędzy opiekunem a kotem.

Dbamy o to, by nasza oferta dla kotów stale się rozwijała i oferowała opiekunom coraz więcej wygodnych rozwiązań. Nowe kremowe tubki w poręcznych, zamykanych opakowaniach ułatwiają podawanie mniejszych porcji i pomagają utrzymać świeżość karmy. To wygodne uzupełnienie codziennego żywienia, oparte na prostych składnikach i lekkiej formule.”Aniela Pilarska Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, Dibaq Polska.

Trzy warianty smakowe

mockup cream sauce beef 1

Skład: woda 53,3%, świeża wołowina 20%, świeża pierś z kurczaka 18%, wątroba wołowa 3%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.

mockup cream sauce duck 1

Skład: woda 51,3%, świeża pierś z kaczki 23%, świeża pierś z kurczaka 20%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.

mockup cream sauce chicken 1

Skład: woda 49,29%, świeża pierś z kurczaka 45%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.

Oferta handlowa i promocyjna dostępna jest u kierowników obszaru Dibaq Polska sp. z o. o.

17 listopada, 2025

Mokra karma to smakowity i aromatyczny posiłek, który idealnie wpisuje się w potrzeby kota będącego bezwzględnym mięsożercą. Jest bogata w składniki odżywcze i może stanowić podstawę jego diety. Dowiedz się, jak „zwykła saszetka” może wpływać na zdrowie i samopoczucie Twojego pupila na każdym etapie jego życia.

Dlaczego warto karmić kota mokrą karmą?

1. Wsparcie dla prawidłowego nawodnienia – mokra karma dostarcza kotu nawet 75% dziennego zapotrzebowania na wodę, co sprzyja zdrowiu dróg moczowych i zmniejsza ryzyko kamicy.
2. Dieta dostosowana do natury kota – mokra karma zawiera wysoki udział mięsa i podrobów, dostarczając kotu niezbędnych aminokwasów, witamin, minerałów oraz kwasów tłuszczowych.
3. Smakowitość i atrakcyjność dla wybrednych kotów – koty słyną ze swojej wybredności, ale mokre karmy przyciągają je bogactwem białka i tłuszczu, które naturalnie odpowiadają ich preferencjom.

Jedna saszetka, wiele możliwości

Marka Animonda przygotowała trzy linie wysokiej jakości karm w saszetkach, które pozwalają dobrać idealny posiłek do potrzeb Twojego kota:

  • Animonda Carny – stuprocentowo mięsna karma z naturalną strukturą mięsa. Dostępna w różnych połączeniach gatunków mięsa, zarówno dla kociąt, jak i kotów dorosłych.
  • Animonda Integra Protect – specjalistyczne karmy dla kotów z cukrzycą, alergiami pokarmowymi, niewydolnością nerek czy kamieniami moczowymi.
  • Animonda Vom Feinsten – luksusowe smaki w delikatnych sosach, idealne dla wymagających kotów. Dostępne warianty zawierają m.in. dziczyznę, królika, kaczkę czy czarniaka.

Każda z linii oferuje szeroki wybór wariantów smakowych, dzięki czemu można dopasować dietę do indywidualnych potrzeb każdego kota: od kociąt, przez koty dorosłe, po seniorów.

83061 animonda vomfeinsten adult mitgeflugelseelachs 85g cmyk
4017721830829 CARNY Adult RindPerlhuhn 85g RGB
86630 INTEGRA URINARY mit Huhn 85g Pouch

Dlaczego warto sięgać po karmy Animonda?

Karmy Animonda to gwarancja jakości i receptur dostosowanych do naturalnych potrzeb kotów. Starannie dobrany skład oraz brak zbędnych dodatków sprawiają, że cieszą się zaufaniem opiekunów zwierząt.

  • Bez sztucznych dodatków – brak barwników, konserwantów i wzmacniaczy smaku zwiększa zaufanie klientów.
  • Bez zbóż, soi i cukru – odpowiednie dla kotów z alergiami i wrażliwym układem pokarmowym.
  • Naturalne składniki i wysoka zawartość mięsa – gwarantują smakowitość i optymalne wartości odżywcze, co przekłada się na wysoką akceptację karmy przez koty.
  • Bogaty wybór smaków i konsystencji – od mięsnych kawałków po galaretki i sosy, co ułatwia dopasowanie diety do preferencji zwierzęcia.

Korzyści dla Twojego sklepu:

  • Wysoka rotacja produktów dzięki zaufaniu klientów.
  • Możliwość budowania lojalności poprzez rekomendację wysokiej jakości karm.
  • Szeroka oferta dopasowana do różnych potrzeb i preferencji kotów.

Komu polecać produkty Animonda?

Produkty Animonda sprawdzą się dla różnych grup klientów:

  • Właściciele kociąt – linia Animonda Carny oferuje pełnowartościowe karmy dostosowane do potrzeb młodych kotów.
  • Opiekunowie wybrednych kotów – Animonda Vom Feinsten to luksusowe połączenia smakowe, które przypadną do gustu nawet najbardziej wymagającym mruczkom.
  • Osoby dbające o zdrowie kota – Animonda Integra Protect to idealne rozwiązanie dla kotów z cukrzycą, chorobami nerek czy alergiami.
  • Klienci szukający naturalnej diety – Animonda Carny oferuje karmy o wysokiej zawartości mięsa, bez zbędnych dodatków.

Polecając Animondę, masz pewność, że oferujesz klientom karmę, która spełni ich oczekiwania i będzie wspierać zdrowie ich pupili.

7 listopada, 2025

Największym skarbem każdego przedsiębiorcy jest lojalny klient. To truizm. Wszyscy to wiemy. Ale co z tą wiedzą robimy? Albo czego nie robimy? Bardzo często nie robimy na przykład newsletterów (czyli biuletynów). I to jest wieki błąd, bo taki rodzaj komunikacji z klientami ma wielką moc. Czytelniku, z pewnością i Ty subskrybujesz przynajmniej jeden, jeśli nie kilka. Czemu więc samemu, korzystając jako użytkownik, nie dajesz takiej szansy swoim klientom?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak newsletter pomaga budować lojalność klientów i dlaczego jest to skuteczne narzędzie marketingowe,
  • jak zaplanować newsletter – znaczenie jasnej koncepcji i odpowiedzi na pytanie: „Co klient z tego będzie miał?”,
  • jak legalnie i efektywnie zbierać adresy e-mail,
  • jak tworzyć atrakcyjne i angażujące treści.

Dlaczego biuletyny są tak skuteczne?

No dobrze, zacznijmy od tego, że wcale nie muszą być skuteczne. Są tylko wtedy, jeśli zadbamy o cały proces: od koncepcji, przez zebranie początkowej bazy subskrybentów, stworzenie kolejnych biuletynów (numerów), aż po… mierzenie rezultatów. Zaraz po tym proces trzeba powtórzyć.

Koncepcja

Odpowiedz sobie na pytanie: „Po co mi to?”. A zaraz po tym na… to samo pytanie, ale z perspektywy klienta. Usłyszałem kiedyś podczas jednej z konferencji bardzo mądre zdanie, „sprzedane” publiczności w humorystyczny sposób. Prelegent napisał na tablicy WIIFM i zapytał, co to. Po chwili ciszy powiedział z przepięknym amerykańskim akcentem: „Dabylju aj aj ef em”. Wymówił to jak nazwę stacji radiowej. A potem wyjaśnił, że chodzi o: „What’s In It For Me?”, co po polsku oznacza „Co ja z tego będę miał?”. Zawsze, absolutnie zawsze powinniśmy pamiętać, że klient zadaje sobie to pytanie. Jeśli nie znajdzie dobrej odpowiedzi, nie otworzy maila z newsletterem.

Biuletyn to narzędzie, dzięki któremu możesz:
• informować o promocjach i nowościach,
• edukować klientów, np. poprzez porady dotyczące pielęgnacji zwierząt czy historie ich pupili,
• budować społeczność wokół marki – to dziś jeden z najważniejszych trendów marketingowych,
• zachęcać do odwiedzin w sklepie na różne kreatywne sposoby.

Wszystko to są dobre pomysły, pod warunkiem że klient też będzie coś z tego miał. Pamiętaj, nie piszesz newslettera dla siebie, tylko dla swoich klientów.

skuteczny newsletter
Email marketing concept. Mail newsletter send. Receive envelope email. Message contact reminder. Technology marketing. laptop smartphone typing letter cover notification.

Baza adresowa

To najtrudniejszy etap. Potrzebujesz zebrać adresy e-mailowe zgodnie z obowiązującymi przepisami. Możesz zbierać je zarówno w sklepie stacjonarnym, jak i online. Pamiętaj tylko o RODO. Nie wpisuj cudzych adresów samowolnie. Może Cię to bardzo drogo kosztować.

Koniecznie dodaj formularz zapisu na newsletter na swojej stronie WWW. Stwórz odpowiednie posty na social media. Jeśli da się je „przypiąć” czy wyróżnić, zrób to. Do zapisów możesz zachęcać również na tematycznych grupach i forach dyskusyjnych. Pamiętaj tylko o sprawdzeniu regulaminów takich społeczności. Jeśli zbyt pochopnie dodasz taką zachętę wbrew regulaminowi grupy, nic nie zyskasz, tylko stracisz.

Zachęcaj do zapisów do biuletynu każdego klienta. Jeśli chcesz mieć pewność, że skorzysta z tej opcji większa liczba osób, zaoferuj w zamian rabat na zakupy (może być dopiero na kolejne) albo jakiś drobny prezent czy udział w konkursie (tutaj również uważaj na kwestie prawne, np. dotyczące loterii).

W trakcie zbierania adresów wybierz narzędzie, którym roześlesz biuletyn. Dostępnych na rynku jest ich całkiem dużo. Niektóre oferują darmowy dostęp w ramach określonego limitu – liczby adresów e-mail lub częstotliwości wysyłek. Z pewnością warto sprawdzić MailChimp, MailerLite, GetResponse. Sam znam FreshMaila, który niedawno połączył się z MailerLite.

Stworzenie numeru

Warto pomyśleć o nazwie dla Twojego biuletynu. Skoro będzie pojawiać się co jakiś czas, niech buduje własną markę. Pomyśl więc o czymś chwytliwym. Nazwa może być związana z nazwą Twojego sklepu, ale nie musi. Byle była kreatywna, niemylona z niczym innym i szybko zbudowała pozytywne skojarzenia. Gra słów, może melodyjność, może dowcip – sposobów na nazwanie takiego wydawnictwa jest wiele.

Co będzie zawierać? – to kolejne ważne pytanie

Warto pomyśleć o stałych kolumnach, cyklach, które uporządkują czytelnikom zawartość. Pomogą konsumować treść.

Przykłady takich cykli to:
„Produkt miesiąca” lub „Nowość tygodnia” – czyli regularne polecanie konkretnego artykułu,
• „Kącik porad”– np. jak zadbać o psa lub kota latem, podczas burzy czy w podróży,
„Ciekawostka numeru”– możesz opisać historię konkretnej rasy czy intrygujące fakty ze świata zwierząt.

Ogranicza Cię tylko własna kreatywność! Tak, tylko własna, bo możesz zrobić konkurs-ankietę i zapytać swoich klientów, co chcieliby otrzymywać w takim biuletynie.

Ba! Jedną kolumnę możesz zaoferować właśnie swoim czytelnikom. W taki sposób buduje się społeczność. Myślę, że szczególnie dzieci chętnie opiszą swoje zwierzaki, a potem porozsyłają Twój newsletter znajomym i rodzinie, aby się pochwalić. Chyba nie muszę dodawać, że w każdym newsletterze powinna być zachęta do rozsyłania go znajomym, sąsiadom i… możliwość zapisania się do kolejnych wydań.

Pomyśl o częstotliwości. Jeśli będziesz wysyłać maile za często, stracisz wielu czytelników. Jeśli za rzadko, newsletter nie przyniesie owoców. Warto zapytać klientów, jaka częstotliwość im odpowiada i/lub na początku poeksperymentować. Raz w miesiącu, a może raz na dwa tygodnie. Nie polecam częściej.

Ważne!

Zadbaj o odpowiednią częstotliwość. Zbyt częste wysyłki zniechęcają, zbyt rzadkie – nie przynoszą efektów. Na starcie warto poeksperymentować lub zapytać klientów. Raz w miesiącu to bezpieczny punkt wyjścia.

Gdy będziesz rozeznawać się w narzędziach do rozsyłki, zauważysz, że czasami oferują też możliwość wysyłania SMS. Mnie pewien „znany owad” napastuje SMS-ami niemal codziennie. Zazwyczaj pisze w nich o promocjach. Zastanów się nad tym. Może nie tak często, ale… raz na jakiś czas warto zaoferować mały rabat, żeby zrobić sobie peak sprzedażowy.

dobry newsletter

Mierz efektywność

Regularnie sprawdzaj, ile osób otworzyło e-mail, ile kliknęło zawarty w wiadomości link, ile się z newslettera wypisało. Na tej podstawie modyfikuj kolejny numer. A potem zrób to samo. Ten cykl już się nie kończy. No chyba, za zakończysz działanie biuletynu.

Pamiętaj jednak, że newsletter może mieć wielki wpływ na lojalizowanie klientów. A klient lojalny to skarb (o czym na początku pisałem), bo tylko raz ponosisz tzw. koszt pozyskania klienta, a on ciągle kupuje. Klient jednorazowy również okupiony jest kosztem pozyskania, ale – że jest jednorazowy – to koszt ten nigdy się nie zamortyzuje.

Ważne!
Newsletter może realnie wpływać na lojalność klientów. A lojalny klient to prawdziwy skarb, bo koszt jego pozyskania ponosisz tylko raz, a on wraca i kupuje dalej. Klient jednorazowy też kosztuje, ale ten wydatek nigdy się nie zwróci.

Najczęstsze obawy i dobre rady

Sporo osób uważa, że nie potrafi pisać tego typu treści. Rozumiem to doskonale, gdyby nie takie osoby agencja social media Ghost Writers, którą mam przyjemność wraz ze wspólniczkami prowadzić, nie miałaby co robić. Pamiętaj więc, że nie musisz tworzyć wszystkiego samodzielnie. Są agencje, jak nasza, czy copywriterzy – freelancerzy, którzy mogą Cię wesprzeć. Oczywiście możesz też skorzystać z narzędzi AI. Nie ufaj im jednak zbyt mocno. Ich styl pisania nie jest atrakcyjny. Nie ma w nim duszy. I to niestety może wpłynąć na efektywność, a właściwie jej brak. Do tego zdarza się im „halucynować”, czyli dopowiadać do faktów zmyślone rzeczy.

Warto swoich odbiorców nagradzać. Na przykład dawać im w prezencie jakiś wartościowy e-book, zaproszenie na webinar, czy jakąś specjalną ofertę cenową na określoną kategorię produktów, oczywiście określoną w czasie i ilości (dokładnie tak, jak robi to „znany owad”).

Zadbaj o regularność. To ważne, aby czytelnicy w określonym czasie, czyli np. co drugi poniedziałek o 8.00 otrzymywali biuletyn. Niech wykształcają nawyki.

I nigdy nie zapominaj o call to action! Wezwanie do działania to ważny element. Nie przesadzaj z nim. Nie dodawaj go co chwilę, ale jedno w każdym numerze nie będzie przesadą. Ma być dobrze widoczne, czytelne i nienachalnie zachęcające do skorzystania z oferty.

3 listopada, 2025

Szukaj

25–27 września 2026

Spotkajmy się na PetExpo 2026

Największe targi B2B branży zoologicznej w Polsce. Bydgoszcz, BCTW.

140+
wystawców
600+
marek
3
dni
  • Nowości produktowe z całej branży
  • Kontakty z dostawcami i dystrybutorami
  • Szkolenia i strefa wiedzy
Dowiedz się więcej →