Interzoo 2026 za nami, ale dla wielu firm najważniejsza praca dopiero się zaczyna. Tegoroczna edycja targów w Norymberdze pokazała nie tylko globalną skalę branży zoologicznej, lecz także coraz silniejszą obecność polskich producentów i marek na międzynarodowej scenie. Aż 95 firm z Polski w oficjalnej wyszukiwarce wystawców Interzoo to jasny sygnał: polska branża pet care nie jedzie już do Norymbergi tylko obserwować. Jedzie tam budować relacje, rozwijać eksport i pokazywać własną jakość.
Z tego artykułu dowiesz się:
• dlaczego obecność 95 firm z Polski na Interzoo ma znaczenie dla całej branży,
• co polscy wystawcy pokazali międzynarodowym partnerom,
• jak sklepy zoologiczne mogą wykorzystać potencjał marek „made in Poland”.
Polska obecność, której nie dało się przeoczyć
Interzoo 2026 odbyło się w dniach 12–15 maja 2026 roku w Norymberdze i zgromadziło około 2400 wystawców z blisko 70 krajów. Wystawcy zajęli 15 hal i łącznie 150 000 m² powierzchni ekspozycyjnej, co organizatorzy określali jako największą i najbardziej międzynarodową edycję wydarzenia w historii.
Na tym tle obecność 95 firm z Polski robi szczególne wrażenie. To już nie symboliczna reprezentacja kilku marek, ale silna grupa przedsiębiorstw, która pokazuje, że Polska ma coraz więcej do zaoferowania w międzynarodowej branży zoologicznej: od karm i przysmaków, przez akcesoria, po rozwiązania produkcyjne, opakowaniowe, technologiczne i specjalistyczne.
Co ważne, Polska została wymieniona wśród krajów wysyłających największą liczbę wystawców po Niemczech – obok takich rynków jak Chiny, Włochy, Holandia, Hiszpania i USA. To już nie jest obecność na marginesie. To widoczna pozycja wśród najaktywniejszych rynków branży pet care.


Polskie firmy jadą po kontakty, nie tylko po inspiracje
Jeszcze kilkanaście lat temu udział w międzynarodowych targach bywał traktowany głównie jako okazja do obserwowania trendów. Dziś polskie firmy występują na Interzoo w roli pełnoprawnych partnerów biznesowych. Mają własne stoiska, własne marki, własne historie i dobrze przygotowaną komunikację eksportową.
Norymberga nie jest miejscem przypadkowych rozmów. Interzoo to targi B2B dla profesjonalistów: producentów, dystrybutorów, detalistów, kupców i decydentów z całego świata. Dla polskich wystawców oznacza to realną szansę na nowe rynki. Dla całej branży – wzmocnienie rozpoznawalności. A dla sklepów zoologicznych w kraju – mocny argument, że produkty „made in Poland” mogą śmiało konkurować z ofertą zagraniczną.


„Made in Poland” coraz częściej oznacza jakość
Polskie marki zoologiczne mają dziś zupełnie inną pozycję niż dekadę temu. Nie muszą już budować swojej wartości wyłącznie ceną. Coraz częściej konkurują jakością receptur, nowoczesnym designem, elastycznością produkcji, dobrym zapleczem technologicznym, krótszym łańcuchem dostaw i zrozumieniem potrzeb europejskiego klienta.
To szczególnie ważne w czasie, gdy branża zoologiczna staje się coraz bardziej wymagająca. Interzoo 2026 mocno pokazało kierunek rozwoju rynku: zdrowie, profilaktyka, funkcjonalne żywienie, zrównoważony rozwój, technologie, pielęgnacja i specjalizacja kategorii.
Polskie firmy dobrze wpisują się w te trendy. Widać to w karmach, przysmakach, suplementach, produktach pielęgnacyjnych, akcesoriach oraz rozwiązaniach dla psów, kotów i innych zwierząt. Dla odbiorców zagranicznych coraz częściej liczy się nie tylko atrakcyjna cena, ale też powtarzalność jakości, bezpieczeństwo, certyfikacja, sprawna logistyka i umiejętność pracy z marką.


Co to oznacza dla sklepów zoologicznych?
Silna obecność polskich wystawców na Interzoo to nie tylko powód do branżowej dumy. To także praktyczna informacja dla właścicieli sklepów zoologicznych.
Jeśli polskie firmy potrafią zainteresować międzynarodowych partnerów w Norymberdze, warto uważniej przyjrzeć się im także na krajowym rynku. Sklep może wykorzystać ten argument w rozmowie z klientem, pokazując, że polska marka nie jest „lokalnym zamiennikiem”, ale producentem obecnym na największych targach zoologicznych świata.
To zmienia sposób opowiadania o produkcie. Zamiast mówić tylko: „To polska karma” albo „To polski producent”, można powiedzieć więcej: „To firma, która rozwija się eksportowo, prezentuje ofertę na Interzoo, konkuruje z międzynarodowymi markami i odpowiada na aktualne trendy rynku”.


Co zyskujesz, stawiając na polskich producentów?
- Po pierwsze – bliższy kontakt z marką. Polscy producenci często są bardziej dostępni dla sklepów, szybciej reagują na potrzeby rynku i lepiej rozumieją specyfikę lokalnego klienta.
- Po drugie – większą elastyczność współpracy. W wielu przypadkach łatwiej rozmawiać o materiałach POS, szkoleniach, próbkach, akcjach promocyjnych czy wsparciu sprzedaży.
- Po trzecie – argument sprzedażowy, który działa coraz mocniej. Klienci chętnie sięgają po produkty lokalne, jeśli widzą za nimi jakość, bezpieczeństwo i wiarygodność. Samo „polskie” nie wystarczy. Ale „polskie, dobrze zaprojektowane, obecne na międzynarodowych targach i zgodne z trendami” – to już zupełnie inna rozmowa.
- Po czwarte – krótszy łańcuch dostaw. W czasach, gdy logistyka i dostępność produktów mają duże znaczenie, współpraca z krajowymi producentami może być dla sklepu realnym atutem.


Jak wykorzystać ten trend w sprzedaży?
Nie wystarczy postawić polskiego produktu na półce i liczyć, że klient sam odkryje jego wartość. Trzeba go dobrze opowiedzieć.
Możesz przygotować małą ekspozycję „Polskie marki, które warto znać”, dodać krótkie opisy producentów i pokazać, które firmy były obecne na międzynarodowych targach. Warto wykorzystać także social media, żeby pokazać klientom, że polska branża zoologiczna jest widoczna na Interzoo – największym wydarzeniu B2B dla rynku pet care.
Dobrze działa też przeszkolenie zespołu z prostych argumentów sprzedażowych. Sprzedawca powinien wiedzieć, co wyróżnia daną markę: skład, technologia produkcji, lokalne surowce, specjalizacja, eksport, ekologiczne opakowanie, funkcjonalność produktu albo wsparcie zdrowia zwierzęcia.
Klient nie kupuje kraju pochodzenia. Kupuje zaufanie. A kraj pochodzenia może być ważną częścią tej historii.


Polska branża ma coraz większą pewność siebie
Obecność 95 firm z Polski na Interzoo pokazuje, że polska branża pet care dojrzewa. Coraz mniej jest w niej pytania: „Czy możemy konkurować z Zachodem?”, a coraz więcej przekonania: „Mamy produkt, mamy jakość, mamy doświadczenie i możemy rozmawiać z partnerami z całego świata”.
To ważne także dla sklepów zoologicznych. Jeśli polscy producenci rosną, inwestują w eksport i pokazują się na najważniejszych targach świata, krajowy detal również może na tym zyskać. Dostaje dostęp do coraz lepszych produktów, lepszego wsparcia i marek, które budują wiarygodność nie tylko w Polsce, ale też za granicą.


95 firm z Polski – liczba, za którą stoi ambicja
95 polskich firm na Interzoo 2026 to nie tylko statystyka z katalogu wystawców. To obraz branży, która coraz odważniej wychodzi poza lokalny rynek. To producenci, którzy chcą pokazywać swoje produkty międzynarodowym kupcom. To marki, które rozumieją, że przyszłość wymaga jakości, specjalizacji i profesjonalnej komunikacji.
Dla polskich sklepów zoologicznych to sygnał: warto patrzeć na krajowych producentów nie przez pryzmat sentymentu, ale przez pryzmat potencjału biznesowego. Bo „made in Poland” coraz częściej oznacza nie tylko lokalne pochodzenie, ale też jakość, ambicję i gotowość do międzynarodowej konkurencji.
Interzoo 2026 pokazało, że polska branża zoologiczna ma swoje miejsce w Norymberdze. Teraz czas, żeby tę obecność przekuć w relacje, sprzedaż i jeszcze mocniejszą pozycję – zarówno za granicą, jak i na półkach polskich sklepów zoologicznych.




