Co dalej po targach? 5 rzeczy, które warto zrobić, zanim wrócisz do codzienności
Edyta Winiarska-Joniec
Z tego artykułu dowiesz się:
Reklama
• jak uporządkować materiały i kontakty po targach, • kiedy i do kogo warto się odezwać jako pierwszy, • jak wybierać nowości, które realnie wzbogacą Twój sklep.
Udział w targach to dopiero pierwszy krok. Wróciłeś z głową pełną pomysłów, wizytownikiem pełnym kontaktów i katalogami, które lądują na biurku „na później”. Problem w tym, że to „później” często nie nadchodzi. A przecież to właśnie teraz, na świeżo, można zrobić najwięcej.
Targi mają sens tylko wtedy, gdy coś z nich wynika – dla sklepu, dla zespołu, dla klientów. Dlatego zanim zanurkujesz w codziennych obowiązkach, poświęć chwilę na uporządkowanie tego, co zebrałeś. Oto 5 rzeczy, które warto zrobić po targach, żeby Twoja obecność naprawdę pracowała na rozwój biznesu.
1. Zrób porządek w materiałach i notatkach
Po targach łatwo wpaść w wir codziennych obowiązków i odłożyć wszystko „na później”. Ale im szybciej uporządkujesz zebrane materiały, tym większa szansa, że coś z nich realnie wyniknie.
Jak to zrobić z głową: • Przejrzyj katalogi i ulotki – zostaw tylko te, które naprawdę Cię interesują. • Do każdej wizytówki dopisz kilka słów przypomnienia (jeśli nie zrobiłeś tego od razu): temat rozmowy, konkretna oferta, pierwsze wrażenie. • Jeśli robiłeś zdjęcia, przejrzyj je i oznacz te, które mogą się przydać do dalszych rozmów lub do pokazania zespołowi.
Wskazówka: Zrób to w ciągu 2–3 dni po powrocie. Pamięć jest wtedy najświeższa – a porządek w głowie przełoży się na lepsze decyzje.
2. Odezwij się do firm, z którymi warto rozmawiać dalej
Podczas targów pewnie usłyszałeś kilka obietnic, dostałeś ciekawe oferty albo znalazłeś produkty, które mogłyby się sprawdzić w Twoim sklepie. Ale jeśli nie wrócisz do tych rozmów na spokojnie – kontakt po prostu się urwie.
Co warto zrobić: • Wybierz kilka firm, z którymi rozmowa była najbardziej konkretna – i odezwij się do nich jako pierwszy. • Przypomnij, o czym rozmawialiście, zapytaj o warunki lub zamów próbki do testów. • Jeśli coś Ci się spodobało, ale potrzebujesz więcej danych – poproś o ofertę dopasowaną do Twojego sklepu.
Wskazówka: Nie czekaj, aż odezwie się przedstawiciel. To, że zrobisz pierwszy krok, pokazuje profesjonalizm i realne zainteresowanie współpracą. Nawet krótki mail potrafi otworzyć kolejną rozmowę – i przyspieszyć decyzje.
3. Przetestuj to, co naprawdę Cię zainteresowało
Nowy produkt wyglądał świetnie na stoisku? Opakowanie przyciągało wzrok, a skład wydawał się sensowny? Tylko test w realnych warunkach pokaże, czy to coś dla Twojego sklepu – i dla Twoich klientów.
Co warto zrobić: • Jeśli masz próbki, przekaż je zespołowi lub kilku stałym klientom i zapytaj o opinię. • Zrób wewnętrzne testy: sprawdź zapach, konsystencję, jakość wykonania. • Przeanalizuj, jak produkt wpisuje się w Twoją półkę cenową, styl sklepu i potrzeby klientów.
Wskazówka: Jeśli po targach szukasz produktów, które naprawdę warto wprowadzić do sklepu – sprawdź, które otrzymały certyfikat Diament Zoologii. To wyróżnienie przyznawane przez ekspertów branży za jakość, funkcjonalność i realną wartość dla opiekuna. Obecność takich produktów w ofercie to sygnał, że stawiasz na sprawdzone rozwiązania i świadome decyzje zakupowe.
4. Zastanów się, co naprawdę warto wdrożyć
Targi to mnóstwo inspiracji, ale nie wszystko trzeba od razu wprowadzać do sklepu. Zamiast rzucać się na każdą nowość, wybierz to, co rzeczywiście ma sens w Twojej ofercie i odpowiada na potrzeby klientów.
Co warto zrobić: • Przejrzyj swoje notatki pod kątem konkretnych działań: co warto wprowadzić teraz, a co może poczekać? • Zastanów się, czy dany produkt uzupełnia lukę, wzmacnia kategorię czy daje Ci przewagę nad konkurencją. • Sprawdź, czy masz zasoby (czas, miejsce, zespół), żeby dobrze wdrożyć nowość – i zadbać o jej sprzedaż.
Wskazówka: Nie bój się wdrażać nowości – to po to przyjechałeś na targi. Ale zanim zamówisz całą paletę, upewnij się, że wiesz, jak ją pokazać, komu polecić i gdzie postawić. Nawet najlepszy produkt potrzebuje dobrego startu.
5. Podziel się wnioskami z zespołem i klientami
Targi to Twoje źródło wiedzy, ale jeśli zatrzymasz ją dla siebie, wiele przepadnie. Zespół powinien wiedzieć, co nowego się pojawi, na co warto zwrócić uwagę i dlaczego dana zmiana ma sens. Klienci z kolei chętniej sięgają po produkty, które ktoś poleca z przekonaniem.
Co warto zrobić: • Opowiedz zespołowi, co przywiozłeś z targów – nie tylko produkty, ale też pomysły. • Przekaż konkretne informacje: „To nowość, pojawi się od października. Ma dobry skład i wsparcie marketingowe – warto pokazywać”. • Zadbaj o komunikację z klientami: np. post w social mediach z targową nowością lub tabliczkę „Prosto z PetExpo” przy półce.
Wskazówka: Targi dają Ci przewagę – ale tylko wtedy, gdy potrafisz ją pokazać. Klienci docenią, że jesteś na bieżąco. Zespół będzie bardziej zaangażowany, jeśli poczuje, że też bierze udział w zmianie.
Na zakończenie – nie pozwól, by targi skończyły się na wejściu i wyjściu z hali
Wizyta na targach to inwestycja czasu, energii i często pieniędzy. Ale prawdziwy zysk zaczyna się po wydarzeniu – wtedy, gdy porządkujesz notatki, kontynuujesz rozmowy i wprowadzasz nowości z myślą o swoich klientach. Nie zostawiaj tego „na kiedyś”. Działaj od razu, póki pamiętasz, co Cię naprawdę zainspirowało. Wtedy targi będą pracować na Twój sklep jeszcze długo po zakończeniu wydarzenia.
Edyta Winiarska-Joniec
Organizatorka targów zoologicznych PetExpo, redaktorka portalu dla zwierząt Pets Style i inicjatorka certyfikatu Diamenty Zoologii. Absolwentka filologii polskiej i studiów podyplomowych w zakresie zarządzania kompetencjami menadżerów. Z branżą zoologiczną związana od 12 lat.
Spis treści
25–27 września 2026
Spotkajmy się na PetExpo 2026
Największe targi B2B branży zoologicznej w Polsce. Bydgoszcz, BCTW.
Produkt spada na listingu. Konkurent uruchamia promocję. U części partnerów pojawiają się braki w dostępności. Karta produktowa nie zawiera pełnego contentu. Każda z tych zmian jest sygnałem zcyfrowej półki. Pytanie brzmi: czy marka dostrzeże go odpowiednio wcześnie i właściwie odczyta jego znaczenie?
Reklama
O tym, co warto obserwować w e-commerce PET i jak łączyć rozproszone informacje o rynku, 25 września podczas Targów PetExpo opowie Miłosz Nowakowski, Sales Director Brandly360.
O godz. 12:00 w Sali Lato poprowadzi prelekcję „Kocia czujność” w branży PET. 6 powodów, dla których musisz monitorować rynek i konkurencję w erze AI.
PetInsider jest patronem medialnym Targów PetExpo. Tegoroczna edycja wydarzenia odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 25-27 września i zgromadzi ponad 150 wystawców oraz ponad 600 marek.
Cyfrowa półka może wysyłać sygnały wcześniej niż raport sprzedażowy
Jeden produkt funkcjonuje równolegle w wielu miejscach: e-sklepach zoologicznych, marketplace’ach, sieciach detalicznych, porównywarkach czy wynikach wyszukiwania. W każdym kanale może różnić się dostępnością, sposobem prezentacji, opiniami, ekspozycją lub warunkami oferty.
Skalę samej kategorii dobrze pokazują dane dotyczące pet food. W 2024 roku wartość polskiego rynku karmy dla zwierząt domowych osiągnęła niemal 5 miliardów złotych, o 10% więcej niż w 2023 roku. Segment przysmaków dla zwierząt zanotował wzrost na poziomie 17%. Interia przywołuje w tym miejscu Strefę Biznesu, która powołuje się na dane firmy badawczej YouGov.
Interia podaje również, że w 2024 roku krajowi wytwórcy wyprodukowali o 21% więcej karmy niż w 2023 roku, a znaczną część produkcji przeznaczono na eksport.
Przy tak rozbudowanym rynku pozycję produktu warto więc oceniać szerzej, uwzględniając jego segment, dostępność, ekspozycję, content produktowy, opinie oraz aktywność konkurencji. Każdy z tych elementów opisuje fragment sytuacji. Zestawienie kilku sygnałów daje pełniejszy obraz tego, co zmienia się wokół produktu i w całej kategorii.
Od danych z digital shelf do Business Intelligence
Spadek sprzedaży pokazuje rezultat określonego okresu. Wcześniej na digital shelf mogą pojawiać się zmiany widoczności, dostępności, aktywności promocyjnej konkurencji czy sposobu prezentacji produktu u partnerów.
Właśnie z takiej perspektywy Brandly360 rozwija Business Intelligence cyfrowej półki. Dane o cenach i promocjach, dostępności, contencie, opiniach, widoczności i konkurencji są zestawiane z kontekstem produktu, kategorii i kanału sprzedaży. Dzięki temu można precyzyjniej określić, co się zmieniło, gdzie wystąpiła zmiana i względem których konkurentów warto ją analizować.
6 obszarów cyfrowej półki pod lupą Brandly360
Podczas prelekcji Miłosz Nowakowski pokaże sześć obszarów e-commerce PET, których warto nie spuszczać z oka: pozycję cenową, dostępność, dane i content produktowy, promocje konkurencji, marketplace’y oraz AI.
Na przykładach z cyfrowej półki uczestnicy zobaczą, jakie sygnały mogą wskazywać na zmianę sytuacji produktu, co warto zestawiać z danymi o konkurencji oraz jak algorytmy marketplace’ów i narzędzia AI rozszerzają dziś pole rywalizacji o widoczność.
Jeśli chcą Państwo zobaczyć, jak połączyć rozproszone sygnały z cyfrowej półki w jeden obraz sytuacji marki i rynku, zapraszamy 25 września o godz. 12:00 do Sali Lato.
„Kocia czujność” w branży PET. 6 powodów, dla których musisz monitorować rynek i konkurencję w erze AI
25 września, godz. 12:00
Sala konferencyjna Lato, targi PetExpo
O Brandly360
Brandly360 to platforma Business Intelligence do analizy cyfrowej półki, która w jednym środowisku łączy dane dotyczące między innymi cen i promocji, dostępności, contentu produktowego, widoczności, opinii oraz działań konkurencji. Brandly360 wspiera marki, producentów i zespoły e-commerce w ocenie sytuacji produktu, kategorii i rynku oraz podejmowaniu trafniejszych decyzji biznesowych.
Bibliografia
Interia Biznes, „Boom na karmę dla zwierząt. Polska staje się centrum produkcyjnym”, 8 września 2025 r. Źródło danych o wartości rynku karmy dla zwierząt domowych, dynamice rynku i segmentu przysmaków oraz wzroście produkcji. W zakresie wartości rynku Interia powołuje się na Strefę Biznesu i dane YouGov. Artykuł Interia Biznes
PetExpo B2B, informacje o edycji 2026. Termin i miejsce wydarzenia oraz deklarowana liczba ponad 150 wystawców i 600 marek.
jak zamienić targowe rozmowy w wartościowe treści,
jak wykorzystać LinkedIn przed targami, podczas nich i po wydarzeniu,
jak sprawić, aby nowe kontakty nie zakończyły się na wymianie wizytówek.
Targi mają w sobie coś, czego nie zastąpi nawet najlepiej zaplanowana kampania internetowa. W ciągu kilku dni można spotkać klientów, porozmawiać z partnerami, zobaczyć nowości, sprawdzić nastroje w branży i rozpocząć rozmowy, które później przerodzą się w konkretne zamówienia. Warto jednak zadbać o to, aby potencjał tego wydarzenia nie skończył się wraz z zamknięciem hali. Dobrze przygotowana obecność na targach może dostarczyć marce tematów, materiałów i powodów do kontaktu na wiele kolejnych tygodni.
Można inaczej. Zamiast budować wyłącznie stoisko, warto na kilka dni zbudować również niewielką redakcję.
Obecność nie jest jeszcze treścią
Targowe publikacje są często poprawne, schludne i niemal całkowicie wymienne. Gdyby zasłonić logo, trudno byłoby rozpoznać, która firma je opublikowała. Widzimy zdjęcie stoiska, uśmiechnięty zespół, produkt trzymany w dłoni i obowiązkowe zaproszenie: „Czekamy na Was w hali numer…”.
Takie materiały potwierdzają, że marka pojawiła się na wydarzeniu, ale nie wyjaśniają, dlaczego odbiorca miałby się tym zainteresować. To trochę jak nagranie z koncertu wykonane telefonem przez osobę stojącą w dwudziestym rzędzie. Dla autora ma wartość sentymentalną, lecz pozostali wolą posłuchać oryginału.
Różnica między dokumentowaniem targów a tworzeniem wartościowych treści zaczyna się od zmiany pytania. Zamiast zastanawiać się: „Co pokażemy na LinkedInie?”, firma powinna zapytać: „Czego chcemy się podczas tych targów dowiedzieć?”. Pierwsze pytanie prowadzi do kolejnego zdjęcia stoiska. Drugie może doprowadzić do powstania materiału, który naprawdę zainteresuje rynek.
Targi nie powinny być wyłącznie sceną, na której marka opowiada o sobie. Mogą stać się miejscem, w którym firma słucha branży, porządkuje jej doświadczenia i oddaje je później w postaci wartościowych wniosków.
Jest poniedziałek po targach. Zespół wraca do biura z torbami pełnymi wizytówek, setkami zdjęć w telefonach i lekkim bólem gardła po kilku dniach rozmów. Ktoś wybiera najładniejsze ujęcie stoiska, ktoś inny dopisuje: „Dziękujemy za wszystkie spotkania. To były intensywne i inspirujące dni”. Post trafia na LinkedIn, zbiera kilkanaście polubień, a następnego ranka znika w strumieniu podobnych podsumowań.
Nie ma w nim niczego złego. Problem polega na tym, że po wydarzeniu, na które firma przeznaczyła tygodnie przygotowań i niemały budżet, pozostaje komunikat mający żywotność bukietu ciętych kwiatów. Przez chwilę wygląda dobrze, ale trudno oczekiwać, że będzie pracował na sprzedaż, pozycję eksperta albo pamięć o marce przez kolejne miesiące.
Z perspektywy agencji social media targi są jednym z najbardziej niedocenianych źródeł treści w marketingu B2B. Podczas wydarzeń takich jak PetExpo w jednym miejscu pojawiają się klienci, producenci, dystrybutorzy, handlowcy i specjaliści, których na co dzień trudno zebrać nawet na kilkunastu spotkaniach online. Branża przychodzi z pytaniami, doświadczeniami i informacjami z pierwszej ręki. Tymczasem wiele firm wykorzystuje ten potencjał głównie do zrobienia zdjęcia zespołu przed ścianką.
Wskazówka!
Zamiast zastanawiać się: „Co pokażemy na LinkedInie?”, firma powinna zapytać: „Czego chcemy się podczas tych targów dowiedzieć?”.
Może to być tablica z niedokończonym zdaniem: „Branża zoologiczna powinna przestać…”. Może to być mapa trendów, na której właściciele sklepów zaznaczają kategorie mające ich zdaniem największy potencjał. Można przygotować prosty test półki i sprawdzać, który produkt odwiedzający zapamiętują po pięciu sekundach. Można też zapytać partnerów, co dzieje się z produktem po pierwszym zamówieniu.
Taka aktywność nie powinna być wyłącznie targową zabawą. Jej zadaniem jest zebranie wiedzy, otwarcie rozmów i stworzenie materiału, do którego marka wróci po wydarzeniu. Najlepsza atrakcja na stoisku nie kończy się w chwili, gdy uczestnik odkłada marker. Zostawia po sobie temat, dane albo wypowiedź, które można później opracować.
Na LinkedInie nie informuj tylko, że jedziesz. Powiedz dlaczego
Przed targami firmy pokazują zwykle numer stoiska, wizualizację ekspozycji i zdjęcia produktów. To potrzebne informacje, ale same w sobie rzadko wywołują chęć rozmowy.
Znacznie ciekawiej brzmi komunikat: „Podczas PetExpo chcemy sprawdzić, dlaczego część dobrze zapowiadających się nowości nie trafia do ponownego zamówienia. Szukamy właścicieli sklepów i kupców, którzy pokażą nam ten problem z własnej perspektywy”. Pojawia się wówczas temat, do którego odbiorca może się odnieść, oraz wyraźny powód, aby spotkać się właśnie z tym zespołem.
LinkedIn pozwala rozpocząć rozmowę jeszcze przed otwarciem hali. Pracownicy firmy mogą przedstawić zagadnienia, o których chcą rozmawiać, i umówić spotkania. W komunikacji B2B odbiorcy rzadko chcą spotkać „markę”. Chcą porozmawiać z konkretną osobą, która rozumie ich sytuację i nie zaczyna każdego zdania od prezentacji oferty.
Warto też przemyśleć rolę kodów QR. Kod prowadzący do strony głównej jest cyfrowym odpowiednikiem wręczenia komuś książki telefonicznej z prośbą, aby sam znalazł właściwy numer. Lepiej skierować odbiorcę do jednego następnego kroku: zapisu na test produktu, pobrania wyników targowej ankiety, zgłoszenia sklepu do pilotażu albo umówienia rozmowy. Zamiast niejasnego „Dowiedz się więcej” można napisać: „Odbierz podsumowanie opinii właścicieli sklepów” albo „Dokończmy tę rozmowę po targach”.
Jedno dobre pytanie może zrobić więcej niż sto ulotek
Przed targami warto wybrać jedno pytanie dotyczące ważnego problemu w danej części rynku. Nie powinno ono prowadzić do zachwalania produktu ani brzmieć jak ankieta satysfakcji. Powinno uruchamiać doświadczenia, opinie, a czasem również… spór.
Producent karmy może zapytać właścicieli sklepów, która informacja na opakowaniu najczęściej przesądza o zainteresowaniu klienta. Dostawca akcesoriów może sprawdzić, dlaczego niektóre nowości świetnie prezentują się w katalogu, ale nie dostają drugiego zamówienia. Dystrybutor może porozmawiać z partnerami o tym, czego najbardziej brakuje im po pierwszej dostawie: wiedzy produktowej, materiałów sprzedażowych, szybkiego kontaktu czy przewidywalnej dostępności?
Firma zadaje to samo pytanie wielu osobom. Po kilkunastu rozmowach zaczynają pojawiać się powtarzające się wątki, sprzeczności i zaskoczenia. Marka przestaje być jedynie nadawcą komunikatu, a staje się uważnym obserwatorem rynku.
Z krótkich wypowiedzi może powstać film, artykuł, seria publikacji na LinkedIn, newsletter albo niewielki raport. Jedna rozmowa może zainspirować osobny tekst ekspercki, a jedno nieoczywiste zdanie klienta może stać się początkiem dyskusji, której nie wywołałby żaden produktowy komunikat.
Nie chodzi o to, aby biegać za ludźmi z mikrofonem jak reporter telewizji śniadaniowej. Wystarczy zaprosić rozmówców do krótkiej, konkretnej wypowiedzi i zadbać o ich zgodę na publikację. Telefon, prosty mikrofon i spokojne miejsce poradzą sobie lepiej niż rozbudowane studio, jeżeli za nagraniem stoi dobry pomysł.
Stoisko nie musi być magazynem z ladą
Wiele stoisk projektuje się tak, jakby ich głównym zadaniem było pomieszczenie możliwie dużej liczby produktów, katalogów i roll-upów. Odwiedzający patrzy, bierze próbkę, zamienia kilka zdań z handlowcem i idzie dalej. Po godzinie kolejne ekspozycje zaczynają zlewać się w jeden długi korytarz opakowań. A gdyby tak przełamać schemat?
Nawet niewielka przestrzeń może zostać zaprojektowana wokół rozmowy. Nie potrzeba do tego hologramu ani budżetu godnego premiery kolejnej części „Rodu smoka”. Potrzebny jest pretekst, który sprawi, że odwiedzający nie tylko obejrzy ofertę, ale również wniesie do spotkania własną opinię.
Po targach zebrany materiał może pracować przez kilka tygodni. Najpierw warto pokazać najczęściej powtarzające się opinie i zapytać odbiorców, czy się z nimi zgadzają. Później można opublikować krótkie nagranie z wypowiedziami przedstawicieli rynku. Następnie ekspert firmy może skomentować najciekawszy wniosek, a całość można zamknąć artykułem, newsletterem lub raportem.
Nie chodzi o wielokrotne pokazywanie tych samych zdjęć pod innym nagłówkiem. Każda publikacja powinna odsłaniać kolejną część historii: najpierw pytanie, później głosy rynku, następnie interpretację i wreszcie praktyczne wnioski.
Takie treści dają również naturalny powód do ponownego kontaktu. Zamiast wysyłać wszystkim ten sam katalog z podziękowaniem, warto nawiązać do konkretnej wypowiedzi. Jeżeli właścicielka sklepu powiedziała, że klienci coraz częściej pytają o pochodzenie składników, należy do tego wrócić. Jeżeli rozmówca udzielił wypowiedzi do filmu, warto poinformować go, kiedy materiał zostanie opublikowany.
Ważne!
Kod QR prowadzący do strony głównej jest cyfrowym odpowiednikiem wręczenia komuś książki telefonicznej z prośbą, aby sam znalazł właściwy numer.
Najciekawsze targi zaczynają się po zamknięciu hali
Najczęstszy plan dotyczący materiałów z targów brzmi: „Będziemy coś nagrywać”. W praktyce każdy robi kilka przypadkowych zdjęć, a po wydarzeniu zespół marketingowy próbuje zbudować z nich spójną historię. To przypomina montowanie filmu z ujęć, które powstały bez scenariusza. Być może uda się stworzyć zwiastun, ale na pełny seans raczej nie wystarczy.
Jeszcze przed wydarzeniem trzeba więc ustalić role. Jedna osoba może prowadzić rozmowy, druga odpowiadać za nagrania, trzecia zapisywać najciekawsze obserwacje i kontekst spotkań. Relacja publikowana na bieżąco pokazuje atmosferę. Późniejsze opracowanie powinno pokazać sens.
Reklama
Dobry follow-up nie udaje, że kontakt jest już relacją handlową. Pokazuje natomiast, że firma słuchała i zapamiętała coś więcej niż adres e-mail. W świecie automatycznych wiadomości taka uważność potrafi wyróżnić markę skuteczniej niż najbardziej efektowny gadżet.
Wskazówka!
W świecie automatycznych wiadomości uważność potrafi wyróżnić markę skuteczniej niż najbardziej efektowny gadżet.
Stoisko ma metry kwadratowe. Dobra rozmowa nie ma limitu
Targi są kosztownym i intensywnym przedsięwzięciem. Firma przygotowuje ekspozycję, logistykę, produkty, materiały, zespół i plan spotkań. Warto więc zadbać, aby efekt tych przygotowań nie zmieścił się wyłącznie w kilku dniach i jednym poście z podziękowaniem.
Najciekawsza strategia targowa nie musi polegać na publikowaniu większej liczby materiałów. Powinna polegać na znalezieniu lepszego powodu do ich stworzenia. Zamiast nagrywać wszystko, warto wybrać jedno ważne pytanie. Zamiast mówić wyłącznie o sobie, warto oddać głos klientom i partnerom. Zamiast kierować kod QR do strony głównej, warto zaproponować jeden konkretny następny krok. Zamiast kończyć komunikację w poniedziałek po targach, warto zaplanować jej dalszy ciąg.
Stoisko zostanie rozebrane. Światła zgasną, próbki się skończą, a roll-up wróci do magazynu, gdzie będzie cierpliwie czekał na kolejną okazję. Dobrze przeprowadzona rozmowa może natomiast trafić do filmu, artykułu, raportu, newslettera, prezentacji handlowej i kolejnych spotkań. Może również sprawić, że marka zostanie zapamiętana nie jako ta z największą ścianą produktów, lecz jako ta, która zadała branży naprawdę ciekawe pytanie.
I być może właśnie to jest najlepszy test targowego marketingu. Nie ilu osobom wręczyliśmy katalog, lecz ile osób po powrocie do domu nadal chciało dokończyć rozpoczętą z nami rozmowę.
Podczas PetExpo zobaczysz setki marek, premier i nowości produktowych. Karmy, przysmaki, suplementy, kosmetyki, akcesoria i produkty specjalistyczne będą konkurować o Twoją uwagę składem, funkcjonalnością, opakowaniem oraz dopasowaniem do potrzeb zwierząt oraz ich opiekunów.
Reklama
W tak szerokiej ofercie łatwo przeoczyć produkt, który może dobrze uzupełnić asortyment sklepu, wzmocnić wybraną kategorię albo stać się dobrym argumentem w rozmowie z klientem. Dlatego podczas PetExpo warto zatrzymać się w Strefie Diamentów Zoologii w holu głównym.
To przestrzeń, w której w jednym miejscu zobaczysz produkty wyróżnione certyfikatem Diament Zoologii – propozycje, które mogą wzbogacić ofertę Twojego sklepu. Jeśli szukasz nowości i produktów ocenionych przez ekspertów, warto tu zajrzeć.
Dlaczego warto odwiedzić strefę?
Na targach czas ma znaczenie. Nie da się dokładnie przeanalizować każdej marki i każdego produktu. Strefa Diamentów Zoologii pomaga szybciej wyłowić propozycje, którym warto poświęcić więcej czasu.
Jeśli któryś produkt zwróci Twoją uwagę, zanotuj nazwę marki i odwiedź jej stoisko. Zapytaj o warianty, dostępność, warunki współpracy, wsparcie sprzedaży i argumenty, które sprzedawca może później wykorzystać w rozmowie z klientem.
Produkt z Diamentem na sklepowej półce
Znak Diament Zoologii może być dodatkowym argumentem sprzedażowym. Badania dotyczące nagród produktowych, certyfikatów i zewnętrznych ocen jakości pokazują, że takie wyróżnienia mogą wpływać na postrzeganą jakość produktu, a tym samym zwiększać jego atrakcyjność i skłonność klientów do zakupu, szczególnie gdy klient porównuje podobne produkty i nie ma pełnej wiedzy o ich rzeczywistych cechach.
W praktyce produkt z Diamentem może łatwiej przyciągnąć uwagę klienta i dać sprzedawcy dobry punkt wyjścia do rozmowy. Certyfikat nie zastępuje doradztwa, ale wzmacnia rekomendację, ułatwia porównanie produktów i pomaga budować bardziej ekspercki charakter sklepowej półki.
Zatrzymaj się, sprawdź, porozmawiaj
Podczas PetExpo odwiedź Strefę Diamentów Zoologii i zobacz, które wyróżnione produkty mogą znaleźć miejsce w ofercie Twojego sklepu.
Nagrodzone produkty znajdziesz również na stronie www.diamentyzoologii.pl.
Nie plebiscyt, lecz ocena ekspercka
Diamenty Zoologii nie są konkursem popularności. O przyznaniu certyfikatu nie decydują głosy konsumentów, rozpoznawalność marki ani wielkość firmy.
Każdy zgłoszony produkt lub linia produktów oceniane są przez trzech ekspertów posiadających wiedzę i doświadczenie właściwe dla danej kategorii. W Kapitule znajdują się m.in. lekarze weterynarii, dietetycy zwierzęcy, behawioryści, trenerzy, groomerzy oraz specjaliści związani z konkretnymi grupami produktów.
Eksperci biorą pod uwagę przede wszystkim:
jakość składu, surowców lub zastosowanych materiałów,
funkcjonalność i wartość użytkową,
bezpieczeństwo stosowania lub użytkowania,
dopasowanie produktu do potrzeb zwierzęcia,
innowacyjność zastosowanych rozwiązań.
Każdy ekspert może przyznać maksymalnie 10 punktów. Certyfikat otrzymują wyłącznie produkty i linie, które uzyskają minimum 70% możliwych punktów. Samo zgłoszenie nie oznacza więc automatycznego wyróżnienia.