Targi PetExpo to najważniejsze wydarzenie w branży zoologicznej w Polsce. Jako właściciel sklepu zoologicznego masz niepowtarzalną okazję, by nawiązać wartościowe kontakty i poznać najnowsze produkty, które pomogą Ci wyróżnić się na rynku. Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, musisz się odpowiednio przygotować. Oto jak to zrobić krok po kroku.
Reklama
1. Przygotowanie przed targami
A. Wyznacz jasne cele Zastanów się, co chcesz osiągnąć podczas PetExpo. Czy szukasz nowych dostawców? A może chcesz poznać najnowsze trendy i technologie w branży? Wyznaczenie konkretnych celów pomoże Ci skupić się na najważniejszych aspektach targów.
Przykładowe cele udziału w targach:
poszukiwanie nowych produktów: znalezienie innowacyjnych produktów, które mogą uatrakcyjnić ofertę Twojego sklepu;
wzmacnianie relacji biznesowych: spotkanie z aktualnymi dostawcami w jednym miejscu i czasie to oszczędność czasu;
nawiązywanie nowych kontaktów: możliwość nawiązania współpracy z nowymi firmami.
B. Zapoznaj się z listą wystawców Na stronie PetExpo – www.b2b.petexpo.pl znajdziesz listę wszystkich wystawców. Przeanalizuj ją i wybierz tych, którzy najbardziej Cię interesują. Sporządź listę stoisk, które chcesz odwiedzić, aby nie tracić czasu na miejscu.
C. Zarejestruj się i umów spotkania Nie zapomnij zarejestrować się na targi na stronie www.b2b.petexpo.pl. Jeśli masz możliwość, umów się na spotkania z kluczowymi wystawcami. To pozwoli Ci na spokojną rozmowę i szczegółowe omówienie oferty.
2. Organizacja dnia na targach
A. Planowanie trasy PetExpo to duże wydarzenie, dlatego ważne jest, byś miał plan dnia. Zaznacz na mapie targów stoiska, które chcesz odwiedzić, i zaplanuj trasę. Dzięki temu unikniesz zbędnego błądzenia i zaoszczędzisz czas.
B. Zadbaj o przerwy Pamiętaj, że dzień na targach może być męczący. Zaplanuj przerwy na odpoczynek i posiłki. Dzięki temu utrzymasz energię i koncentrację przez cały dzień.
3. Skuteczne wykorzystywanie czasu
A. Rozmowy z wystawcami Podczas rozmów z wystawcami zadawaj konkretne pytania. Dowiedz się, jakie są unikalne cechy ich produktów, jakie warunki współpracy oferują i jakie mają ceny. Sporządzaj notatki, aby później móc łatwo porównać oferty.
Listę pytań, które warto zadać wystawcom, znajdziesz w sierpniowym wydaniu PetInsidera.
B. Zbieranie materiałów Zbieraj broszury, katalogi i wizytówki. To pomoże Ci później przypomnieć sobie najważniejsze informacje i lepiej ocenić oferty. Robienie zdjęć interesujących produktów i stoisk również może być pomocne.
C. Networking PetExpo to doskonała okazja, by nawiązać nowe kontakty biznesowe. Wymieniaj się wizytówkami i staraj się nawiązać relacje, które mogą być wartościowe dla Twojego sklepu. Pamiętaj, że dobre relacje biznesowe to podstawa sukcesu.
4. Analiza po targach
A. Przegląd notatek i materiałów Po powrocie z targów dokładnie przeanalizuj zebrane materiały i notatki. Porównaj oferty różnych wystawców i zidentyfikuj te, które są dla Ciebie najważniejsze.
B. Ocena realizacji celów Sprawdź, czy udało Ci się zrealizować wyznaczone przed targami cele. Jeśli nie, zastanów się, co można poprawić następnym razem.
C. Planowanie dalszych działań Skontaktuj się z wybranymi wystawcami, aby kontynuować rozmowy. Rozważ zamówienie próbek produktów, aby ocenić ich jakość w rzeczywistych warunkach. Przygotuj strategię wprowadzenia nowych produktów do swojej oferty.
Zapamiętaj!
Pamiętaj, że każda wizyta na targach to inwestycja w przyszłość Twojego biznesu. Przygotuj się więc starannie i czerp pełnymi garściami z możliwości, jakie daje PetExpo.
autor: Edyta Winiarska-Joniec
Redakcja Magazynu PetInsider
Spis treści
25–27 września 2026
Spotkajmy się na PetExpo 2026
Największe targi B2B branży zoologicznej w Polsce. Bydgoszcz, BCTW.
Produkt spada na listingu. Konkurent uruchamia promocję. U części partnerów pojawiają się braki w dostępności. Karta produktowa nie zawiera pełnego contentu. Każda z tych zmian jest sygnałem zcyfrowej półki. Pytanie brzmi: czy marka dostrzeże go odpowiednio wcześnie i właściwie odczyta jego znaczenie?
Reklama
O tym, co warto obserwować w e-commerce PET i jak łączyć rozproszone informacje o rynku, 25 września podczas Targów PetExpo opowie Miłosz Nowakowski, Sales Director Brandly360.
O godz. 12:00 w Sali Lato poprowadzi prelekcję „Kocia czujność” w branży PET. 6 powodów, dla których musisz monitorować rynek i konkurencję w erze AI.
PetInsider jest patronem medialnym Targów PetExpo. Tegoroczna edycja wydarzenia odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 25-27 września i zgromadzi ponad 150 wystawców oraz ponad 600 marek.
Cyfrowa półka może wysyłać sygnały wcześniej niż raport sprzedażowy
Jeden produkt funkcjonuje równolegle w wielu miejscach: e-sklepach zoologicznych, marketplace’ach, sieciach detalicznych, porównywarkach czy wynikach wyszukiwania. W każdym kanale może różnić się dostępnością, sposobem prezentacji, opiniami, ekspozycją lub warunkami oferty.
Skalę samej kategorii dobrze pokazują dane dotyczące pet food. W 2024 roku wartość polskiego rynku karmy dla zwierząt domowych osiągnęła niemal 5 miliardów złotych, o 10% więcej niż w 2023 roku. Segment przysmaków dla zwierząt zanotował wzrost na poziomie 17%. Interia przywołuje w tym miejscu Strefę Biznesu, która powołuje się na dane firmy badawczej YouGov.
Interia podaje również, że w 2024 roku krajowi wytwórcy wyprodukowali o 21% więcej karmy niż w 2023 roku, a znaczną część produkcji przeznaczono na eksport.
Przy tak rozbudowanym rynku pozycję produktu warto więc oceniać szerzej, uwzględniając jego segment, dostępność, ekspozycję, content produktowy, opinie oraz aktywność konkurencji. Każdy z tych elementów opisuje fragment sytuacji. Zestawienie kilku sygnałów daje pełniejszy obraz tego, co zmienia się wokół produktu i w całej kategorii.
Od danych z digital shelf do Business Intelligence
Spadek sprzedaży pokazuje rezultat określonego okresu. Wcześniej na digital shelf mogą pojawiać się zmiany widoczności, dostępności, aktywności promocyjnej konkurencji czy sposobu prezentacji produktu u partnerów.
Właśnie z takiej perspektywy Brandly360 rozwija Business Intelligence cyfrowej półki. Dane o cenach i promocjach, dostępności, contencie, opiniach, widoczności i konkurencji są zestawiane z kontekstem produktu, kategorii i kanału sprzedaży. Dzięki temu można precyzyjniej określić, co się zmieniło, gdzie wystąpiła zmiana i względem których konkurentów warto ją analizować.
6 obszarów cyfrowej półki pod lupą Brandly360
Podczas prelekcji Miłosz Nowakowski pokaże sześć obszarów e-commerce PET, których warto nie spuszczać z oka: pozycję cenową, dostępność, dane i content produktowy, promocje konkurencji, marketplace’y oraz AI.
Na przykładach z cyfrowej półki uczestnicy zobaczą, jakie sygnały mogą wskazywać na zmianę sytuacji produktu, co warto zestawiać z danymi o konkurencji oraz jak algorytmy marketplace’ów i narzędzia AI rozszerzają dziś pole rywalizacji o widoczność.
Jeśli chcą Państwo zobaczyć, jak połączyć rozproszone sygnały z cyfrowej półki w jeden obraz sytuacji marki i rynku, zapraszamy 25 września o godz. 12:00 do Sali Lato.
„Kocia czujność” w branży PET. 6 powodów, dla których musisz monitorować rynek i konkurencję w erze AI
25 września, godz. 12:00
Sala konferencyjna Lato, targi PetExpo
O Brandly360
Brandly360 to platforma Business Intelligence do analizy cyfrowej półki, która w jednym środowisku łączy dane dotyczące między innymi cen i promocji, dostępności, contentu produktowego, widoczności, opinii oraz działań konkurencji. Brandly360 wspiera marki, producentów i zespoły e-commerce w ocenie sytuacji produktu, kategorii i rynku oraz podejmowaniu trafniejszych decyzji biznesowych.
Bibliografia
Interia Biznes, „Boom na karmę dla zwierząt. Polska staje się centrum produkcyjnym”, 8 września 2025 r. Źródło danych o wartości rynku karmy dla zwierząt domowych, dynamice rynku i segmentu przysmaków oraz wzroście produkcji. W zakresie wartości rynku Interia powołuje się na Strefę Biznesu i dane YouGov. Artykuł Interia Biznes
PetExpo B2B, informacje o edycji 2026. Termin i miejsce wydarzenia oraz deklarowana liczba ponad 150 wystawców i 600 marek.
dlaczego grafiki informacyjne pomagają klientom błyskawicznie zrozumieć wartość Twojej oferty,
z jakiego powodu dobry design musi skupiać się na upraszczaniu przekazu, a nie na samym dekorowaniu strony,
jak projektować materiały wizualne, które eliminują chaos informacyjny i ułatwiają dokonanie wyboru.
Dobra grafika informacyjna zamienia trudny opis w prosty obraz, który klient rozumie w kilka sekund.
W sprzedaży bardzo często popełniamy ten sam błąd: zasypujemy odbiorcę detalami oferty, technicznymi różnicami, opisami procesów i warunkami promocji. Z perspektywy firmy każdy ten szczegół wydaje się kluczowy. Niestety, klient rzadko ma czas, cierpliwość i energię, żeby przedzierać się przez ściany tekstu. Przeładowanie informacjami wywołuje zmęczenie. Kiedy człowiek nie rozumie, czym różnią się od siebie poszczególne opcje i jaki powinien być jego kolejny krok, po prostu odkłada decyzję na później albo zaczyna oceniać ofertę wyłącznie przez pryzmat najniższej ceny.
Infografika, która porządkuje ofertę i ułatwia decyzję
Dobrze przemyślany układ działa jak logiczny skrót myślowy, który wyciąga na światło dzienne to, co w zwykłym opisie najczęściej ginie. Ma to ogromne znaczenie, gdy produkt nie jest oczywisty, a klient po prostu gubi się w branżowym żargonie czy różnicach cenowych. Rola designu polega na przetłumaczeniu technicznych detali na język szybkich decyzji klienta. Dobra tabela porównawcza od razu, bez czytania instrukcji, wskazuje, dla kogo jest dany wariant i kiedy wystarczy prostsze rozwiązanie. Z kolei czytelny schemat działania buduje podświadome poczucie bezpieczeństwa i daje odbiorcy pewność, że trafia w ręce zorganizowanego partnera, który wie, co robi. Niestety większość materiałów, zamiast pomagać, potęguje chaos, bo firmy chcą na jednej małej przestrzeni pokazać wszystko naraz. Upychanie tekstu, jaskrawych kolorów, strzałek i losowych ikon sprawia, że zmęczony odbiorca patrzy na ekran i kompletnie nie wie, na czym zawiesić wzrok. Skuteczny projekt wymaga ostrej selekcji i zdefiniowania jednej, najważniejszej myśli, z którą użytkownik ma opuścić stronę. Grafika nie może być po prostu kolorową kopią dokumentu tekstowego. Jej zadaniem jest płynne prowadzenie wzroku w logicznym porządku: od nagłówka, przez główną wartość i wyróżnik oferty, aż po wyraźne wezwanie do działania. Czysta przejrzystość zawsze wygrywa z efekciarstwem.
Klient nie chce czytać instrukcji obsługi oferty
Większość ludzi szuka szybkich i trafnych odpowiedzi, a nie opasłych instrukcji działania sklepu czy skomplikowanych procedur usługowych. Klient chce od razu wiedzieć, czy dany produkt rozwiązuje jego problem, co zyskuje, wybierając akurat tę firmę, i co ma zrobić w następnej kolejności.
Odpowiednio zaprojektowany układ wizualny zdejmuje z odbiorcy ciężar analizy. Towarzyszenie użytkownikowi i płynne prowadzenie go przez kolejne etapy buduje silne zaufanie do marki. Pokazuje to, że firma doskonale rozumie perspektywę i wątpliwości swojego klienta. W procesie sprzedaży to kluczowy moment. Ludzie znacznie chętniej kupują, kiedy czują, że w pełni rozumieją swój wybór i podejmują decyzję w sposób świadomy, nawet bez znajomości każdego technicznego szczegółu.
Obraz tłumaczy szybciej niż długi opis
Klient wcale nie potrzebuje większej ilości danych. Zazwyczaj potrzebuje tych samych informacji, ale znacznie lepiej poukładanych. To fundamentalna różnica. Nawet najbardziej szczegółowy opis nie pomoże w podjęciu decyzji, jeśli odbiorca musi samodzielnie wyłuskiwać najważniejsze wątki, porównywać je w pamięci i domyślać się wniosków. W ten sposób łatwo stracić zainteresowanie klienta, bo wartość świetnej oferty zniknęła pod ciężarem tekstu.
Grafika informacyjna maksymalnie skraca tę drogę. Jej zadaniem jest natychmiastowe pokazanie relacji, etapów, proporcji czy zależności. Zamiast rozpisywać trzy warianty współpracy na kilka akapitów, znacznie lepiej zestawić je w przejrzystej tabeli. Zamiast tłumaczyć proces zakupu długim wywodem, można ułożyć go na prostej osi czasu. Projekt zaczyna edukować wtedy, gdy odrzuca zbędne ozdobniki na rzecz czystej funkcjonalności. Właściwie przygotowany materiał sprawia, że użytkownik od razu wie, o co chodzi, bez konieczności wczytywania się w detale.
Ważne!
Grafika ma błyskawicznie zmienić „nie rozumiem” w „wiem, o co chodzi”. Jeśli klient po jej zobaczeniu nadal musi czytać cały tekst od początku, projekt po prostu zawiódł.
Prosty schemat blokowy pokazany krok po kroku potrafi błyskawicznie rozładować to napięcie. Udowadnia klientowi, że firma działa według sprawdzonego, powtarzalnego planu i nic nie jest tu dziełem przypadku. Daje to użytkownikowi komfortowe poczucie kontroli nad sytuacją. Taki układ nie musi być przekombinowany – wystarczą trzy lub cztery logicznie połączone punkty na osi czasu. Wizualny porządek w prezentacji oferty podświadomie przekłada się w oczach klienta na profesjonalizm i rzetelność całej firmy.
Statystyka!
Badania przeprowadzone przez naukowców z MIT dowodzą, że ludzki mózg jest w stanie zarejestrować i zrozumieć sens zobaczony na obrazie w zaledwie ułamek sekundy. To idealnie potwierdza, dlaczego odpowiednia komunikacja wizualna ma tak potężną przewagę nad tradycyjnym, monotonnym tekstem.
Pokazywanie realnej wartości zamiast suchych cech
Niejednokrotnie komunikacja sprzedażowa opiera się na bezdusznym wyliczaniu cech produktu. Firma tworzy listę parametrów, zapominając o wyjaśnieniu, co one właściwie oznaczają dla użytkownika w codziennym życiu. Design pozwala sprawnie przejść z poziomu specyfikacji technicznej na poziom realnych korzyści.
Zamiast pokazywać nudne zestawienie elementów, warto zobrazować bezpośredni związek między funkcją a ułatwieniem, jakie ona niesie. Klient rzadko potrafi samodzielnie przełożyć suche parametry na język własnych zysków. Widząc logiczne, graficzne uzasadnienie, dlaczego dany wariant ma sens w jego konkretnej sytuacji, odbiorca nie czuje sztucznej presji sprzedażowej. Decyzja staje się dla niego naturalnym, racjonalnym krokiem.
Schemat procesu buduje poczucie bezpieczeństwa
Jednym z najbardziej trafnych zastosowań grafiki w biznesie jest wizualizacja etapów współpracy. Każdy klient chce wiedzieć, co dokładnie wydarzy się po wysłaniu formularza, opłaceniu zamówienia czy podpisaniu umowy. Brak tej informacji rodzi domysły, a domysły w naturalny sposób karmią niepewność i obawy.
Statystyka!
Wybierz jeden proces lub argument, który najczęściej musisz szczegółowo tłumaczyć klientom podczas indywidualnych rozmów telefonicznych. Przelej go na papier i stwórz prosty, liniowy schemat: od definicji problemu, przez zestawienie opcji, aż po rekomendację i konkretny następny krok. To najkrótsza droga do stworzenia grafiki, która realnie edukuje i zarabia.
Podsumowanie
Grafiki informacyjne to jedno z najbardziej skutecznych narzędzi do edukowania odbiorców i naturalnego wspierania procesów sprzedażowych, bez konieczności stosowania agresywnego marketingu. Pomagają bez wysiłku pokazać różnice, poukładać etapy działania i jasno wyeksponować wartość oferty. Dobrze zaprojektowana tabela, czytelna infografika czy prosty schemat sprawiają, że klient momentalnie orientuje się w sytuacji i wie, jak sfinalizować transakcję. Przewagę zyskują te marki, które potrafią wyjaśnić sens swojej oferty w najprostszy i najbardziej przejrzysty sposób. Dobry design po prostu zamienia informacyjny chaos w czyste zrozumienie.
jak przygotować się do targów, żeby szukać produktów, których naprawdę brakuje w ofercie,
na co zwracać uwagę przy wyborze nowych marek i dostawców,
jak negocjować warunki, które ograniczą ryzyko związane z zatowarowaniem,
jak wykorzystać targi do zwiększenia sprzedaży i lepszego przygotowania sklepu do sezonu jesienno-zimowego.
Jesień i zima to dla sklepów zoologicznych jeden z bardziej wymagających okresów w roku. Zmienia się pogoda, zmieniają się też potrzeby opiekunów zwierząt, a wraz z nimi struktura sprzedaży. Krótszy dzień, deszcz, błoto, później mróz i sól na chodnikach sprawiają, że klienci zaczynają szukać produktów, które przez większą część roku nie są dla nich priorytetem.
Dla sklepu to dobry moment na zwiększenie sprzedaży, ale pod jednym warunkiem: zatowarowanie musi być przemyślane. Targi mogą w tym bardzo pomóc, jeśli potraktujemy je nie jako spacer po hali i zbieranie katalogów, lecz jako konkretny wyjazd zakupowy.
Zanim pojedziesz na targi, sprawdź własny sklep
Najgorszy scenariusz to pojechać na targi bez planu i podejmować decyzje pod wpływem tego, co dobrze wygląda na stoisku. Ładne opakowanie, efektowna ekspozycja i przekonujący handlowiec potrafią zrobić swoje. Problem zaczyna się później, kiedy towar stoi na półce, a pieniądze są zamrożone.
Dlatego przed wyjazdem warto wrócić do sprzedaży z poprzedniej jesieni i zimy. Sprawdzić, które produkty schodziły szybko, czego zabrakło, o co pytali klienci i w których kategoriach oferta była po prostu zbyt płytka.
Jeżeli dobrze sprzedawały się podstawowe ubranka dla psów, być może warto pójść o krok dalej i poszukać odzieży technicznej: wodoodpornej, dobrze dopasowanej, z elementami odblaskowymi. Jeżeli klienci pytali o ochronę łap przed solą, dobrze sprawdzić, czy mamy tylko jedną przypadkową maść, czy rzeczywiście możemy zaproponować kilka rozwiązań.
To właśnie takich luk szukałbym przed targami.
Dzięki temu na hali nie zastanawiamy się, co ciekawego moglibyśmy kupić, bo wiemy, czego konkretnie brakuje nam w sklepie.
Ustal, ile możesz wydać
Nowości są kuszące. Szczególnie na targach.Dlatego przed wyjazdem warto założyć sobie budżet na nowe marki i nowe kategorie. Nie chodzi o to, żeby trzymać się go co do złotówki, ale żeby wiedzieć, gdzie jest granica.
Jesienią łatwo przeinwestować w zatowarowanie, a chwilę później zaczyna się okres przedświąteczny, kiedy gotówka jest potrzebna na produkty o pewnej i szybkiej rotacji.
Dobrze znać więc nie tylko kwotę, którą możemy wydać, ale również odpowiedź na pytanie, ile jesteśmy gotowi zamrozić w produkcie, którego jeszcze nigdy nie sprzedawaliśmy.
Na targach patrz na produkt jak kupiec
Na hali łatwo zachwycić się nową marką. Dla sklepu ważniejsze jest jednak to, czy produkt ma szansę rotować.
W sezonie jesienno-zimowym szczególnie interesują mnie produkty rozwiązujące konkretny problem: odzież przeciwdeszczowa i zimowa, preparaty do łap, produkty wspierające stawy i odporność, akcesoria poprawiające widoczność po zmroku czy rozwiązania ułatwiające utrzymanie czystości po spacerze.
Nie oznacza to jednak, że każda nowość z tych kategorii jest dobra.
Trzeba patrzeć na wykonanie, trwałość, funkcjonalność i cenę końcową. Klient może zaakceptować droższy produkt, jeśli widzi jego przewagę. Znacznie trudniej będzie mu zaakceptować kurtkę, która przecieka po kilku spacerach, albo zapięcie w obroży, które szybko zaczyna korodować.
Ważne!
Praktyka kupiecka Z mojego doświadczenia wynika, że przy produktach jesienno-zimowych klienci są szczególnie wyczuleni na jakość. Jeżeli kupują kurtkę przeciwdeszczową, oczekują, że naprawdę będzie chronić przed deszczem. Jeżeli kupują akcesorium na spacery po zmroku, musi być trwałe i wygodne. Reklamacja takiego produktu kosztuje sklep więcej niż sama wymiana towaru, bo klient zaczyna również podważać jakość naszej rekomendacji.
Szukaj produktów, których nie ma wszędzie
Jedną z największych korzyści targów jest możliwość znalezienia marek, których nie ma jeszcze w każdej sieci, sklepie internetowym i u konkurenta dwie ulice dalej.
To ważne, bo przy produktach dostępnych wszędzie bardzo szybko zaczyna się wojna cenowa.
Jeżeli marka ma ciekawą ofertę, warto zapytać wystawcę, jak wygląda jej dystrybucja. Czy sprzedaje bezpośrednio do dużych marketplace’ów? Ilu partnerów ma już w regionie? Czy istnieje możliwość wyłączności terytorialnej albo ograniczenia liczby punktów sprzedaży?
Nie zawsze uda się taką wyłączność uzyskać, ale warto wiedzieć, czy za kilka miesięcy ten sam produkt nie będzie dostępny w kilkunastu miejscach w okolicy i sprzedawany wyłącznie ceną.
Myśl zestawami, nie pojedynczym produktem
Dobry zakup na targach nie powinien kończyć się na znalezieniu jednej kurtki czy jednego preparatu.
Warto od razu zastanowić się, co klient może kupić razem z tym produktem.
Jeżeli wybiera kurtkę przeciwdeszczową, można zaproponować impregnat, lampkę do obroży albo ręcznik z mikrofibry. Przy preparacie do łap naturalnym uzupełnieniem mogą być produkty pielęgnacyjne albo akcesoria przydatne po spacerze.
Tak buduje się większy koszyk bez wciskania klientowi przypadkowych dodatków. Produkty po prostu rozwiązują kolejne elementy tego samego problemu.
Produkt to jedno. Dostawa to drugie
Na targach często koncentrujemy się na cenie. Tymczasem przed sezonem równie ważny jest termin dostawy.
Nagłe ochłodzenie czy kilka dni intensywnych opadów potrafią bardzo szybko zwiększyć zainteresowanie odzieżą czy ochroną łap. Jeżeli wtedy nie mamy towaru, klient nie będzie czekał kilku tygodni. Kupi go gdzie indziej.
Dlatego pytam nie tylko o deklarowany termin realizacji zamówienia, ale również o to, skąd rzeczywiście wysyłany jest produkt.
Czy jest dostępny w magazynie w Polsce? Czy producent ma magazyn europejski? Czy towar jest sprowadzany dopiero po złożeniu zamówienia?
To ogromna różnica.
Reklama
Ważne!
Praktyka kupiecka Na stoisku można usłyszeć, że dostawa trwa kilka dni. Warto wtedy dopytać, czy dotyczy to faktycznie całego asortymentu. Jeżeli produkt płynie z Azji albo jest sprowadzany pod konkretne zamówienie, kilka tygodni opóźnienia może sprawić, że przegapimy najlepszy moment sprzedażowy sezonu.
Negocjuj nie tylko cenę
Cena zakupu jest ważna, ale nie zawsze jest najważniejszym elementem umowy.
Przy nowej marce szczególnie interesują mnie warunki, które ograniczą ryzyko sklepu: termin płatności, minimalna wartość zamówienia, możliwość domówienia pojedynczych indeksów, progi rabatowe czy warunki wymiany części niesprzedanego towaru.
W przypadku odzieży warto zapytać chociażby, co stanie się z rozmiarami, które po sezonie zostaną w magazynie. Jeżeli producent jest gotowy wymienić część z nich na towar całoroczny, ryzyko wejścia w nową kategorię znacząco spada.
Czasami lepszy termin płatności albo możliwość szybkiego uzupełniania towaru są dla sklepu bardziej wartościowe niż dodatkowe kilka procent rabatu.
Sprawdź, co dostawca zrobi po sprzedaży
Dobra współpraca nie powinna kończyć się w momencie wystawienia faktury.
Warto zapytać o materiały do ekspozycji, próbki, zdjęcia produktowe, opisy do sklepu internetowego, materiały do social mediów czy szkolenia dla personelu.
To szczególnie ważne przy produktach, których klient jeszcze nie zna.
Sprzedawca musi wiedzieć, dlaczego jeden preparat do łap różni się od drugiego albo czym techniczna kurtka za 300 zł różni się od podstawowego ubranka za 100 zł. Bez tej wiedzy nawet dobry produkt będzie zalegał na półce.
Po targach działaj szybko
Po powrocie zaczyna się część, o której wiele osób zapomina.
Jeżeli na stoisku ustaliliśmy cenę, termin dostawy, rabat czy dodatkowe warunki, dobrze jest potwierdzić je mailowo możliwie szybko. Po kilku dniach odbytych rozmów jest dużo, a po kilku tygodniach część ustaleń potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż na hali.
Nie musimy również od razu zatowarować połowy magazynu.
Przy nowej marce rozsądne jest zamówienie testowe. Lepiej sprawdzić, jak reagują klienci, które warianty i rozmiary rotują, a dopiero potem zwiększać zamówienia.
Ważne!
Praktyka kupiecka Przy odzieży szczególnie uważałbym na zbyt szerokie pierwsze zamówienie. Lepiej mieć możliwość szybkiego domawiania dobrze rotujących rozmiarów niż zostać po sezonie z pełną rozmiarówką produktu, którego sprzedaż okazała się słabsza od zakładanej.
Targi mają zarabiać
Wyjazd na targi ma sens wtedy, kiedy po jego zakończeniu sklep jest lepiej przygotowany do sezonu niż przed wyjazdem.
Nie ma znaczenia liczba odwiedzonych stoisk ani liczba zabranych katalogów. Liczą się produkty, które rzeczywiście uzupełniają ofertę, warunki wynegocjowane z dostawcami i to, czy potrafimy później te produkty sprzedać.
Dobrze wykorzystane targi pozwalają znaleźć nowe marki, ograniczyć ryzyko zakupowe, wcześniej zabezpieczyć dostawy i przygotować ofertę, zanim klient zacznie o nią pytać.
I właśnie wtedy wyjazd na targi przestaje być kosztem, a zaczyna być elementem dobrze zaplanowanego handlu.