listopad to miesiąc, w którym branża zoologiczna wchodzi w decydującą fazę. Z jednej strony analizujemy dane z rynku i wyciągamy wnioski, z drugiej – przygotowujemy się na świąteczny szczyt sprzedaży. W tym numerze PetInsidera łączymy oba światy: wiedzę i emocje.
Zaczynamy od twardych faktów – raportu o preferencjach opiekunów kotów, który pokazuje, że klienci coraz częściej szukają jakości, funkcjonalności i dopasowania karmy do stylu życia pupila. To sygnał, że segment kocich produktów ma przed sobą ogromny potencjał rozwoju.
Dalej – praktyka dnia codziennego: spirulina dla psa, czyli suplement, o którym warto wiedzieć więcej; karma Happy Life, która trafia w potrzeby klientów szukających produktów pomiędzy segmentem ekonomicznym a premium; oraz poradniki o zabawkach dla psów i kotów, które pokazują, jak doradzać, by klient wracał nie tylko po produkt, ale i po rozmowę. Warto zwrócić też uwagę na karmy marki Animonda dla psów małych ras, łączące wysoką smakowitość z przemyślanym składem – to kategoria, w której liczy się każdy detal.
Nie zabraknie też tematów sezonowych. Z myślą o nadchodzącym szczycie sprzedaży przygotowaliśmy blok artykułów o Black Friday i świątecznych zakupach – od empatycznej komunikacji z klientem, przez wywiad o strategiach e-commerce, aż po praktyczny przewodnik „Black Friday bez chaosu”. Piszemy również o tym, jak zbudować ofertę prezentową, która zwiększy średni koszyk, i jak przygotować zespół na grudniowy maraton, zachowując ducha świąt.
Listopadowy PetInsider to wydanie pełne praktycznych inspiracji – od analizy trendów po konkretne działania, które pomogą Wam dobrze zakończyć rok. Bo za każdą liczbą i każdą sprzedażą stoi człowiek – opiekun, który chce dla swojego zwierzaka po prostu jak najlepiej.
Życzymy mądrych decyzji, spokojnych przygotowań i wiele satysfakcji z pracy w tym intensywnym, ale pięknym czasie.
Spis artykułów - listopad 2025
Karma dla kotów oczami klientów – czego oczekują opiekunowie?
Nowości branżowe
Spirulina dla psa – wady i zalety
Co polecać, gdy mały pies nie chce jeść? Postaw na Animondę
Między premium a ekonomią – Happy Life wypełnia lukę, której rynek potrzebował
Dobierz zabawkę do psa – poradnik sprzedawcy
Zabawki dla kota: jak doradzić, by klient wrócił po więcej
Sylwester bez strachu – jak przygotować psa na głośną noc
Prezenty dla psów i kotów – jak wykorzystać świąteczny sezon
Czarny piątek z empatią
Black Friday w e-commerce pet: walka o uwagę, nie tylko cenę – wywiad
Black Friday bez chaosu: jak nie tracić sprzedaży, gdy ruch rośnie lawinowo
Świąteczne zestawy i pakiety – jak zwiększyć średni koszyk zakupowy
Zespół w grudniu: jak przetrwać gorący sezon i zachować ducha świąt
Black Friday i świąteczne promocje – co wolno, a czego nie wolno w reklamie i obniżkach
Marka Fitmin For Life rozszerza swoją ofertę karm mokrych o nową linię kremowych karm uzupełniających w tubkach. Produkty powstały jako odpowiedź na rosnące zainteresowanie opiekunów żywnością o prostym składzie, wysokiej zawartości świeżego mięsa oraz delikatnej, kremowej konsystencji, którą koty chętnie akceptują.
Fitmin For Life Cream Sauce
Nowa linia obejmuje trzy warianty smakowe: Cream Sauce Chicken, Duck oraz Beef (100 g). Każdy produkt to połączenie mięsa wysokiej jakości z aromatycznym sosem, tworząc lekkostrawną formułę idealną zarówno dla młodych kociąt, jak i dorosłych kotów. Receptury przygotowano bez zbóż, sztucznych barwników i konserwantów, co czyni je odpowiednimi także dla zwierząt o wrażliwym układzie pokarmowym.
Wysoka smakowitość produktów jest efektem zastosowania świeżych surowców oraz naturalnych składników. Dodatek tauryny, niezbędnej w diecie kota, wspiera prawidłowe funkcjonowanie serca, narządu wzroku oraz układu odpornościowego. Dzięki kremowej strukturze karmy mogą być podawane jako samodzielny przysmak, dodatek do karmy suchej lub sposób na uatrakcyjnienie codziennych posiłków.
Szczególną uwagę zwracają poręczne, zamykane tubki, które ułatwiają przechowywanie produktu i pozwalają zachować jego świeżość po otwarciu. To rozwiązanie idealne dla opiekunów, którzy podają kotu mniejsze porcje w ciągu dnia lub chcą mieć przysmak zawsze pod ręką – w domu, w podróży czy podczas zabawy. Miękka forma tubki umożliwia także wygodne podawanie karmy bezpośrednio z opakowania, co może wspierać budowanie relacji i zaufania pomiędzy opiekunem a kotem.
„Dbamy o to, by nasza oferta dla kotów stale się rozwijała i oferowała opiekunom coraz więcej wygodnych rozwiązań. Nowe kremowe tubki w poręcznych, zamykanych opakowaniach ułatwiają podawanie mniejszych porcji i pomagają utrzymać świeżość karmy. To wygodne uzupełnienie codziennego żywienia, oparte na prostych składnikach i lekkiej formule.” – Aniela Pilarska Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, Dibaq Polska.
Trzy warianty smakowe
Skład: woda 53,3%, świeża wołowina 20%, świeża pierś z kurczaka 18%, wątroba wołowa 3%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.
Skład: woda 51,3%, świeża pierś z kaczki 23%, świeża pierś z kurczaka 20%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.
Skład: woda 49,29%, świeża pierś z kurczaka 45%, tłuszcz drobiowy 2%, skrobia z tapioki 2%, guma guar, ekstrakt z drożdży, guma ksantanowa.
Oferta handlowa i promocyjna dostępna jest u kierowników obszaru Dibaq Polska sp. z o. o.
Mokra karma to smakowity i aromatyczny posiłek, który idealnie wpisuje się w potrzeby kota będącego bezwzględnym mięsożercą. Jest bogata w składniki odżywcze i może stanowić podstawę jego diety. Dowiedz się, jak „zwykła saszetka” może wpływać na zdrowie i samopoczucie Twojego pupila na każdym etapie jego życia.
Dlaczego warto karmić kota mokrą karmą?
1. Wsparcie dla prawidłowego nawodnienia – mokra karma dostarcza kotu nawet 75% dziennego zapotrzebowania na wodę, co sprzyja zdrowiu dróg moczowych i zmniejsza ryzyko kamicy. 2.Dieta dostosowana do natury kota – mokra karma zawiera wysoki udział mięsa i podrobów, dostarczając kotu niezbędnych aminokwasów, witamin, minerałów oraz kwasów tłuszczowych. 3. Smakowitość i atrakcyjność dla wybrednych kotów – koty słyną ze swojej wybredności, ale mokre karmy przyciągają je bogactwem białka i tłuszczu, które naturalnie odpowiadają ich preferencjom.
Jedna saszetka, wiele możliwości
Marka Animonda przygotowała trzy linie wysokiej jakości karm w saszetkach, które pozwalają dobrać idealny posiłek do potrzeb Twojego kota:
Animonda Carny – stuprocentowo mięsna karma z naturalną strukturą mięsa. Dostępna w różnych połączeniach gatunków mięsa, zarówno dla kociąt, jak i kotów dorosłych.
Animonda Integra Protect – specjalistyczne karmy dla kotów z cukrzycą, alergiami pokarmowymi, niewydolnością nerek czy kamieniami moczowymi.
Animonda Vom Feinsten – luksusowe smaki w delikatnych sosach, idealne dla wymagających kotów. Dostępne warianty zawierają m.in. dziczyznę, królika, kaczkę czy czarniaka.
Każda z linii oferuje szeroki wybór wariantów smakowych, dzięki czemu można dopasować dietę do indywidualnych potrzeb każdego kota: od kociąt, przez koty dorosłe, po seniorów.
Dlaczego warto sięgać po karmy Animonda?
Karmy Animonda to gwarancja jakości i receptur dostosowanych do naturalnych potrzeb kotów. Starannie dobrany skład oraz brak zbędnych dodatków sprawiają, że cieszą się zaufaniem opiekunów zwierząt.
Bez sztucznych dodatków – brak barwników, konserwantów i wzmacniaczy smaku zwiększa zaufanie klientów.
Bez zbóż, soi i cukru – odpowiednie dla kotów z alergiami i wrażliwym układem pokarmowym.
Naturalne składniki i wysoka zawartość mięsa – gwarantują smakowitość i optymalne wartości odżywcze, co przekłada się na wysoką akceptację karmy przez koty.
Bogaty wybór smaków i konsystencji – od mięsnych kawałków po galaretki i sosy, co ułatwia dopasowanie diety do preferencji zwierzęcia.
Korzyści dla Twojego sklepu:
Wysoka rotacja produktów dzięki zaufaniu klientów.
Możliwość budowania lojalności poprzez rekomendację wysokiej jakości karm.
Szeroka oferta dopasowana do różnych potrzeb i preferencji kotów.
Komu polecać produkty Animonda?
Produkty Animonda sprawdzą się dla różnych grup klientów:
Właściciele kociąt – linia Animonda Carny oferuje pełnowartościowe karmy dostosowane do potrzeb młodych kotów.
Opiekunowie wybrednych kotów – Animonda Vom Feinsten to luksusowe połączenia smakowe, które przypadną do gustu nawet najbardziej wymagającym mruczkom.
Osoby dbające o zdrowie kota – Animonda Integra Protect to idealne rozwiązanie dla kotów z cukrzycą, chorobami nerek czy alergiami.
Klienci szukający naturalnej diety – Animonda Carny oferuje karmy o wysokiej zawartości mięsa, bez zbędnych dodatków.
Polecając Animondę, masz pewność, że oferujesz klientom karmę, która spełni ich oczekiwania i będzie wspierać zdrowie ich pupili.
Największym skarbem każdego przedsiębiorcy jest lojalny klient. To truizm. Wszyscy to wiemy. Ale co z tą wiedzą robimy? Albo czego nie robimy? Bardzo często nie robimy na przykład newsletterów (czyli biuletynów). I to jest wieki błąd, bo taki rodzaj komunikacji z klientami ma wielką moc. Czytelniku, z pewnością i Ty subskrybujesz przynajmniej jeden, jeśli nie kilka. Czemu więc samemu, korzystając jako użytkownik, nie dajesz takiej szansy swoim klientom?
Z tego artykułu dowiesz się:
jak newsletter pomaga budować lojalność klientów i dlaczego jest to skuteczne narzędzie marketingowe,
jak zaplanować newsletter – znaczenie jasnej koncepcji i odpowiedzi na pytanie: „Co klient z tego będzie miał?”,
jak legalnie i efektywnie zbierać adresy e-mail,
jak tworzyć atrakcyjne i angażujące treści.
Dlaczego biuletyny są tak skuteczne?
No dobrze, zacznijmy od tego, że wcale nie muszą być skuteczne. Są tylko wtedy, jeśli zadbamy o cały proces: od koncepcji, przez zebranie początkowej bazy subskrybentów, stworzenie kolejnych biuletynów (numerów), aż po… mierzenie rezultatów. Zaraz po tym proces trzeba powtórzyć.
Koncepcja
Odpowiedz sobie na pytanie: „Po co mi to?”. A zaraz po tym na… to samo pytanie, ale z perspektywy klienta. Usłyszałem kiedyś podczas jednej z konferencji bardzo mądre zdanie, „sprzedane” publiczności w humorystyczny sposób. Prelegent napisał na tablicy WIIFM i zapytał, co to. Po chwili ciszy powiedział z przepięknym amerykańskim akcentem: „Dabylju aj aj ef em”. Wymówił to jak nazwę stacji radiowej. A potem wyjaśnił, że chodzi o: „What’s In It For Me?”, co po polsku oznacza „Co ja z tego będę miał?”. Zawsze, absolutnie zawsze powinniśmy pamiętać, że klient zadaje sobie to pytanie. Jeśli nie znajdzie dobrej odpowiedzi, nie otworzy maila z newsletterem.
Biuletyn to narzędzie, dzięki któremu możesz: • informować o promocjach i nowościach, • edukować klientów, np. poprzez porady dotyczące pielęgnacji zwierząt czy historie ich pupili, • budować społeczność wokół marki – to dziś jeden z najważniejszych trendów marketingowych, • zachęcać do odwiedzin w sklepie na różne kreatywne sposoby.
Wszystko to są dobre pomysły, pod warunkiem że klient też będzie coś z tego miał. Pamiętaj, nie piszesz newslettera dla siebie, tylko dla swoich klientów.
Email marketing concept. Mail newsletter send. Receive envelope email. Message contact reminder. Technology marketing. laptop smartphone typing letter cover notification.
Baza adresowa
To najtrudniejszy etap. Potrzebujesz zebrać adresy e-mailowe zgodnie z obowiązującymi przepisami. Możesz zbierać je zarówno w sklepie stacjonarnym, jak i online. Pamiętaj tylko o RODO. Nie wpisuj cudzych adresów samowolnie. Może Cię to bardzo drogo kosztować.
Koniecznie dodaj formularz zapisu na newsletter na swojej stronie WWW. Stwórz odpowiednie posty na social media. Jeśli da się je „przypiąć” czy wyróżnić, zrób to. Do zapisów możesz zachęcać również na tematycznych grupach i forach dyskusyjnych. Pamiętaj tylko o sprawdzeniu regulaminów takich społeczności. Jeśli zbyt pochopnie dodasz taką zachętę wbrew regulaminowi grupy, nic nie zyskasz, tylko stracisz.
Zachęcaj do zapisów do biuletynu każdego klienta. Jeśli chcesz mieć pewność, że skorzysta z tej opcji większa liczba osób, zaoferuj w zamian rabat na zakupy (może być dopiero na kolejne) albo jakiś drobny prezent czy udział w konkursie (tutaj również uważaj na kwestie prawne, np. dotyczące loterii).
W trakcie zbierania adresów wybierz narzędzie, którym roześlesz biuletyn. Dostępnych na rynku jest ich całkiem dużo. Niektóre oferują darmowy dostęp w ramach określonego limitu – liczby adresów e-mail lub częstotliwości wysyłek. Z pewnością warto sprawdzić MailChimp, MailerLite, GetResponse. Sam znam FreshMaila, który niedawno połączył się z MailerLite.
Stworzenie numeru
Warto pomyśleć o nazwie dla Twojego biuletynu. Skoro będzie pojawiać się co jakiś czas, niech buduje własną markę. Pomyśl więc o czymś chwytliwym. Nazwa może być związana z nazwą Twojego sklepu, ale nie musi. Byle była kreatywna, niemylona z niczym innym i szybko zbudowała pozytywne skojarzenia. Gra słów, może melodyjność, może dowcip – sposobów na nazwanie takiego wydawnictwa jest wiele.
Co będzie zawierać? – to kolejne ważne pytanie
Warto pomyśleć o stałych kolumnach, cyklach, które uporządkują czytelnikom zawartość. Pomogą konsumować treść.
Przykłady takich cykli to: • „Produkt miesiąca” lub „Nowość tygodnia” – czyli regularne polecanie konkretnego artykułu, • „Kącik porad”– np. jak zadbać o psa lub kota latem, podczas burzy czy w podróży, • „Ciekawostka numeru”– możesz opisać historię konkretnej rasy czy intrygujące fakty ze świata zwierząt.
Ogranicza Cię tylko własna kreatywność! Tak, tylko własna, bo możesz zrobić konkurs-ankietę i zapytać swoich klientów, co chcieliby otrzymywać w takim biuletynie.
Ba! Jedną kolumnę możesz zaoferować właśnie swoim czytelnikom. W taki sposób buduje się społeczność. Myślę, że szczególnie dzieci chętnie opiszą swoje zwierzaki, a potem porozsyłają Twój newsletter znajomym i rodzinie, aby się pochwalić. Chyba nie muszę dodawać, że w każdym newsletterze powinna być zachęta do rozsyłania go znajomym, sąsiadom i… możliwość zapisania się do kolejnych wydań.
Pomyśl o częstotliwości. Jeśli będziesz wysyłać maile za często, stracisz wielu czytelników. Jeśli za rzadko, newsletter nie przyniesie owoców. Warto zapytać klientów, jaka częstotliwość im odpowiada i/lub na początku poeksperymentować. Raz w miesiącu, a może raz na dwa tygodnie. Nie polecam częściej.
Ważne!
Zadbaj o odpowiednią częstotliwość. Zbyt częste wysyłki zniechęcają, zbyt rzadkie – nie przynoszą efektów. Na starcie warto poeksperymentować lub zapytać klientów. Raz w miesiącu to bezpieczny punkt wyjścia.
Gdy będziesz rozeznawać się w narzędziach do rozsyłki, zauważysz, że czasami oferują też możliwość wysyłania SMS. Mnie pewien „znany owad” napastuje SMS-ami niemal codziennie. Zazwyczaj pisze w nich o promocjach. Zastanów się nad tym. Może nie tak często, ale… raz na jakiś czas warto zaoferować mały rabat, żeby zrobić sobie peak sprzedażowy.
Mierz efektywność
Regularnie sprawdzaj, ile osób otworzyło e-mail, ile kliknęło zawarty w wiadomości link, ile się z newslettera wypisało. Na tej podstawie modyfikuj kolejny numer. A potem zrób to samo. Ten cykl już się nie kończy. No chyba, za zakończysz działanie biuletynu.
Pamiętaj jednak, że newsletter może mieć wielki wpływ na lojalizowanie klientów. A klient lojalny to skarb (o czym na początku pisałem), bo tylko raz ponosisz tzw. koszt pozyskania klienta, a on ciągle kupuje. Klient jednorazowy również okupiony jest kosztem pozyskania, ale – że jest jednorazowy – to koszt ten nigdy się nie zamortyzuje.
Ważne! Newsletter może realnie wpływać na lojalność klientów. A lojalny klient to prawdziwy skarb, bo koszt jego pozyskania ponosisz tylko raz, a on wraca i kupuje dalej. Klient jednorazowy też kosztuje, ale ten wydatek nigdy się nie zwróci.
Najczęstsze obawy i dobre rady
Sporo osób uważa, że nie potrafi pisać tego typu treści. Rozumiem to doskonale, gdyby nie takie osoby agencja social media Ghost Writers, którą mam przyjemność wraz ze wspólniczkami prowadzić, nie miałaby co robić. Pamiętaj więc, że nie musisz tworzyć wszystkiego samodzielnie. Są agencje, jak nasza, czy copywriterzy – freelancerzy, którzy mogą Cię wesprzeć. Oczywiście możesz też skorzystać z narzędzi AI. Nie ufaj im jednak zbyt mocno. Ich styl pisania nie jest atrakcyjny. Nie ma w nim duszy. I to niestety może wpłynąć na efektywność, a właściwie jej brak. Do tego zdarza się im „halucynować”, czyli dopowiadać do faktów zmyślone rzeczy.
Warto swoich odbiorców nagradzać. Na przykład dawać im w prezencie jakiś wartościowy e-book, zaproszenie na webinar, czy jakąś specjalną ofertę cenową na określoną kategorię produktów, oczywiście określoną w czasie i ilości (dokładnie tak, jak robi to „znany owad”).
Zadbaj o regularność. To ważne, aby czytelnicy w określonym czasie, czyli np. co drugi poniedziałek o 8.00 otrzymywali biuletyn. Niech wykształcają nawyki.
I nigdy nie zapominaj o call to action! Wezwanie do działania to ważny element. Nie przesadzaj z nim. Nie dodawaj go co chwilę, ale jedno w każdym numerze nie będzie przesadą. Ma być dobrze widoczne, czytelne i nienachalnie zachęcające do skorzystania z oferty.