Brit Care Cat Soup – poprawa nawodnienia i smakowitości kocich posiłków! Nowość
Redakcja Magazynu PetInsider
produkty, zwierzęta
Informacja prasowa. Warszawa, 21.02.2024 r.
Reklama
Wyłączny dystrybutor marki Brit, firma Azan, wprowadza na rynek linię uzupełniających, wilgotnych karm dla kotów, Brit Care Cat Soup. Najnowsze, płynne receptury to nie tylko szansa podniesienie smakowitości codziennych posiłków, ale także doskonały sposób na zwiększenie udziału wody w diecie kota. Ten aspekt bezpośrednio przekłada się na ogólne nawodnienie organizmu, wspomagając zarazem prawidłową pracę układu moczowego kota.
Przodkowie dzisiejszych kotów pochodzą z przeważnie suchych obszarów lądu, przez co drapieżniki te przystosowały się do pozyskiwania wody z ciała ofiar. Niestety, zazwyczaj domowe koty piją niechętnie, nawet jeśli mają stale zapewniony dostęp do misek. Zwierzętom może wtedy grozić odwodnienie i jego niebezpieczne skutki. Istnieje szereg porad behawioralnych, mających na celu zachęcenie zwierzęcia do picia, np. odpowiednie rozlokowanie naczyń w mieszkaniu lub zapewnienie dostępu do atrakcyjnych form serwowania wody – fontann. Doskonałym sposobem jest także zwiększenie udziału posiłków o wysokiej wilgotności w codziennej diecie kota.
Co wyróżnia Brit Care Cat Soup?
Brit Care Cat Soup to najnowsza linia bezzbożowych karm dla kotów, którą wyróżniają następujące zalety:
różnorodność smaków – 5 smaków do wyboru, dzięki czemu łatwiej trafić w gusta również wybrednych kotów,
uniwersalność zastosowania – karmy są polecane kotom dorosłym, również po przebytym zabiegu sterylizacji/kastracji,
wszechstronność wykorzystania – idealne jako urozmaicenie diety kota, ale także topper do pełnoporcjowych posiłków,
płynna konsystencja – karmę poza bezpośrednim podaniem do miski można również serwować w zabawkach typu lickimaty,
wsparcie przebiegu prawidłowego trawienia oraz kształtowania się odporności – zawartość prebiotyków i probiotyków,
ograniczenie odczuwania stresu, dbałość o dobre samopoczucie emocjonalne – zawartość kocimiętki,
wspomaganie funkcjonowania narządu wzroku, serca, prawidłowego przebiegu ciąży i wielu innych procesów – zawartość tauryny,
przejrzysty skład – brak zbędnych dodatków: zbóż, GMO, soi oraz cukru,
Atrakcyjna gramatura – saszetka 75g.
Oferta dostępnych smaków:
● Brit Care Cat Soup with Duck
Uzupełniająca wilgotna karma z kurczakiem i kaczką.
● Brit Care Cat Soup with Chicken
Uzupełniająca wilgotna karma z kurczakiem.
● Brit Care Cat Soup with Salmon
Uzupełniająca wilgotna karma z kurczakiem i łososiem.
● Brit Care Cat Soup with Tuna
Uzupełniająca wilgotna karma z kurczakiem i tuńczykiem.
● Brit Care Cat Soup with Turkey
Uzupełniająca wilgotna karma z kurczakiem i indykiem.
Produkt dostępny w opakowaniach o gramaturze 75g.
O marce Bit
Profilaktyka przez żywienie stanowi główną zasadę komponowania konkretnych formuł marki Brit. Eksperci tworzący je zdają sobie sprawę, że domowe zwierzęta, podobnie jak ludzie, są narażone na stresy i poważne choroby. Opracowywanie unikalnych receptur opartych na starannie wyselekcjonowanych składnikach pozwala na tworzenie różnorodnych formuł, których szeroka paleta ułatwia dobór konkretnej karmy lub smakołyków do indywidualnych potrzeb zwierzęcia. Właściwa dieta ma ogromny wpływ na zdrowie i kondycję organizmu czworonogów. W karmach Brit można znaleźć tylko to, co najlepsze dla zwierząt: wysokiej jakości mięso, ryby, owoce, warzywa i zioła, a także niezbędne składniki funkcyjne.
Wyłącznym dystrybutorem marki Brit na Polskę jest firma Azan.
ZOO SALON – Targi Artykułów dla Zwierząt Domowych to wydarzenie stworzone z myślą o firmach, które chcą skutecznie dotrzeć do właścicieli zwierząt i zwiększyć sprzedaż swoich produktów oraz usług.
Reklama
Podczas najbliższej edycji Targi Kielce odwiedzi około 5000 zwiedzających – uczestników Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych Kielce Duo CACIB 2026 oraz gości targowych. To aktywni właściciele zwierząt, hodowcy i pasjonaci, którzy przyjeżdżają z konkretnym celem – szukają sprawdzonych marek, nowości rynkowych i produktów dla swoich pupili.
Obecność na ZOO SALONIE to szansa na:
bezpośredni kontakt z tysiącami potencjalnych klientów,
prezentację nowości produktowych i budowanie rozpoznawalności marki,
sprzedaż oraz pozyskanie nowych odbiorców i partnerów handlowych,
budowanie zaufania dzięki osobistym rozmowom z klientami,
poznanie opinii użytkowników i aktualnych trendów rynku zoologicznego.
Na targach swoją ofertę zaprezentują producenci i dystrybutorzy karm, suplementów, kosmetyków, akcesoriów, transporterów, legowisk, zabawek, artykułów rymarskich oraz wielu innych produktów dla zwierząt domowych. To idealne miejsce do premiery nowych produktów, prowadzenia sprzedaży, organizacji pokazów i budowania długofalowych relacji z klientami.
Ogromnym atutem wydarzenia jest jego równoległa organizacja z Międzynarodową Wystawą Psów Rasowych Kielce Duo CACIB 2026, która co roku przyciąga tysiące świadomych konsumentów i hodowców z całej Polski. Dzięki temu wystawcy docierają do grupy odbiorców, która jest realnie zainteresowana zakupem produktów i usług dla zwierząt.
ZOO SALON to nie tylko stoisko na targach – to możliwość spotkania 5000 potencjalnych klientów w ciągu jednego weekendu, zaprezentowania swojej marki w profesjonalnym otoczeniu i zwiększenia sprzedaży wśród najbardziej zaangażowanych miłośników zwierząt.
Pokaż swoją ofertę tam, gdzie są Twoi klienci. Dołącz do grona wystawców ZOO SALONU i wykorzystaj potencjał jednego z najważniejszych wydarzeń zoologicznych w regionie.
Kiedyś wizyta w sklepie zoologicznym miała prosty przebieg. Klient kupował karmę, smycz, żwirek, a czasem jeszcze piłkę, którą pies i tak chętniej zamieniał na starą skarpetkę. Dziś ten sam opiekun odwiedza sklep stacjonarny albo internetowy z dużo bardziej złożoną listą potrzeb. Szuka nie tylko produktu, lecz także jakości, bezpieczeństwa, wygody i potwierdzenia, że wybiera dobrze. Coraz częściej chce również mieć poczucie, że troszczy się o zwierzę tak odpowiedzialnie, jak troszczyłby się o bliskiego domownika. To nie jest publicystyczna przesada. Dane udostępnione w serwisie Statista pokazują, że w Polsce rośnie zarówno liczba zwierząt domowych, jak i popyt na produkty dla nich, a sam rynek karmy dla zwierząt ma rosnąć średnio o 3,93% rocznie.
Reklama
To właśnie dlatego marketing w branży zoologicznej staje się jednym z głównych narzędzi budowania wartości marki. Jeżeli rynek rośnie, ale klient jednocześnie pozostaje ostrożny cenowo, przewagę zyskuje ten, kto najlepiej rozumie motywacje zakupowe opiekuna. Dane pokazują bowiem dość ciekawy paradoks. Właściciele zwierząt są gotowi wydawać coraz więcej na podstawowe produkty, zwłaszcza na żywienie, ale jednocześnie zachowują rozsądek tam, gdzie uznają wydatek za dodatkowy albo łatwy do ograniczenia.
Widać to szczególnie dobrze w dwóch obszarach. Z jednej strony średni przychód na mieszkańca w polskim rynku karmy dla zwierząt wzrósł w 2024 roku do 43,31 dolara, czyli do około 170–175 złotych na osobę przy obecnym kursie dolara. Z drugiej strony ci sami opiekunowie wciąż dość ostrożnie podchodzą do dodatkowych usług opiekuńczych. Według opisu Statista w 2024 roku większość właścicieli zostawiała zwierzęta podczas wyjazdów pod opieką rodziny lub znajomych, a 60% wydawało na dodatkową opiekę wakacyjną mniej niż 100 złotych. To bardzo ważna wskazówka dla marketerów. Polski klient nie myśli w kategoriach: wydam więcej bez zastanowienia. Polski klient myśli raczej tak: wydam więcej tam, gdzie naprawdę widzę sens.
Na polskim rynku zoologicznym nie wystarczy już lubić zwierząt, żeby skutecznie sprzedawać. Trzeba jeszcze rozumieć ludzi, którzy je kochają, najlepiej na podstawie danych, a nie wyłącznie intuicji.
Z perspektywy marek oznacza to koniec prostego myślenia, że sam wzrost rynku załatwi sprzedaż. Liczba zwierząt w polskich domach rośnie, a Statista wskazuje, że psy i koty w Polsce liczone łącznie przekraczają 12,3 miliona, z czego 11,39 miliona to zwierzęta mające opiekunów. Jednak sam fakt, że w domu mieszka pies albo kot, nie mówi jeszcze niczego o tym, co naprawdę przekona klienta do zakupu. Dopiero zestawienie danych o wzroście rynku z danymi o zachowaniach zakupowych pozwala zrozumieć, że dzisiejszy opiekun zwierzęcia częściej kupuje świadomie, porównuje oferty, czyta opisy, wraca do sprawdzonych marek i oczekuje od komunikacji czegoś więcej niż samej ceny zaznaczonej czerwonym kółkiem.
Na tym tle bardzo wyraźnie widać znaczenie handlu internetowego. W 2025 roku Zooplus.pl i Zooart.com.pl należały do najwyżej notowanych sklepów internetowych z produktami zoologicznymi w Polsce. Nie jest to tylko ciekawostka o dwóch rozpoznawalnych adresach. Jest to wyraźny sygnał, że klient branży pet oswoił już zakupy online i nie traktuje internetu jako awaryjnego rozwiązania, kiedy zabrakło czasu na wyjazd do sklepu stacjonarnego. Dla wielu marek i detalistów sprzedaż internetowa staje się dziś pełnoprawnym miejscem budowania relacji, zaufania i lojalności.
Skoro klient kupuje online, zmieniają się także reguły gry marketingowej. W sklepie stacjonarnym uwagę przyciąga półka, ekspozycja i rozmowa ze sprzedawcą. W internecie rolę sprzedawcy przejmują opis produktu, opinie, zdjęcia, porównania, rekomendacje i cały ekosystem treści, który pomaga podjąć decyzję. W branży zoologicznej nie wystarczy już powiedzieć, że karma jest dobra. Trzeba jeszcze jasno i wiarygodnie wyjaśnić, dla jakiego zwierzęcia jest odpowiednia, w jakiej sytuacji się sprawdzi, czym różni się od tańszej alternatywy i dlaczego jej zakup przynosi opiekunowi realną korzyść. Rynek rosnący o kilka procent rocznie nie nagradza dziś samej obecności. Nagradza zrozumienie klienta.
Warto przy tym zauważyć, że coraz silniej działa zjawisko, które można nazwać spokojną humanizacją. Nie chodzi wyłącznie o modne deklaracje, że pies jest członkiem rodziny, chociaż ten sposób myślenia oczywiście ma znaczenie. Ważniejsze jest to, jak przekłada się on na codzienne wybory. Skoro opiekun traktuje zwierzę jako ważną część życia domowego, rośnie znaczenie produktów jakościowych, specjalistycznych i dopasowanych do konkretnej potrzeby. Prawie co czwarty Polak podawał w 2024 roku swoim zwierzętom karmę specjalistyczną. Z punktu widzenia marketingu jest to informacja bardzo cenna, ponieważ pokazuje, że segmentacja nie jest już teoretycznym ćwiczeniem z prezentacji sprzedażowej, lecz realnym warunkiem skutecznej komunikacji.
Marka, która mówi dziś do wszystkich, w praktyce nie mówi do nikogo. Inaczej trzeba komunikować się z opiekunem młodego i aktywnego psa, inaczej z właścicielką kota po zabiegu, a jeszcze inaczej z osobą, która dopiero co przygarnęła zwierzę i stoi przed regałem z miną studenta zagubionego w pierwszym dniu sesji. Dane rynkowe nie podpowiadają gotowych sloganów, ale uczą pokory. Pokazują, że klient nie kupuje tylko worka karmy ani kolejnego drapaka. Klient kupuje spokój, wygodę, poczucie odpowiedzialności i przekonanie, że podejmuje dobrą decyzję.
Najskuteczniejszy marketing w branży pet nie polega dziś na tym, żeby klientowi wmówić potrzebę. Polega na tym, żeby rozpoznać potrzebę, którą klient już ma, i odpowiedzieć na nią mądrze, uczciwie oraz na podstawie rzeczywistych danych.
Dlatego najlepszy marketing w branży zoologicznej coraz częściej przypomina dobrze poprowadzoną rozmowę, a coraz rzadziej jednostronny komunikat reklamowy. Jeżeli opiekunowie wydają coraz więcej na karmę, marka powinna mówić o składzie, funkcji, jakości i efektach. Jeżeli pozostają ostrożni w obszarze usług dodatkowych, nie należy wciskać im luksusu na siłę, lecz pokazać konkretną wartość, wygodę albo oszczędność czasu. Jeżeli rośnie znaczenie kanałów online, trzeba inwestować nie tylko w reklamy nastawione na szybką sprzedaż, lecz także w treści edukacyjne, które skracają dystans i budują zaufanie jeszcze przed zakupem.
To właśnie edukacja może stać się jednym z najmocniejszych wyróżników marek pet w najbliższych latach. Wokół zwierząt rośnie także zainteresowanie treściami internetowymi, a czołowe kanały przyciągają coraz większą publiczność. Kanał Piesologia na YouTubie ma prawie 175 tysięcy subskrybentów! Można się lekko uśmiechnąć i powiedzieć, że psy po raz kolejny wyprzedziły marketingowe plany niejednej marki. Trudno jednak zignorować szerszy wniosek. Skoro odbiorcy chcą oglądać, czytać i śledzić treści o zwierzętach, to znaczy, że komunikacja marek nie powinna ograniczać się do katalogu promocji. Branża zoologiczna ma naturalny potencjał do opowiadania historii, budowania zaangażowania i tworzenia treści, które są jednocześnie użyteczne i sprzedażowe.
W praktyce oznacza to konieczność przejścia od marketingu reaktywnego do marketingu opartego na danych. Marketing reaktywny pyta, co wrzucić do kampanii w przyszłym miesiącu. Marketing oparty na danych pyta najpierw, jak naprawdę zachowuje się klient i za co rzeczywiście chce płacić. Jeżeli dane pokazują, że wydatki na żywienie rosną szybciej niż gotowość do ponoszenia kosztów usług dodatkowych, nie warto budować całej komunikacji wyłącznie wokół luksusowego doświadczenia. Lepiej oprzeć ją na konkretnych korzyściach związanych z codziennym życiem zwierzęcia i opiekuna. Jeżeli dane pokazują rosnącą rolę zakupów internetowych, wtedy strona produktu, automatyczne przypomnienia, program lojalnościowy i sensowne treści stają się równie ważne jak kampania wizerunkowa.
To prowadzi do prostego, choć nie zawsze wygodnego wniosku. Na polskim rynku zoologicznym nie wystarczy już lubić zwierząt, żeby skutecznie sprzedawać. Trzeba jeszcze rozumieć ludzi, którzy je kochają, a najlepiej rozumieć ich nie intuicyjnie, lecz na podstawie danych. Publicznie dostępne informacje pokazują wyraźnie, że rynek jest w dobrej kondycji, konsument dojrzewa, kanał online zyskuje znaczenie, a decyzje zakupowe stają się coraz bardziej selektywne. Dla marketingu kończy się epoka komunikacji ogólnej, a zaczyna czas precyzji.
Właśnie w tym kryje się najciekawsza zmiana. Polski opiekun zwierzęcia nadal potrafi porównać trzy ceny w pięć minut, westchnąć nad rachunkiem i powiedzieć, że wszystko drożeje. Po czym wraca do domu i kupuje lepszą karmę, ponieważ chce dla swojego psa albo kota czegoś naprawdę dobrego. Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Jest za to bardzo cenna lekcja dla całej branży. Najskuteczniejszy marketing nie polega dziś na tym, by wmawiać klientowi potrzebę. Najskuteczniejszy marketing polega na tym, by rozpoznać potrzebę, którą klient już ma, i odpowiedzieć na nią mądrze, uczciwie oraz na podstawie rzeczywistych danych.
Producent karmy dla zwierząt domowych z Nowego Tomyśla zostaje partnerem marketingowym nowego filmu DC.
Reklama
Z okazji kinowej premiery filmu Supergirl, która odbędzie się w Polsce 26 czerwca, Josera nawiązuje międzynarodową współpracę marketingową z Warner Bros. Jako wyłączny partner petfoodowy filmu, producent karmy dla zwierząt z Nowego Tomyśla opracował koncepcję kreatywną kampanii in-house. Działania będą prowadzone od czerwca do końca lipca w Polsce, Niemczech i Austrii, koncentrując się przede wszystkim na kanałach cyfrowych i mediach społecznościowych.
Kiedy Krypto pojawia się na ekranie
Josera sięga po motywy ze świata Supergirl i przenosi je do codzienności opiekunów psów. Fani filmu od razu rozpoznają charakterystyczne nawiązania, ale nie trzeba znać fabuły, aby również zrozumieć przesłanie kampanii marki.
Centralną postacią kampanii jest Krypto, wierny psi towarzysz Supergirl. Za pośrednictwem tego zwierzęcego aktora Josera stawia psy w roli bohaterów codzienności i prezentuje swoją ofertę karm dla psów z wykorzystaniem wizualnych elementów świata superbohaterów. Hasła takie jak „Karmy dla psich bohaterów” czy „Nie musisz szukać w całym wszechświecie. Karmę dla swojego psiego bohatera znajdziesz w Josera” łączą filmowy świat z obietnicą marki.
– Świadomie sięgamy po kreatywne pomysły i nieszablonowe formaty. Ta nietuzinkowość to istotna część tożsamości naszej marki. Współpraca z Warner Bros. jest dla nas premierą. Mamy nadzieję, że dzięki niej zyskamy międzynarodową uwagę, a przy okazji po prostu będziemy się dobrze bawić w świecie Supergirl i DC – mówi Elżbieta Juszczak, Marketing Manager w firmie Josera.
– Josera podjęła tematykę świata Supergirl w sposób, który idealnie dopasowuje się do tego uniwersum, a jednocześnie zachowuje własny, niezależny charakter marki – komentuje Mateusz Falender, Senior Brand & Performance Marketing Manager w Warner Bros. Poland– W przypadku współprac z partnerami marketingowymi szczególnie interesujące jest obserwować, jak partnerzy nie tylko eksponują licencję, ale twórczo rozwijają ją dalej. Jestem przekonany, że widzowie także to docenią.
Josera w świecie filmu
Dla marki Josera współpraca z branżą filmową nie jest nowością. Firma towarzyszyła już produkcji kinowej Lassie. Nowe przygody. Natomiast kampania związana z Supergirl jest pierwszą realizowaną na skalę międzynarodową i zarazem pierwszą współpracą na poziomie globalnego studia.
Premiera filmu Supergirl odbędzie się już 26 czerwca w polskich kinach. Spot kampanii można obejrzeć pod linkiem: LINK.
O marce Josera
Marka Josera jest odpowiedzią na naszą pasję do psów, kotów i koni. Produkujemy najwyższej klasy karmę dla tych zwierząt, na każdy etap ich życia. Jakość produktu idzie w parze z wyszukaną recepturą, która oferuje wyjątkowy smak, bez dodatku sztucznych barwników i aromatów. Nasza najnowocześniejsza inwestycja w Nowym Tomyślu umożliwi odpowiedź na oczekiwania najbardziej wymagających klientów, a dzięki jej centralnemu położeniu w Europie zapewni płynność dostaw.
O ERBACHER the food family
ERBACHER the food family jest ekspertem w zakresie żywienia. W swoich zakładach w Niemczech i Polsce, produkuje najwyższej jakości pasze dla zwierząt użytkowych w rolnictwie, karmy dla psów, kotów, pasze dla koni, a także wysokiej jakości żywność dla ludzi. Do portfolio ERBACHER the food family należą m.in. marki: Josera, Josi, Green Petfood, Bavaro. Firma posiada zakłady produkcyjne w Niemczech i Polsce, spółki w Tanzanii i w Ukrainie. Międzynarodowe lokalizacje w jeszcze większym stopniu ułatwiają zaopatrywanie zwierząt domowych i użytkowych na całym świecie oraz promują lokalną gospodarkę.